Obserwuj mnie

Zamknij
Trzymałem kciuki za siostrę zakonną. Bo kiedy ja – po ostrym skręcie na stromiźnie – ruszałem w górę z jedynki, potem do samego parkingu musiała wystarczyć dwójka, siostra w tym czasie – stojąc na pedałach, z rozwianym habitem i godną podziwu zawziętością – wjeżdżała na rowerze. Inaczej się nie da, bowiem Czerna, mała wieś w […]
Czytaj dalej
Francuską parę z dwójką dzieci i polskiego dziadka z wnukami. Tyle osób spotkałem w świąteczny, wolny od pracy dzień w trakcie zwiedzania i sesji zdjęciowej. Nie da się ukryć, że zamek w Rogowie na Opolszczyźnie spełnia wszelkie, najbardziej restrykcyjne wymogi kojącej kameralności. Choć położony tuż przy autostradzie A4, odległy jest od barwnie opisywanych szlaków w […]
Czytaj dalej
Nic nie zwiastuje, że za chwilę przekroczę progi najstarszej na świecie fabryki zapałek. O zmierzchu okolice Ogrodowej w Częstochowie z pewnością lepiej omijać. Okna wielu domów i sklepików zamurowano, obawiając się dzikich lokatorów. Z kolei przy budynkach zamieszkałych wolałem przyspieszyć kroku. Nie ma wątpliwości, że to część miasta w stanie daleko posuniętej degradacji. Dochodząc do […]
Czytaj dalej
Na wyprawę mogłem poświęcić cały dzień. Zapowiadano świetną pogodę i wszystko układało się (do czasu) po mojej myśli. Pojadę, pozwiedzam, wieczorem wrócę. Wreszcie, bo Szwajcaria marzyła mi się od dawna. Pozostało jeszcze sprawdzenie w kalkulatorze odległości, ile czasu zajmie przejazd. Wpisałem Katowice i jakieś miasteczko w nadgranicznym kantonie. Wyszło dziewięć godzin czterdzieści minut. Razem ponad […]
Czytaj dalej
Wiosna z dnia na dzień soczyściej atakuje, a że lubię zwiedzać miejsca, które znam (co bliskie słynnemu cytatowi z „Rejsu” Piwowskiego), przyjechałem ponownie zobaczyć największy w województwie śląskim leśny rezerwat Łężczok, położony pomiędzy Raciborzem, Nędzą, Zawadą Książęcą i Babicami. Nie przypadkiem sumiennie wymieniam nazwy tych miejscowości. Pierwszą wzmiankę o Raciborzu i okolicach znajdziemy w kronice Galla […]
Czytaj dalej
Dobrze byłoby tu zamieszkać – pomyślałem. Wystarczyło zaledwie kilkaset metrów, a wieś już zaczynała mi się podobać. Bo Kończyce Małe, położone na Śląsku Cieszyńskim, mają wszystko, czego spragniony jest mieszkaniec dużego miasta – rzekę, lasy, pagórkowaty teren poprzecinany licznymi potokami, stawy hodowlane (świeże ryby!) i, co najważniejsze, panującą wokół kojącą ciszę.
Czytaj dalej
I kto mówi, że listopadowa jesień jest zawsze ponura, a sam miesiąc trzeba jakoś przeczekać. Ja lubię go z trzech aż powodów: znienacka i bez uprzedzenia potrafi zaskoczyć obrazem złotej polskiej jesieni, który wszyscy już pogrzebali do następnego roku. Dalej, w pogodne dni jest tak ciepły, że przypomina kwiecień. Wreszcie – mimo ponurych okresów, jakich […]
Czytaj dalej
Najpierw pani z polskiego, a w piątej klasie dołączyła do niej historyczka, z zatroskaniem spoglądały na niesfornego kolegę, z którym siedziałem w jednej ławce całą podstawówkę. – Stasiu, Stasiu, z takim nazwiskiem, a ty tak się zachowujesz – narzekały. Nikt z nas nie miał wówczas pojęcia, cóż tak niezwykłego jest w nazwisku Odrowąż. No może […]
Czytaj dalej
Można na dwa sposoby. Jedni czytają wszystko na temat, ślęczą nad mapami, zapisują marszrutę i dopiero wyjeżdżają poznawać miejsce, które dobrze już poznali. Niekiedy nawet lepiej niż miejscowi. Inni odwrotnie – zwiedzają, zdając się na przypadek. Wypatrując – czających się za zakrętem, u wylotu i za wzniesieniem – atrakcji. Pierwsi, najkrótszymi trasami docierają od jednej […]
Czytaj dalej