Obserwuj mnie

Zamknij
W lipcu, jakże proroczo zapowiedziałem na listopad kolejną relację, której bohaterem miała zostać sztuka naiwna. Skąd mi się wziął ten listopad? Pomyślałem w środku wakacji – przyjdzie późna jesień, będzie szaro, po południu ciemno w mig, wszyscy na lifestylowych blogach znów się rozpiszą o filiżance gorącej herbaty i ciepłym kocu do otulenia. A ja inaczej. […]
Czytaj dalej
W stuletnim okresie niepodległości mieliśmy ponad czterdzieści lat niepodległości skarlałej, bo pisanej pod dyktando sowieckie. Dla pokolenia urodzonego po roku 1989 Polska Ludowa to termin abstrakcyjny. Dla pozostałych, coraz częściej niestety idealizowany, co dobrze oddaje słyszany ostatnio w kolejce do kasy dialog: „Pani, mnie się za komuny lepiej żyło niż teraz”. Na to druga: „Żeby […]
Czytaj dalej
Nie tylko ja stanąłem jak wryty. Niemal każdy, kto wychodził z bocznej alei na główny plac centrum handlowego, zatrzymywał się i zbierał myśli, gdzie się właściwie w tej chwili znalazł. Oto wśród eleganckich sklepów, błyszczących witryn stała, na pierwszy rzut oka, kupa zardzewiałego żelastwa na czterech wielkich kołach. Kiedy już wzrok się oswoił i pierwszy […]
Czytaj dalej
Zakładam, że moi czytelnicy znają język polski w stopniu zaawansowanym i nie robią błędów, które zdarzają się nieszczęśnikom – cudzoziemcom, dla których jedyna logiczna odmiana czasownika pracować brzmi: pracowam, pracowasz, pracowa. A od słowa świeży, przez tak niby oczywistą analogię do łatwy – łatwiejszy, tworzą stopniowanie świeżejszy. Tak czy inaczej, okazji do popełniania pomyłek pozostaje […]
Czytaj dalej
Dobrze pamiętam czasy, kiedy po likwidacji kopalni „Siemianowice”, otoczenie szybu „Krystyn” w Michałkowicach – mojej dzielnicy, było opanowane przez szabrowników i amatorów imprez pod gołym niebem, w „romantycznym” otoczeniu zwałów gruzu. Słowem, tylko desperat zapuszczał się w te okolice. Podobny los spotkał wiele pokopalnianych terenów na Górnym Śląsku, z tą różnicą, że najczęściej nadal tam […]
Czytaj dalej
Kilka lat temu umarł mój wujek. Zjechali bliscy, także córka zmarłego z rodziną. Po pogrzebie, nieco zdziwiony, zapytałem ją, dlaczego nie było męża z dziećmi – wówczas chłopcami w wieku sześciu i ośmiu lat. Usłyszałem, że aby uchronić pociechy przed traumą w życiu dorosłym, cała trójka pojechała na czas ceremonii pogrzebowych dziadka do Muzeum Bolka […]
Czytaj dalej
Wizyta na ostatnich targach książki uświadomiła mi, że współczesna literatura dla dzieci to temat całkowicie mi obcy. Nie zamierzam się tłumaczyć, że z niej wyrosłem, że tyle ambitnej i „dorosłej” czeka w nieskończenie długiej kolejce. Dobra literatura, bez względu na wiek adresata, jest dobrą literaturą. Dzieci, jak wiadomo, są szczególnie surowymi krytykami, więc książka wyrastająca […]
Czytaj dalej
Mglista, odrealniona aura. Za szybami samochodu szaro, z resztkami barw po niedawnym święcie złotej polskiej jesieni. Mijana tablica z napisem Dębowiec przypomniała mi w czasie podróży po Śląsku Cieszyńskim o tej niedużej, ale głośnej ostatnio wiosce. Zatrzymałem się na krótki, nieplanowany rekonesans. Pora na eskapadę z prawdziwego zdarzenia przyjdzie wiosną. Czy pochmurna pogoda ogranicza fotografa? […]
Czytaj dalej