A MOŻE BY TAK RZUCIĆ WSZYSTKO I WYJECHAĆ W BIESZCZADY


Na Mazurach – tylko raz, w Gdańsku i Szczecinie – nigdy, w Wielkopolsce – lata temu. Tak, mam na mapie Polski, którą uwielbiam odkrywać, białe plamy. Na szczęście nie należą do nich Bieszczady, choć przyznaję, pochodziłem po nich zaledwie kilka razy. Co tu dużo mówić, ciągnie mnie tam coraz bardziej, o czym już w tytule melancholijnie informuję. Z tym większym zaciekawieniem i nadzieją sięgnąłem po książkę pod zachęcającym tytułem „Zanim wyjedziesz w Bieszczady”, autorstwa kulturoznawcy i dwóch najsłynniejszych leśników w Polsce.

Ci dwaj to Kazimierz Nóżka i Marcin Scelina. Prowadzą na Facebooku, cieszący się niebywałym powodzeniem  (i słusznie), profil Nadleśnictwa Baligród. Zaglądam pod ten adres, ilekroć chcę zmniejszyć ciśnienie rozbrzmiewającego z każdej strony medialnego jazgotu; tutaj spokój – Bieszczady i tylko Bieszczady. Cienia polityki, naukowego zadęcia i popisów ex cathedra. Zdjęcia bez photoshopowych cudów, filmiki i zrozumiałe dla każdego komentarze dwóch leśnych pasjonatów. Jakiż to kojący balsam dla umysłu!

No dobrze, a sama książka? Czy po lekturze chce się wsiąść do samochodu i od razu jechać na południowo-wschodnie krańce? Nie mam wątpliwości – chce się. Szkopuł w tym, że nie bardzo wiadomo dokąd. Rozczarowany może być ten, kto sądzi, że przeczyta niemal czterystustronicowy przewodnik turystyczny. To książka bardziej dla chcących zrozumieć Bieszczady i dostrzec w nich coś więcej niż tylko szlaki, schroniska i krajobrazy. To również wciągający opis życia dwóch zaprzyjaźnionych bieszczadzkich leśników, którzy całym sercem kochają swoje miejsce na Ziemi. Różni ich niemal wszystko: wiek, dzieje rodzinne, sposób widzenia świata, zainteresowania, a nawet kuchnia. Łączy za to wielka pasja w wykonywaniu zawodu, patriotyzm lokalny i poczucie humoru.

Żywo, bez zanudzania, napisane fragmenty o historii regionu (co tu się działo!), łączą się zgrabnie z frapującym reportażem o codziennym życiu na tych wciąż surowych i nie zawsze bezpiecznych terenach. I właśnie ta „zwykła” codzienność najbardziej potrafi zaciekawić. Obaj leśnicy zgodnie przyznają, że, owszem, o spokój i ciszę łatwiej tu niż gdziekolwiek indziej w Polsce. Życie z dala od cywilizacji ma jednak swoją cenę i wielu początkowych entuzjastów osiedlenia się w Bieszczadach na stałe, nie wytrzymuje braku komfortu, jaki niesie miasto. Rozczarowani dezerterują. Jasne, że cywilizacja odcisnęła i na Bieszczadach swoje piętno i nie są one już tym samym, co za czasów choćby PRL, zresztą często przywoływanego. Ale jeśli mamy gdzieś w Polsce poszukiwać jeszcze dzikości i dominacji natury nad człowiekiem, to tylko tam.

Książka – pełna uroku, anegdot i opisu przygód, na jakie musi się w Bieszczadach przygotować każdy, a leśnik zwłaszcza – zawiera  również fragment, z którego autor mógł, moim zdaniem, zrezygnować. Chodzi o prostacki w gruncie rzeczy atak prowadzącej blok telewizji śniadaniowej Kingi Rusin i jakiegoś „znawcy” lasu na Kazimierza Nóżkę tuż po wyemitowaniu przychylnego reportażu o nim. Nie jestem przekonany, czy relacjonowanie niedorzeczności obojga w stylu wziętym z „Super Expressu” było potrzebne. Rozbiło spokojny i urokliwie gawędziarski ton całości.

„Zanim wyjedziesz w Bieszczady” nie jest typem opasłego folderu z pocztówkowymi zdjęciami. Ani przewodnikiem turystycznym z mapkami tras i zalewem mniej lub bardziej przydatnych wskazówek. Szczerze mówiąc, wcale tego nie żałuję. Jeśli ktoś chce, na rynku można przebierać w takich publikacjach.

Czym w takim razie jest? Znakomitą przystawką, która zaostrza apetyt. Tak intensywnie, że bez przerwy kołacze się myśl: ech, rzucić wszystko i pojechać w Bieszczady.



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

ZAMEK OLSZTYN. ŚWIT WRZEŚNIOWY
08.09.2017
OJCÓW. TURYŚCI MAJĄ SIĘ DOBRZE, MIEJSCOWI LEPIEJ
27.07.2017
LEŚNIÓW SŁYNIE, CHOĆ NA UBOCZU I MAŁO ZNANY
06.07.2017
rzeka wisła w ustroniu
USTROŃ, MURAL I KANAPKI
03.10.2015
poliptyk w bazylice mniejszej św. andzreja w olkuszu
OLKUSZ – SREBRNE MIASTO BEZ SREBRA
25.09.2015
dawna zabudowa gotyckiego zamku rabsztyn
ZAMEK RABSZTYN. A MOGŁO BYĆ LEPIEJ
05.09.2015
Góra Zborów Jura Krakowsko-Częstochowska
POCZUJ JURĘ. CZEKA GÓRA ZBORÓW
03.08.2015