Obserwuj mnie

Zamknij
Każdy bez wyjątku frazeologizm ma swoją własną, niepowtarzalną historię. Związany jest z ludźmi, światem zwierząt, wydarzeniem zmyślonym lub prawdziwym. Cechą wspólną jest skrótowość. Najpierw zawsze była opowieść. Na przykład o tym, jak to pewien chytry przedsiębiorca dawno temu wyekspediował Wisłą ładunek mydła do Gdańska i chciał oszukać celników. Misterny plan nie powiódł się, ponieważ cały […]
Czytaj dalej
Lektura w miejscach publicznych  najnowszej powieści Milana Kundery „Święto nieistotności” ani chybi narazi cię na zdziwienie i pytająco-ironiczne spojrzenia. Będziesz się śmiał szczerym, głośnym śmiechem w trakcie opisu problemów z prostatą towarzysza Michaiła Kalinina w czasie jego politycznych przemówień i narad ze Stalinem, relacji z polowania tego ostatniego na dwadzieścia cztery kuropatwy, czy rozmowy jednego z […]
Czytaj dalej
Szkiełko, nad nim oko i staję się znów tropicielem.  Zagadkowe frazeologizmy czyli związki wyrazów, których nie należy rozumieć dosłownie, bo mają znaczenie metaforyczne – oto, czemu lubię się podejrzliwie przypatrywać. Posługujemy się nimi chętnie i obficie, ja spróbuję wyjaśnić, skąd się wzięły. A jeśli padło już słowo metafora to tłumaczący frazeologizmy na języki obce powinni […]
Czytaj dalej
Często lektura jednej książki wywraca budowany latami, misterny i jedyny do przyjęcia obraz. Francja – niezwykły kraj, ojczyzna demokracji europejskiej, źródło wysublimowanej kultury i zapierających dech w piersiach krajobrazów i zabytków. Francuska szarmanckość, pełen ogłady język potoczny, elegancja strojów – wiadomo, pozazdrościć. Tyle myślenie stereotypowe. Jaka jest prawda i codzienność? Usiądź wygodnie i posłuchaj. Czeka […]
Czytaj dalej
Ciężko. Z mozołem i niechętnie wracam do rzeczywistości. Zakończony dopiero co XVII Konkurs Chopinowski uzmysłowił mi rzecz niełatwą do wyobrażenia. Na kilkanaście dni możliwe jest cudowne oderwanie się od łoskotu medialnej przyziemności. Można sobie, niczym wolny ptak, szybować swobodnie nad nią. W niezmąconej radości unosić się w rejonach wysokiej sztuki, której piękno wzrusza również muzycznego […]
Czytaj dalej
Od razu, w pierwszych słowach, przyznaję się do trzech rzeczy. W cyklu „Lektury ponowne” przedstawiam powieść, którą przeczytałem dopiero teraz, a nie ponownie. Umieszczanie jej wśród nowości byłoby pomysłem jednak dość karkołomnym. Po drugie, zdumiony jestem, że przeczytałem ją do końca. A po trzecie, właściwie nie wiem, jak to się stało, ale „Lato leśnych ludzi” […]
Czytaj dalej
Często wchodzę do cudzych sypialni, zaglądam przez okna, podsłuchuję prywatne zwierzenia, zerkam przez dziurkę od klucza, zauważam subtelności damskiej  bielizny. No nie, nie robię tego wszystkiego z premedytacją. Zwyczajnie, jak każdy, chodzę latem ulicami i widzę ledwo ubrane kobiety, oglądam czasem telewizję, przerzucam kolorowe magazyny, śledzę portale internetowe, słucham głośno prowadzonych w miejscach publicznych rozmów. […]
Czytaj dalej
Od soboty przeżywam wielkie święto. Zdarza się raz na pięć lat i trwa całe dwadzieścia dni. Rozumiem tych, którzy, aby naprawdę w tym czasie świętować, biorą urlop lub zaczynają oszczędzać sporo wcześniej tylko po to, by kupić drogi karnet i ten okres spędzić w Warszawie, w sali Filharmonii Narodowej. A kiedy w sobotni poranek uniesiony […]
Czytaj dalej