Obserwuj mnie

Zamknij
Za kilka miesięcy, 3 listopada, obchodziłby dziewięćdziesiąte urodziny. Cybulski starym dziadkiem? Niewyobrażalne. Tragiczna śmierć w 1967 roku pod kołami pociągu odjeżdżającego o 4.20 z wrocławskiego dworca zatrzymała na zawsze nonszalancki uśmiech, bujną fryzurę i ciemne okulary. Stworzyła pomnik i legendę. Jego przyjaciel, Bogumił Kobiela, ginie w wypadku samochodowym dokładnie dwadzieścia lat później. Miałby teraz osiemdziesiąt […]
Czytaj dalej
Wystarczy rzut oka na fragment wstępu i od razu wiadomo, że nie jest to poradnik nowy: «Adresować listy należy tytularnie w zależności do kogo piszemy. Do książąt “Jaśnie oświecony”, do hrabiów “Jaśnie wielmożny”, do innych osób “Wielmożny”. Do wyższych stopni duchowieństwa “przewielebny”, do niższych “wielebny”.» Co tu kryć, od wydania minęło  równe osiemdziesiąt lat. Zmienił […]
Czytaj dalej
Raz, dwa i z ołówków zostają jedynie małe ogryzki, błyskawicznie wypisują się wkłady w długopisach. W celach, w twórczym zapale tworzy się, ba, rozkwita poezja więzienna. Może nie zawsze przez duże P, ale ujmująca szczerością i prawdą. Jeszcze do niedawna nie miałem pojęcia, ile różnego rodzaju konkursów na różnych szczeblach w tej dziedzinie literatury organizuje […]
Czytaj dalej
“Chwała Bogu, w naszym seksistowskim społeczeństwie dokonuje się przynajmniej nobilitacja żeńskich nazw.” Jechałem samochodem i bardzo mnie rozproszyło to zdanie usłyszane w radiowej audycji. Umieścić w dwunastu wyrazach akt strzelisty do Pana Boga, pewność o dominacji mężczyzn nad kobietami i przekonanie o słusznych zmianach dotyczących nazw, w lingwistyce określanych jako feminatywa, to doprawdy spory wyczyn. […]
Czytaj dalej
Niełatwo wywołać we mnie cieplejsze uczucia do Wisławy Szymborskiej. Nie chodzi o poezję, w każdym razie nie tylko. Żadna to wrogość, broń Boże, tylko swoisty uraz, z którym sobie słabo radzę. Od kiedy trwa ten stan rzeczy? Mogę precyzyjnie odpowiedzieć. Od trzeciego października 1996 roku. Dnia, w którym Nagrodę Nobla przyznano jej, a nie Zbigniewowi […]
Czytaj dalej
Nie mam problemu z Filipowiczem. Po dwudziestu siedmiu latach od śmierci pozostaje niezrównanym mistrzem krótkiej formy. Lubię wracać do jego opowiadań; kilka książek stoi na moich półkach, inne od czasu do czasu wypożyczam w bibliotece. Mam za to spory kłopot z Szymborską. Czas mija, nic się nie zmienia. Chodzi mianowicie o Zbigniewa Herberta. A dokładnie, […]
Czytaj dalej
Ile pozostało w tobie dziecięcej wrażliwości, zachwytu nad pięknem świata, zdolności do zadziwiania się zwyczajnością? Czujesz, że dziecko, którym byłeś, opuściło cię wyrzucone przez wszechwiedzącą, pewną siebie dorosłość? Chciałbyś widzieć znów jak ono? To wszystko możliwe. Dowodem wystawa “Kroniki przedmieść”, na której ostatnio byłem. Takiej eksplozji radości, fascynacji codziennością, idealizowania prozy ludzkiego bytu w malarstwie […]
Czytaj dalej
Zdarzyło ci się przeczytać książkę tylko dlatego, że spodobała się – przypadkowo zauważona w trakcie kartkowania – fotografia? Tak było ze mną tym razem. Choć trzeba przyznać, że już ta na okładce biografii zatytułowanej “Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak” też robi wrażenie. Widzimy olbrzymiego kruka stojącego na kolanie przycupniętej bohaterki i całującego ją […]
Czytaj dalej