STARE SŁOWA, KTÓRYCH MI SZKODA


W żywym języku, takim jak polski, dzieje się dużo, dynamicznie i w sposób najczęściej niekontrolowany. Słowa, całe wyrażenia, wycofują się w cień, by po latach uzyskać etykietę archaizmów. Na powierzchnię wypływają całkiem nowe i rzadko wyraża ktoś zdziwienie, że wyskoczyły jak filip z konopi. W tej publikacji prezentuję stare słowa, od dawna nie używane. Co więcej, z reguły ich znaczenia zapomniano wieki temu. A gdyby tak wróciły na swoje miejsce i wzbogaciły współczesną polszczyznę?

Proponuję – po odczytaniu wyrazu, a przed poznaniem jego znaczenia – w ramach małego quizu samodzielnie odpowiedzieć, co może kryć się pod nazwą. Jeśli nie znajomość, być może intuicja podpowie właściwy jego sens. Zaczynamy.

BABIZNA

„Słownik staropolski” podaje, że to starość, słabość i jest raczej w tej definicji odosobniony. Najczęściej znaczenie babizny należało do innej sfery, co wyjaśnia Gloger w „Encyklopedii staropolskiej”: w dawnem prawie polskiem, spadek i dziedzictwo po babce czyli babie, t.j. matce ojca lub matki.

Bartosz Paprocki pod koniec XVI wieku pisze: Z babizny została ogołocona. I jeszcze przykład Pawła Szczerbicza, sekretarza Stefana Batorego: Wnuki z ciotkami babiznę albo dziadowiznę równo biorą.

„Słownik języka polskiego” pod red. W. Doroszewskiego nie pozostawia wątpliwości: wyraz starodawny prawniczy, oznacza spadek i dziedzictwo po babie, czyli babce, tak jak dziadzizna po dziadku, ojcowizna po ojcu, macierzyzna po matce.

ALFABETA

Nie obrażajcie alfabety nazywając go analfabetą. Alfabeta, w przeciwieństwie do tego ostatniego, zna abecadło. Szkopuł w tym, że słabo. Doroszewski wyjaśnia – całe życie sylabizuje tylko, nie rozumiejąc wcale, co w ten nieszczęsny sposób niby to czyta.

Można znaleźć pojemniejszą  wersję, mówiącą, że alfabetyzm dotyczy również podstawowej wiedzy z różnych dziedzin i – mimo że nie słyszałem, by ktokolwiek terminem w tym znaczeniu się posługiwał – także umiejętności posługiwania się komputerem.

Ciekawe – znaczenie słowa analfabeta zna każdy, tymczasem to alfabeta jest współcześnie znacznie częściej spotykany. Coś o tym może powiedzieć każdy nauczyciel języka polskiego.

OBAŁEK

Przeczucie nie myli: coś się obaliło. W tym przypadku tak nazywano drzewo wyrwane przez burzę z korzeniami.

ALIBO

Nic innego, jak dzisiejsze albo, które wersję skróconą zyskało wskutek naturalnej skłonności do czynienia języka jak najbardziej ekonomicznym. Szkoda, że tak się stało, bo głoska i dodaje pospolitemu albo szlachetnej egzotyczności.

OSZŁOM

Najpierw był człowiekiem w hełmie (można także utworzyć przymiotnik oszłomiony). Mamy tu dawny wpływ germańskiego – hełm, obecnie uważa się, że to rutenizm, czyli zapożyczenie prawdopodobnie z ukraińskiego. Oszłom stopniowo przekształcał się w  oszołoma, oszołomionego, z całkiem innym niż pierwotne znaczeniem.

Chyba że uznamy każdego w hełmie, czyli oszłoma za oszołoma.

CETNO

Znaczy liczba parzysta. Także czetno. Słowo kojarzyło się pozytywnie; liczby parzyste uważano za dobre, porządne, godne czci, zaś nieparzyste (licho) jako złe i podłe.

„Cetno i licho”, tak nazywała się popularna staropolska gra polegająca na odgadywaniu, czy w zamkniętej dłoni znajduje się parzysta (cetno), czy nieparzysta (licho) liczba drobnych przedmiotów.

LUTOŚĆ

Pożyczyliśmy z czeskiego. Najpierw znaczyło srogość, surowość. Zauważmy, że te przymioty zachowano w nazwie drugiego miesiąca roku. Oprócz tego lutością dało się określić coś okrutnego, dzikiego, ostrego i piekącego.

Z kolei, kiedy ktoś odczuwał przykrość, cierpienie, żal mu było kogoś albo okazywał współczucie, powiadał przed wiekami – luto mi jest.

PRAŚWIEKREW

No dobrze, wiem, że brzmi złowrogo i nie ma co żałować (słowa). A chodzi o babkę męża.

SWARZYĆ

Znaczyło karcić, upominać. A pierwotnie: uroczyście wypowiadać. Nie znalazłem wyjaśnienia, czy z angielskim swear „przysięgać”, łączy jakieś pokrewieństwo. W niektórych źródłach można wyczytać, że istniało też drugie znaczenie: prażyć, skwarzyć.

Coś jednak ze swarzenia pozostało. Mamy przecież swary.

BEZDARNY

Inaczej mówiąc, człowiek nieudolny, pozbawiony talentu – bez darów.

W pewnym stopniu bliskie to definicji słowa bezradny (wymieniają się dwie litery) – niemogący sobie poradzić w życiu lub w trudnej sytuacji, świadczący o niemożności radzenia sobie.

MŁODZIK

Księżyc w pierwszej kwadrze. Niestety, wiedza, co to jest kwadra również nie jest powszechna.

O młodziku wspomniał Gałczyński w „Strasznej balladzie o zatopionej szynce”:

(…) zatonęła, po krzyku.
Guślarz stoi i płacze.
A księżyc na młodziku
i puchają puchacze;
no bo ktoś musi puchać.

Najsłynniejszego młodzika uwiecznił Tuwim w wierszu „Wspomnienie”, na zawsze już kojarzonym z interpretacją Czesława Niemena. W przedostatniej zwrotce:

Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
W parku płakałem szeptanymi słowy.
Młodzik z chmurek prześwitywał jesienny,
Od mimozy złotej – majowy.



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

KAWALER ZA PŁUGIEM SZUKA UTĘSKNIONEJ
31.01.2019
NIE BEZ KOZERY, BOHATEREM JEST PRZYIMEK OKOŁO
24.01.2019
NOWY ROK, A JUŻ ZASTAWIA PUŁAPKI
28.12.2018
ZIMA, WIĘC I SIARCZYSTE MROZY. TYLKO SKĄD TA SIARKA?
07.12.2018
NASZE CODZIENNE I POWSZECHNE BŁĘDY JĘZYKOWE
09.11.2018
CYFRA I LICZBA. ZASKOCZENIE NIEMAL PEWNE
02.11.2018
TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZ. XVII)
09.10.2018
JAK POPRAWNIE WYMAWIAĆ SŁOWO JABŁKO
21.09.2018
TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZ. XVI)
14.09.2018