Obserwuj mnie

Zamknij
W 1965 roku przeprowadzono w Warszawie nietypowy sondaż uliczny. Wynikało z niego, że na tysiąc mieszkańców tylko trzydziestu siedmiu codziennie myje nogi. O pozostałe części ciała nie zapytano. Kto wie, być może było to pierwsze pytanie z tej serii i wstrząśnięci ankieterzy  reszty bali się „dotykać”. Ostatnio, po raz pierwszy od jakiegoś czasu, jechałem autobusem […]
Czytaj dalej
W czasie rozmowy padło: „No i wyszedł jak Zabłocki na mydle.” Frazeologizm wszystkim w końcu znany i dla każdego  zrozumiały. Dyskusja więc wartko i bez przeszkód toczyła się dalej. Przypomniał mi się, kiedy wracałem samochodem do domu. A właściwie, kim był ten unieśmiertelniony Zabłocki i o co chodziło z jego mydłem. Potem odszukałem w pamięci […]
Czytaj dalej
Niedzielny poranek. Olkusz jeszcze śpi i może śni o dawnej sławie, bogactwie i splendorze. Nieliczni, starsi mieszkańcy powoli zdążają na pierwszą mszę do kościoła św. Andrzeja Apostoła. Kilkadziesiąt centymetrów pod ich stopami znajdują się ruiny średniowiecznego grodu. W XI wieku, Szlomo ben Icchak, znawca Talmudu pisał z francuskiego Troyes: ” HAELQOSI jest to miasto w […]
Czytaj dalej
Nieznośny egoista i ekscentryk, dla którego istniała tylko pierwsza osoba liczby pojedynczej. Dla innych barwny ptak, miotający się w zamkniętej na głucho klatce komunistycznej Polski. Nie ma co, Tyrmand budzi emocje nawet trzydzieści lat po śmierci. Tak jest zawsze, gdy mamy do czynienia z silną osobowością, która lubi narzucać swój punkt widzenia. Może nie byłoby […]
Czytaj dalej
Choć działo się to dobrych kilka lat temu, nie potrafię zapomnieć druzgocącego rozczarowania. Byłem na spotkaniu w siedzibie dużej korporacji. Z przyjemnością obserwowałem zgrany zespół sympatycznych ludzi. Lubiących się. Miłych i uprzejmych nie na pokaz, jak mi się zdawało. Po godzinie zmierzałem korytarzem do wyjścia. Nieopodal znajdował się aneks kuchenny, do którego przed chwilą weszła […]
Czytaj dalej
Weekendowe śniadanie albo kolacja wśród zapachu świeżo upieczonego chleba. Chrupiącego, z odskakującymi okruszkami w czasie krojenia. Z czarnuszką przypominającą pomniejszone ziarenka kaszy i ziarnami słonecznika przypominającymi… ziarna słonecznika. Przygotowane kanapki czekają. Opowiem więc tylko o co chodzi z egzotyczną nadal dla wielu czarnuszką i dlaczego tym razem słonecznik. A po podaniu przepisu,  z poczuciem dobrze […]
Czytaj dalej
Mija trzecia godzina wędrówki po jednym z największych w województwie śląskim rezerwatów przyrody. Zaczyna docierać do mnie, że zabrałem ciężką torbę wypełnioną sprzętem i statyw, który jakoś dziwnie staje się nieforemny. Tak, z pewnością, położony nieopodal Raciborza,  Łężczok i jego czterysta dziewięć hektarów to powierzchnia dla wytrawnego piechura, choć i na zwykły weekendowy spacer wprost […]
Czytaj dalej
Sprawdzimy znajomość liter, zapytam z tabliczki mnożenia,  „Oda do młodości” na jutro, nauczcie się stu słówek, niech państwo pomyślą nad konspektem, obrona pracy wkrótce. I tak mniej więcej do dwudziestego piątego roku życia. Po takim wieloletnim wysiłku wysyłamy mózg na zasłużony odpoczynek. Trwający najczęściej do końca naszych dni. Zaciekawiło mnie, czy dbałość o stan umysłu […]
Czytaj dalej
To jedno z tych obłędnie cudownych polskich słów, przy których każdy uczący się języka polskiego cudzoziemiec szlocha z bezsilności. Rżysko jest piekielnie trudne w wymowie, dlatego takie nasze. I nie oddamy go nikomu. Dopiero teraz uświadomiłem sobie, ile w tej nazwie brzmieniowego odniesienia do polskiego  krajobrazu. Wymawiając ją, oglądamy z oddali tysiące brązowych i beżowych […]
Czytaj dalej