Obserwuj mnie

Zamknij
Druga część i kolejna porcja samochodowego powabu w wersji, która wybrzydzającego malkontenta nie pozostawi obojętnym. Najmłodszy z prezentowanych samochodów ma “zaledwie” 79 lat, a najstarszy 104. Coś je łączy? Niepospolite i rzadko spotykane współcześnie, bo tylko wśród aut z najwyższej półki, piękno linii, najdrobniejszego detalu. To jeżdżące – choć ze względu na wartość muzealną w […]
Czytaj dalej
“Literatura”, “Życie Literackie”, “Kultura”. Kiedy przeglądam archiwalne numery trudno mi pojąć dwie rzeczy. Po pierwsze, wszystkie te tytuły wychodziły w Polsce Ludowej co tydzień i sprzedawały się całkiem nieźle. Dzisiaj na rynku nie ma miejsca na ani jeden tygodnik literacki czy społeczno – kulturalny. A drugie zaskoczenie, poza obowiązkową daniną w postaci nachalnej politycznej indoktrynacji […]
Czytaj dalej
Najdłuższe dni w roku. Żal nie wykorzystać tych siedemnastu godzin i marnować szansę. Na przykład na odkrywanie uroków Polski. Dzisiaj proponuję niezwykle intensywną jednodniową eskapadę. Gwarantuję fizyczne wyczerpanie pod koniec, ale i tyle wrażeń, że będzie co wspominać w jesienne szarugi i zimowe zawieje, kiedy cały dzień zmieści się w marnych ośmiu godzinach. Wierzyć się nie […]
Czytaj dalej
Wyobrażam sobie, choć z dużym trudem, że można nie interesować się motoryzacją, obojętnym wzrokiem odprowadzać najnowsze modele luksusowych marek, a testy samochodów są ostatnią rzeczą, jaka mogłaby skupić uwagę. Czy to jednak możliwe, żeby nie zachwycić się urodą aut, jakimi jeździli dziadkowie i pradziadkowie? Auta retro przeżywają prawdziwy renesans. Z różnych i mnożących się renesansów […]
Czytaj dalej
Ten stan ducha trwa krótko, z reguły liczony w okamgnieniach, ale jest bezcenny. Ma się wrażenie oderwania od wszystkiego, co przyziemne i zwyczajne. Co niesie niepewność i lęki. Oto bowiem, nagle i często bez jakiegoś szczególnego powodu, pojawia się poczucie szczęścia. W czystej postaci ekstrat siły dającej radość życia. Jest taka nacja, która od pewnego […]
Czytaj dalej
Poprzedni odcinek frazeologizmów wywodzących swój rodowód z Biblii okazał się łatwy. Czas podnieść poprzeczkę. Jeśli i teraz nie zaskoczę, następnym razem nikt nawet nie zipnie. Przyglądam się ostatniemu wyrazowi i zachodzę w głowę, skąd takie dziwadło jak “zipać” znalazło się w polszczyźnie. I już kolejna zagadka. Czyż to nie powabnie zagadkowy język?
Czytaj dalej
Przyjedź do dużego miasta i odpocznij na łonie natury. Brzmi paradoksalnie. Postaram się udowodnić, że niekoniecznie. Jak to możliwe? Zapamiętałem z ubiegłorocznych eskapad, że Bielsko – Biała posiada dużo parków. Wróciłem w maju, aby sprawdzić, czy znajdę coś jeszcze “zielonego”, czym można by uzupełnić samotną “białą” w nazwie. No i utknąłem na dłużej, a zaskoczenie, […]
Czytaj dalej
Minął poetycki miesiąc, a u mnie ani wierszyka. Na moment pojawił się tylko Marek Grechuta w Lanckoronie. Jednym słowem, proza rządziła. I fotografia, no bo jak w takim miesiącu nie wyjść z aparatem w plener. Zanim jednak zaproszę do przeglądu, wcześniej smakowita anegdota z czasów najsłuszniej minionych. Przy okazji, ciekaw jestem, czy ktoś z Czytelników […]
Czytaj dalej
Każdego da się opisać komentując jego decyzje, cechy charakteru, postępowanie. Ale można też poprzez rzeczy, również te mało istotne, a nawet całkiem nieważne. Guzik, poplamiony krawat, tubka kremu do golenia, portfel, bilet lotniczy są w stanie powiedzieć więcej niż na pierwszy rzut oka może się wydawać. Przedmioty bywają trwalsze niż ludzie, więc mogą być punktem […]
Czytaj dalej