Obserwuj mnie

Zamknij
“Literatura”, “Życie Literackie”, “Kultura”. Kiedy przeglądam archiwalne numery trudno mi pojąć dwie rzeczy. Po pierwsze, wszystkie te tytuły wychodziły w Polsce Ludowej co tydzień i sprzedawały się całkiem nieźle. Dzisiaj na rynku nie ma miejsca na ani jeden tygodnik literacki czy społeczno – kulturalny. A drugie zaskoczenie, poza obowiązkową daniną w postaci nachalnej politycznej indoktrynacji […]
Czytaj dalej
Ten stan ducha trwa krótko, z reguły liczony w okamgnieniach, ale jest bezcenny. Ma się wrażenie oderwania od wszystkiego, co przyziemne i zwyczajne. Co niesie niepewność i lęki. Oto bowiem, nagle i często bez jakiegoś szczególnego powodu, pojawia się poczucie szczęścia. W czystej postaci ekstrat siły dającej radość życia. Jest taka nacja, która od pewnego […]
Czytaj dalej
Poprzedni odcinek frazeologizmów wywodzących swój rodowód z Biblii okazał się łatwy. Czas podnieść poprzeczkę. Jeśli i teraz nie zaskoczę, następnym razem nikt nawet nie zipnie. Przyglądam się ostatniemu wyrazowi i zachodzę w głowę, skąd takie dziwadło jak “zipać” znalazło się w polszczyźnie. I już kolejna zagadka. Czyż to nie powabnie zagadkowy język?
Czytaj dalej
Każdego da się opisać komentując jego decyzje, cechy charakteru, postępowanie. Ale można też poprzez rzeczy, również te mało istotne, a nawet całkiem nieważne. Guzik, poplamiony krawat, tubka kremu do golenia, portfel, bilet lotniczy są w stanie powiedzieć więcej niż na pierwszy rzut oka może się wydawać. Przedmioty bywają trwalsze niż ludzie, więc mogą być punktem […]
Czytaj dalej
Towarzysz Wiesław Gomułka zwykł wplatać w swoje partyjne przemówienia dotyczące polityki kulturalnej PRL-u słowa “nie samym chlebem człowiek żyje”. Nigdy nie zacytował całości, co oznacza, że jej nie znał, bowiem dalszy ciąg brzmi: “lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”. Jest to wypowiedź Chrystusa skierowana do szatana, a przytoczona w Ewangelii świętego Mateusza. Dlaczego […]
Czytaj dalej
Pojechał do Azji dwunastoletnią terenówką, czyli tytułowym osiołkiem. A co przeżył i nad czym się zadumał to opisał w powieści. Cały Stasiuk, można powiedzieć. W swoim pisarstwie od samego początku pięknie monotematyczny. Tradycyjnemu już wyznaniu miłości do podróży z dala od światowych centrów, a jak najbliżej szarzyzny prowincji, towarzyszy tym razem jeszcze wyznanie miłości do […]
Czytaj dalej
Nieubłaganie nadchodzi czas pożegnania z serią bezcennych porad. Jestem dzięki niej spokojny, że będziesz potrafił, Drogi Czytelniku, spłodzić list w każdej ważnej sprawie. Beze mnie, a właściwie bez “Nowego sekretarza. Wzorów listów prywatnych” z 1937 roku, musiałbyś ślęczeć godzinami nad pustą kartką, jak tu z polotem napisać o posagu, narodzinach wnuka, czy z prośbą do […]
Czytaj dalej
– To Młynarski umarł? Patrz pani, a taki młody. – Ten zasłyszany fragment rozmowy dwóch starszych pań wcale mnie nie zdziwił. W gruncie rzeczy, na wiadomość o śmierci artysty zareagowałem podobnie. Obraz chudego dwudziestokilkulatka wyraziście, z precyzyjną dobitnością i zaangażowaniem śpiewającego swoje piosenki, z taką siłą utkwił mi w pamięci, że kilkudziesięciu następnych lat zwyczajnie […]
Czytaj dalej
Grzebię w pamięci i grzebię, kiedy to ostatnio otrzymałem list. Nie mailowy ersatz, a taki prawdziwy – w zaadresowanej kopercie, pisany odręcznie na kartce papieru. Pojęcia nie mam, więc pewnie lata temu. Szkoda, bo to mniej więcej taka różnica jak między tradycyjną książką a jej elektroniczną wersją na czytniku. Może i wygodniej, poręczniej, tylko gdzie […]
Czytaj dalej