ART NAIF FESTIWAL. LISTOPAD W SIERPNIU?


Całkiem niedawno, bo zaledwie trzy tygodnie temu zapowiadałem następną relację z Art Naif Festiwal w listopadzie. Pooglądamy – wspominałem wtedy – zjawiskowe dzieła malarzy z całego świata, wystawiających latem w zabytkowej dzielnicy Katowic – Nikiszowcu. Wbrew jesiennej plusze zrobi się radośnie i kolorowo w każdym domu. Obiecuję, tak też będzie. Skąd więc pomysł, by wrócić do Szybu Wilson trzy miesiące wcześniej? Najkrócej, chodzi o żal – największe tego typu wydarzenie w Europie przeszło właśnie do historii.

Nazwa sztuka naiwna ze wszystkich dziedzin jest chyba najbardziej bogata w synonimy. Inaczej określana jest sztuką prymitywną, niedzielną, instynktowną, samorodną, realizmu magicznego. Z czego bierze się bogactwo określeń, które razem wzięte dobrze definiuje zjawisko? Obecność na tak dużej wystawie jak Art Naif Festiwal uzmysławia jedno i przybliża do odpowiedzi – twórcy wywodzą się ze wszystkich grup społecznych, z dużych światowych metropolii i zapadłych wsi, nie oglądają się na trendy w sztuce im współczesnej. I, co może najistotniejsze, nad wszystko cenią sobie niezależność i własny sposób opisywania świata, który wypływa z osobowości i wyobraźni, a nie jest narzuconym z zewnątrz stylem połączonym z akademicką poprawnością.

 

Anna Przepióra, Zew podróży (Polska)

 

Angela Gomes, Festa dos Aborigenês no Parque do Boabá (Brazylia)

 

William Howard Steer, Sticks and stones will break my bones but names will never hurt me (Australia)

 

 

Jeanne White, Night Sky in the Outback, Uluru (Australia)

 

Angela Gomez, Jardim de Monet com Coqueiros e aves brasilera – Franca (Brazylia)

 

Judy Armstrong, Blue one (Australia)

 

Emily Murray, Rainforest Tools (Australia)

 

W tym znaczeniu art naif jest alternatywą dla nurtów dominujących w sztuce. W jednym z katalogów wystawy czytam: Aby przemówić do serc widzów artysta musi zachować dziecięce spojrzenie i naiwność, łącząc je jednak z warsztatem dojrzałego twórcy.

 

David Moolooloo, Spirit Creation (Australia)

 

Jose Justo Gomez Diaz, Los Cuervos band (Australia)

 

Sylwia Staśko-Gromacka, Frida  (Polska)                                                                                         Letni anioł

 

Marta Myak Kołodziej, Res Papilons de Nuit (Szwajcaria)

 

 

Josè Cepeda Rodriguez, Serenata en Pilsen (Meksyk)                            Katarzyna Krauze-Romejko, Drzewo życia (Polska)

 

Terho Peltoniemi, The one with family have to try (Finlandia)

 

Malarze naiwni są najczęściej samoukami, chociaż zdarzają się i profesjonaliści. Co może przyciągać osoby, które skończyły akademie sztuk pięknych? Właśnie jedyna w swoim rodzaju możliwość wyrwania się z szablonów, poszukiwania „na własną rękę” środków ekspresji. Pokazania prostoty, jasności wyrazu. Czystych barw odwołujących się do dziecięcego, intuicyjnego sposobu rysowania.

 

Sala Pilar, A tiger in Bahia, Brasil (Argentyna)

 

Ada Breedveld, Bycatch (Holandia)

 

Fernanda Azavedo, Vineyards of Australia (Portugalia)

 

Dominiqe Eustase, Hue Cocotte! (Francja)

 

Nikt bardziej od nich nie zawierza fantazjom, marzeniom, ogólnie – rzeczywistości wewnętrznej. W monografii o Marcu Chagallu znalazłem zdanie, które dobrze określa wszystkich twórców prymitywnych: (…) stał się wędrowcem wśród różnych światów. (…) Cały wewnętrzny świat – uważał – jest realnością, może nawet bardziej realną niż świat widzialny. Jeżeli ktoś wszystko, co wydaje się nielogiczne nazywa fantazją lub bajką, udowadnia tylko, że nie rozumie natury.

 

Lindy Brodie, Coming back from holiday to work (Australia)

 

Dorota Blat, łowy (Polska)

 

Daniela Portrat, Jerusalem (Izrael)

 

Kamila Księżnik, Zaloty (Polska)

 

Od dawna bliskie mi jest stwierdzenie, że artyści z dyplomami szkół wyższych tworzą mózgiem, a naiwiści duszą, sercem. I ciepłym poczuciem humoru.

 

Kamila Księżnik, Na zawsze i na wieczność (Polska)

 

Nokkala Raija Tuulikki, Skipping rope (Finlandia)

 

Katarzyna Krauze-Romejko, Kopalnia marzeń (Polska)

 

Ida Lomianski, Freedom in the desert (Izrael)

 

Nicole Bergman, Little bird feeder (Australia)

 

Marion Saliba, Radjasthan (Francja)

 

Byle do listopada – następnej „naiwnej” relacji! I czerwca – kolejnej edycji Art Naif Festiwal.

 

Na fotografii tytułowej: Rojas Lemus Carlos Rafael, Estampa Caribeña 2 oraz Estampa Caribeña 1 (Hiszpania)

Bibliografia

I.F. Walther, R. Metzger, Marc Chagall 1887 – 1985. Malarstwo jako poezja



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

XI ART NAIF FESTIWAL. ŚWIĘTO PO RAZ JEDENASTY
20.07.2018
MALARSTWO NAIWNE. MOŻNA NIE LUBIĆ?
07.04.2018
SZTUKA, KTÓRA CIESZY. ART NAIF FESTIWAL PONOWNIE
09.07.2017
O CO CHODZI Z NAIWNOŚCIĄ W SZTUCE NAIWNEJ
29.06.2017
LEKARSTWO NA SZAROŚĆ? MALARSTWO PAWŁA WRÓBLA
17.02.2017