BYŚCIE COŚ PODKOPSALI ALBO JĘZYK LITERACKI W POPRZEK


Nie siedziałem nigdy w więzieniu i w związku z tym – nie jest mi przykro – będzie to relacja z drugiej ręki. Za to całkowicie wiarygodna. Teksty więzienne, bo o nich dzisiaj mowa, stanowią bezcenną skarbnicę językowej składni, ortografii, o interpunkcji nawet nie będę wspominał. Wylewa się z nich ledwo skrywany żar namiętności i emocji. Jest w tej twórczości prozatorskiej i wierszowanej magia, której próżno by szukać w wymuskanych, polerowanych miesiącami tekstach artystów literatów. Nie, Drogi Czytelniku! Prawdziwi artyści pióra siedzą w więzieniu i tworzą – surowy w formie, wytrawny – choć bogaty w treści – język literacki. Zaraz Ci to, w wielkim skrócie, udowodnię.

Dorobek więziennej literatury czeka na swojego odkrywcę i interpretatora. Jest świadectwem marzeń, tęsknot i zwykłych, codziennych spraw. Dużą część stanowią listy do narzeczonych, żon, kobiet poznanych w więzieniu.

W liście Gienka do – osadzonej, podobnie, jak on –  Eli niepokoi to, że nadawca w zasadzie nie wie, czy pisze do właściwej Eli. Wyobraź sobie, tworzysz list miłosny hipotetycznie tylko zakładając, że dotrze do tej, którą masz na myśli. A może słowa uwielbienia wpadną w ręce brzydkiej nieznajomej z równie brzydkim wyrokiem, a nie cudownej i jedynej Eli z cudownym wyrokiem. Co tu ukrywać, mści się właściwy dla takich instytucji, jak więzienie, brak swobodnej mobilności. Gienek najwyraźniej nadziei nie traci, bo rozpisał się, jak na warunki i brak papieru, potężnie. Muszę w tym miejscu dodać, że wszystkie przytoczone cytaty nie zostały poddane jakimkolwiek zabiegom.

Miła Elu, jusz zdążyłem co nie co dowiedzieć się o Tobie np. to że: masz na imie Ela i ładnie śpiewasz że jesteś blądynką i masz długie włosy i chodzisz na wybieg w brązowych podkolanówkach i niebieskiej blusce. Ale może ta dziewczyna ze spaceru w bronzowych podkolanówkach nie jest tą o którą mi chodzi. A określam Cię Droga Elu dlatego że będąc w kabarynie słyszałem twój śpiew, który bardzo mi się podobał naprawdę to nie ma żadnego określenia, którego mógłbym wyrazić podziw dla twojego głosu. Ale się boję, że zakochałem się w dziewczynie której bardzo możliwe że jeszcze nie widziałem. Napiszę ci teraz coś o sobie. Nie wiem jak mam się do tego zabrać bo mogłabyś pomyśleć że przesadzam i dlatego proszę kolegę żeby podyktował mi o mnie. Mam wzrostu 176 cm włosy ciemno bląnd, oczy niebieskie, średnia budowa ciała chodzi mi o to że nie jestem zbyt gruby bo siedzę już prawie 2 lata a w więzieniu nie dają przysmaków do tycia. Nie znaczy że moje kości są obciągnięte skórą po prostu mogę powiedzieć że jestem przystojnym chłopcem. Mam 26 lat mam na imię Gienek. Myślę że odpiszesz dla tego który bardzo Cię uwielbia odpiszesz mi lub pomachasz ręką ze spacernika. Z mego okna widać drugi spacernik, a jest to ostatnie okno na górze w rogu.

Ślę ci moc gorących pozdrowień i duuuużą buśkę, napisz coś o sobie

Twój wielbiciel Eugeniusz W.

Ani mi w głowie psuć romantycznego nastroju. Pozostajemy w miłosnych klimatach. Więzienne ballady zawsze były świadectwem głębokich przeżyć i wzruszeń. A że wartości literackie stoją na co najmniej drugim planie? W obliczu takich historii – wszystko blednie.

Spiesz się dziewczyno, spiesz, ach spiesz

Z młodym złodziejem na rantkę spiesz

Dziewczyna spieszy ile tchu

Z młodym złodziejem na randewu

On jej obiecał wierny ślub

Że będzie kochał po sam grup

On jej obiecał sam na sam

Co jej obiecał zaśpiewam Wam

Nie minął roczek nie minęły dwa

Już młody złodziej paczy zza krat

Zostawił dziewczynie luby kwiat

A ona synkowi śpiewa tak

Lulaj ach lulaj synku mój

Młodym złodziejem był ojciec twój

Szesnastoletnia matka twa

Lulaj ach lulaj dziecino ma.

Cóż, życie też ma swoje codzienne potrzeby. Zapaliłoby się? Zawsze można liczyć na kolegów. Prezentowany gryps jest dość skomplikowany w odbiorze. Nie zniechęcaj się. Warto mu poświęcić nieco uwagi. Jeśli uważasz, że w więzieniu brakuje dobrych manier to przeczytaj ze zrozumieniem.

Siemacie ludzie!

Z podziękowaniem zwracamy wam tą ramkę szlugów którą od wasz pożyczyliśmy morze my kiedy wam podkopsamy jak zkołujemy i wy niebędziecie mieli. Dziękujemy bardzo za ramkę, podkopsali nam dwie ramki ze skarpetki byśmy wam podkopsali dwie ramki ale my byśmy nie mieli wogóle. Życzymy wam szybkiego powrotu na wolność.

Klej

Palenie, wiadomo, szkodzi. Dlatego, choć groźby Smyka nie pochwalam, to troską o Krysię jestem ujęty. Zwróć uwagę, że niemiło robi się jedynie w pierwszym zdaniu. Potem są już tylko życzenia, podziękowania i liczne, bardzo liczne całusy.

Kochana Krysiu!

Radzę Ci abyś nie paliła papierosów bo jeżeli się dowiem, że palisz to na sprawie obiję Ci buźkę. Dla wszystkiego, z okazji Świąt Bożego Narodzenia, składam Ci moc najserdeczniejszych życzeń. Życzę Ci aby spełniły się Twoje najskrytsze marzenia i żebyś jak najszybciej wyszła na wolność. Krysiu serdecznie dziękuję Ci za widokówkę, pięknie narysowałaś. Na tym kończę całuję Cię mocno we wszystkie części ciała

Smyk

Jeśli masz coś poważnego na sumieniu proponuję, naucz się anonimowego więziennego wiersza na pamięć. Podnosi na duchu! A jeśli zmienisz po wyroku dwa ostatnie wersy na bardziej osobiste, będziesz mógł z dumą ogłosić, że jest Twój – autorski.

Nie bój się Kolego

więzienia szarego

choć ja na kolanach

wychodziłem z niego

Ten okrutny więzień

Diabli budowali

sędzia prokurator

cegłe podawali

A tam na wolności

grały mi organy

a tutaj w więzieniu

Brzęczo mi kajdany

Na ręcach kajdany

A na nogach trepki

za wódkę tu siedzę

wódkę i kurewki

Co mnie zaskoczyło w trakcie lektury? Wiem, zabrzmi to paradoksalnie, ale pewien rodzaj dbałości o kształt formy. Jasne, wychodzi to koślawo, mocno w poprzek oficjalnej, pisanej polszczyzny. Mamy w końcu do czynienia z gwarą środowiskową, kto wie, może najważniejszą oznaką należenia do określonej grupy, identyfikacji z nią. Językiem tworzonym przez ludzi niewykształconych, egocentrycznych /”Kochana Aniu piersze zaczne od samego siebie”/, ale czujących pewien respekt przed słowem pisanym. Z jednej więc strony, znikoma wartość literacka, z drugiej – dający się wyczuć rodzaj skupienia, czy onieśmielenia. Na pewno zjawisko ciekawe i słabo do tej pory opisane. Całe tomy poświęcono za to wolności jako pojęciu względnemu.

Stąd też kończąc, dołączam się do słów Sikora: „prosze nie krępuj się co do mojej osoby to wszystko mi dyktuje serce a ręka pisze, przepraszam za styl pisania i za błendy do zobaczenia na wolności.”  Sikor/Piotr

Cytaty twórczości więziennej:

Edward Redliński, Nikiformy



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

BŁĄD JĘZYKOWY. KTO Z NAS JEST BEZ WINY
08.12.2021
PANICZNY STRACH W LABIRYNCIE! SPOKOJNIE, TO FRAZEOLOGIZMY
27.10.2021
AUTORSZCZA WPROWADZAJĄ ZMIANY W JĘZYKU POLSKIM
23.09.2021
BENIAMINEK NA ŚWIECZNIKU? W POLSZCZYŹNIE TO MOŻLIWE
18.08.2021
DLACZEGO „ACZKOLWIEK” I „TUDZIEŻ” TAK MNIE IRYTUJĄ
05.08.2021
ZBIJAĆ BĄKI. I PONOWNIE OD SASA DO LASA (JĘZYKOWEGO)
24.06.2021
NEOLOGIZMY, CZYLI I TY MOŻESZ ZOSTAĆ BOHATEREM
10.06.2021
KIJ W OKO I ŁABĘDZI ŚPIEW. BĘDZIE TYLKO O JĘZYKU POLSKIM?
27.05.2021
NA GRILL? NA GRILLA? I NIE TYLKO TE WĄTPLIWOŚCI
06.05.2021