Obserwuj mnie

Zamknij
Najlepiej śląskie wice, czyli dowcipy, opowiadał mój wujek, nomen omen, Wicenty, którego przy okazji wpisów poświęconych gwarze Górnego Śląska ciepło już nieraz wspominałem. Dialekt tego obszaru staje się powoli modny, a na pewno akceptowany, co jeszcze nie tak dawno było mało oczywiste. Wciąż jednak brakuje dobrego słownika polsko-śląskiego, stąd wiedza opierana jest na wspomnieniach z […]
Czytaj dalej
Niech tam! Nawet jeśli recenzje są rzadko czytywane i tak nie odmówię sobie przyjemności opowiedzenia o książce, 0d której przez kilka wieczorów nie mogłem oderwać wzroku. Sięgam pamięcią do co bardziej zajmujących lektur ostatnich miesięcy i dochodzę do wniosku, że nawet gdyby ich autorzy wytężyli wszystkie swoje literackie siły, podnieśli umiejętności na wyżyny i tak […]
Czytaj dalej
Nie zdziwił mnie widok rowerzysty, który na widok  zabytkowego Citroena DS wjechał w żywopłot. Nie zdziwił, bo niewiele wcześniej, w jeden z wakacyjnych dni, mało nie staranowałem samochodem barierek, wpatrzony w przejeżdżającego obok, pokrytego dostojną czernią i obudowanego potężnymi chromami, Cadillaka Fleetwood z lat pięćdziesiątych. O swojej słabości do aut retro pisałem już kilka razy. […]
Czytaj dalej
Trzeba przyznać, że niezdecydowani też w tym „procederze” biorą udział. To jednak mniejszość. Dominują postaci ze świata polityki, biznesu, kultury, a zdecydowanie – ludzie młodzi, którym zależy, aby być cool i trendy. Dołożyć trzeba „ściankowych” celebrytów, choć oni są raczej od pokazywania siebie, a nie (z wielkim pożytkiem dla pozostałych) od mówienia. Krótko mówiąc, nastała […]
Czytaj dalej
Choć wyda się dziwne, ale ze wszystkich rzeczy, o których za chwilę napiszę, najmniej nieprawdopodobne jest, drogi Czytelniku, że się właśnie zakochałeś. Skąd śmiały koncept? Najkrócej mówiąc, bierze się z upływu czasu. Trudno bowiem sobie wyobrazić, a w zasadzie jest to niemożliwe, jak radykalnie i kategorycznie zmieniła się od epoki pradziadków sfera obyczajowości, dotykająca materii […]
Czytaj dalej
W Nikiszowcu, który jest absolutnym fenomenem architektonicznym, daleko wykraczającym poza Górny Śląsk, byłem wielokrotnie. Na blogu ukazały się już dwie relacje i z pewnością na tym nie koniec. Do tej pory fotografowałem tę katowicką dzielnicę z zewnątrz. Przyznaję, zawsze byłem niezmiernie ciekaw, jak wyglądają mieszkania nikiszowian, budowane – co warto podkreślić – z okładem sto […]
Czytaj dalej
Artysta życiowy pozna kobietę, która umie panować nad sobą. Oferty: „Arystokrata ducha”. Gdzież się podziały dawne ogłoszenia matrymonialne. Z wpisanymi westchnieniami naszych prababć, marzeniami za kobiecym ideałem naszych pradziadków. Pisane przez osoby skromne i cierpliwe albo przeciwnie – z wybujałym ego, a nawet jawnie interesowne. W czasach pozbawionych internetu, najpopularniejszym sposobem na spotkanie towarzysza/towarzyszki życia […]
Czytaj dalej
Krótkie wyjaśnienie pierwszego członu tytułu. Kozera (tak, to naprawdę rzeczownik rodzaju żeńskiego) pochodzi z łacińskiego causari i oznacza w tym języku przyczynę, rację, a u nas dawniej również awanturę, kłótnię. Współcześnie w języku polskim słowo pozostało w użyciu wyłącznie w jednym zwrocie. Właśnie w „nie bez kozery” – nie bez przyczyny, nie bez powodu (nie […]
Czytaj dalej
Gdzie znajduje się najciekawszy w Polsce przykład tej architektury, jednocześnie dowód, że modernizm przed wojną święcił tryumfy? Ano właśnie w Katowicach, o czym wie mało który z mieszkańców tego miasta. Śląski drapacz chmur przy ulicy Żwirki i Wigury przyjeżdżały oglądać wycieczki. Nie przesadzę, jeśli powiem, że i dzisiaj warto wybrać się specjalnie do stolicy Górnego […]
Czytaj dalej