Obserwuj mnie

Zamknij
Aż pięć i pół tysiąca gatunków. O ilu z nich możemy powiedzieć, że to ssaki udomowione? O dziewiętnastu. Nie pomyliłem się – jedynie o dziewiętnastu. Zastanawia mnie, czy tyle nam wystarcza, a może pozostałe trudno ujarzmić albo też wolą zachować daleko idącą wstrzemięźliwość wobec naszych zaproszeń zawarcia bliższej znajomości? Gdyby nie wystawa „Bliskie, lecz z dalekiego […]
Czytaj dalej
Lubię przyglądać się słowom. Odkąd pamiętam, ciekawią mnie ich pokręcone koleje losu. Efektami poszukiwań często dzielę się na blogu. Tym razem pora na określenia osób płci żeńskiej. Wygląda na to, że pochodzenie nie dość, że potrafi zaskoczyć to jeszcze i wprawić w niemałą konsternację. No bo jak – kobieta od kobyły? A dziwka ma związek […]
Czytaj dalej
Węgrów najwyraźniej tak męczy czterdziestodniowy post, że Wielkanoc nosi u nich nazwę Húsvét, czyli jedzenie mięsa. Wyczytałem, że świąteczne śniadanie naszych bratanków składa się, naturalnie, z szynki, ale zaraz za nią na stół wjeżdża gulasz, paprykarz z baraniny, pieczony comber jagnięcy lub udziec barani. Niekiedy też zupa z głowy jagnięcia. Coś mi się zdaje, że […]
Czytaj dalej
Dwie powieści wszystkim (mam nadzieję) znane. Niby dla dzieci, a wchodzące od dawna do kanonu literatury. Czy obie książki mojego dzieciństwa pozostają również książkami wieku dojrzałego? Czy też treści wyblakły, pozostały jedynie emocje związane ze wspomnieniami sielskimi, anielskimi? Wracam dziś do „Chłopców z Placu Broni” Ferecsa Molnára i „Przypadków Robinsona Crusoe” Daniela Defoe.
Czytaj dalej
Niech tam! Nawet jeśli recenzje są rzadko czytywane i tak nie odmówię sobie przyjemności opowiedzenia o książce, 0d której przez kilka wieczorów nie mogłem oderwać wzroku. Sięgam pamięcią do co bardziej zajmujących lektur ostatnich miesięcy i dochodzę do wniosku, że nawet gdyby ich autorzy wytężyli wszystkie swoje literackie siły, podnieśli umiejętności na wyżyny i tak […]
Czytaj dalej
Trzeba przyznać, że niezdecydowani też w tym „procederze” biorą udział. To jednak mniejszość. Dominują postaci ze świata polityki, biznesu, kultury, a zdecydowanie – ludzie młodzi, którym zależy, aby być cool i trendy. Dołożyć trzeba „ściankowych” celebrytów, choć oni są raczej od pokazywania siebie, a nie (z wielkim pożytkiem dla pozostałych) od mówienia. Krótko mówiąc, nastała […]
Czytaj dalej
Krótkie wyjaśnienie pierwszego członu tytułu. Kozera (tak, to naprawdę rzeczownik rodzaju żeńskiego) pochodzi z łacińskiego causari i oznacza w tym języku przyczynę, rację, a u nas dawniej również awanturę, kłótnię. Współcześnie w języku polskim słowo pozostało w użyciu wyłącznie w jednym zwrocie. Właśnie w „nie bez kozery” – nie bez przyczyny, nie bez powodu (nie […]
Czytaj dalej
„Jako autor Uczty, Platon jest protoplastą uczty Krzysia na cześć Puchatka” i dla równowagi: „Królik zapytał: – Co wolisz, miód czy marmoladę do chleba? – Puchatek był tak wzruszony, że powiedział: – Jedno i drugie.” Najciekawiej się dzieje, gdy książki dzieciństwa zderzają się z jakimś krytycznoliterackim opracowaniem. Choćby nie wiem, jak odkrywczo autor o nich […]
Czytaj dalej