BYTOM – TEN ŁADNY (CZ. I)


Zapytaj przeciętnego mieszkańca Górnego Śląska o Bytom. Dowiesz się, że miasto jest zdewastowane, a jeśli nieliczne budynki cudem jeszcze stoją to i tak pod wpływem szkód górniczych zapadają się z wolna pod ziemię. W innej wersji – gdzie spojrzeć straszą puste oczodoły wyludnionych i zrujnowanych domów, przygnębiają obskurne ulice, a do niektórych kwartałów lepiej się bez wsparcia militarnego nie zapuszczać. To wszystko prawda. Ale jest, na szczęście, również inny Bytom. I ten pokazuję dzisiaj.

„Okładkę” miasta stanowi rynek i najbliższe okolice. Tu można sobie bez trudu wyobrazić czasy jego świetności, czyli przedwojenne. Zachwycają secesyjne kamienice, których nie powstydziłoby się żadne, turystycznie oblegane, miejsce. Z atmosferą mieszczańskiego dostatku i błogiego trwania. Ze śpiącym lwem ustawionym w 1873 roku, który zniknął kilka lat po wojnie i niedawno odnalazł się na terenie warszawskiego ZOO. Wieść niesie, że dopóki drzemie nic miastu nie grozi. Niejeden bytomianin wzdycha: „to się nazywa twardy sen”.

bytom jpg.

bytom jpg.

bytom jpg.

Gdyby nie „wyzwoleńcza” Armia Czerwona, która w styczniu 1945 roku wysadziła w powietrze ratusz i kilka ulic w centrum, ogromny plac zmniejszyłby się o połowę. Ma rację każdy, kto pomyśli, że w średniowieczu, kiedy zaprojektowano obszar rynku, taki rozmach nie był potrzebny. Zapomniałem dodać, że Bytom może się pochwalić blisko dziewięćsetletnią historią.

bytom jpg.

To już chyba reguła, że niemal każde polskie miasto w ramach dziwnej mody musi sobie zafundować wielkie centrum handlowe. Nie na obrzeżach, gdzie jego miejsce, ale w części reprezentacyjnej. Rozliczą nas z tego następne pokolenia.

Pięciopiętrowy budynek Galerii Agora „rozpycha się” na całej powierzchni Placu Tadeusza Kościuszki i nie tylko. Kolos zdominował bez reszty tę część Bytomia. Dobrze, że chociaż w odbiciach szyb widać, co jest po drugiej stronie ciasnej zabudowy.

bytom jpg.

Ulica Dworcowa to miejski reprezentacyjny deptak. Sklepy jak wszędzie, ale wystarczy unieść wzrok. Tam dopiero trwa piękna rywalizacja na style, formy i pomysły rzeźbiarskie.

bytom jpg.

Nieopodal, Liceum imienia Chrobrego, nazywane Sikorakiem, ponieważ leży przy Placu Sikorskiego. Zbudowane sto piętnaście lat temu. Na frontonie herb Bytomia, a powyżej wznosi się wieżyczka z dzwonem i (działającym!) zegarem. Po drugiej stronie znajduje się pedagogiczny napis, który oczywiście uczniowie powtarzają sobie w dwóch językach wchodząc każdego ranka do swojej „budy”: Hier streb’ die Jugend mit Fleiß und Tugend (Tutaj trudzi się młodzież pilnie i cnotliwie).

bytom jpg.

Niedaleko neoklasycystyczny gmach Opery Śląskiej z początku XX wieku. Najpierw był tu teatr miejski. Pierwszą arcyniemiecką sztukę wystawiono w 1901 roku, czyli dokładnie wtedy, gdy w Krakowie odbyła się premiera arcypolskiego „Wesela” Wyspiańskiego.

bytom jpg.

Jeśli już tak chwalę, to może jakiś park? Proszę, kilka minut od centrum, założony jeszcze w 1870 roku. Obok niewiele młodszego gmachu Urzędu Miejskiego. Intuicja nie myli – w tych murach mieścił się kiedyś niemiecki sąd karny. Dobrze, że kwiaty łagodzą nie tylko obyczaje, ale i architekturę.

bytom jpg.

bytom jpg.

bytom jpg.

Park parkiem, ale jest też blisko niego inna atrakcja – całkiem „urokliwy” areszt śledczy. W końcu tu również przewidziano czas na rekreację i spacery.

_MG_8290

Znasz miasto, które nie byłoby dumne z takiej siedziby poczty?

bytom jpg.

bytom jpg.

bytom jpg.

W wielu miejscach ustawiono tablice z opisem i archiwalnym zdjęciem fragmentu miasta. Jedna z nich pokazuje Plac Grunwaldzki. Kamienice zbudowane na przełomie XIX i XX wieku mają się, jak widać, całkiem nieźle. Brakuje ciekawej synagogi w stylu mauretańskim, która spłonęła w czasie „nocy kryształowej” dziewiątego listopada 1938 roku.

No i co? Ruiny, zgliszcza i gruzowisko? Miasto w stanie rozkładu? Aż się chce przyjechać, zwiedzić, może i zamieszkać. Warto? Bardzo się w tym momencie przydają odpowiedzi w najwyższym stopniu dyplomatyczne. W stylu: nie potwierdzam i nie zaprzeczam albo  przytoczenie zwrotu o medalu, który ma dwie strony. A Bytom ma te strony wyraziście i jaskrawo odmienne. 

Zresztą, poczekaj na część drugą. Tytuł już pewnie znasz.



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

MŁODY DENTYSTO, JEDŹ NA TARG STAROCI!
07.08.2018
BYTOM – TEN BRZYDKI (CZ. II)
26.10.2016