Obserwuj mnie

Zamknij
Przejeżdżałem ostatnio na Opolszczyźnie przez wieś Zimna Wódka. Zapytałem kilkulatka: „Wiesz, jak nazwać mieszkańców?”. Bez większego zastanowienia odparł: „No, zimnewódki i chyba zimniwódkowie”. Utalentowana lingwistycznie młodzież rzadko się poddaje, nawet jeśli nie zawsze podąża właściwym tropem. Jedno jest pewne, śmieszne nazwy miejscowości w Polsce to bezmiar twórczej inwencji, poczucia humoru i powodów do drwin z […]
Czytaj dalej
Cztery kilometry to mniej więcej godzinny spacer. Ten akurat zajmuje więcej czasu; zbyt dużo na trasie pokus. Zawsze coś nowego się wydarzy, zawsze warto usiąść na ławce i pooglądać toczące się leniwie życie. Bo Planty krakowskie są stworzone, żeby zwolnić kroku, zauważyć uroki lata (pozostałych pór roku też), spojrzeć na ciekawe osobistości, których miejsce przyciąga […]
Czytaj dalej
Po co się zwiedza Czeski Cieszyn? Żeby po powrocie jeszcze bardziej docenić urodę Cieszyna. Co jakiś czas w ramach rekonesansu z życzliwym nastawieniem przechodzę na zagraniczną stronę Olzy. Chcę sprawdzić, czy nie jest to aby krzywdząca opinia. Wracam do polskiej części z ulgą i długo potem spaceruję. Za każdym razem odkrywam coś nowego. A i […]
Czytaj dalej
Trzymałem kciuki za siostrę zakonną. Bo kiedy ja – po ostrym skręcie na stromiźnie – ruszałem w górę z jedynki, potem do samego parkingu musiała wystarczyć dwójka, siostra w tym czasie – stojąc na pedałach, z rozwianym habitem i godną podziwu zawziętością – wjeżdżała na rowerze. Inaczej się nie da, bowiem Czerna, mała wieś w […]
Czytaj dalej
Francuską parę z dwójką dzieci i polskiego dziadka z wnukami. Tyle osób spotkałem w świąteczny, wolny od pracy dzień w trakcie zwiedzania i sesji zdjęciowej. Nie da się ukryć, że zamek w Rogowie na Opolszczyźnie spełnia wszelkie, najbardziej restrykcyjne wymogi kojącej kameralności. Choć położony tuż przy autostradzie A4, odległy jest od barwnie opisywanych szlaków w […]
Czytaj dalej
Nic nie zwiastuje, że za chwilę przekroczę progi najstarszej na świecie fabryki zapałek. O zmierzchu okolice Ogrodowej w Częstochowie z pewnością lepiej omijać. Okna wielu domów i sklepików zamurowano, obawiając się dzikich lokatorów. Z kolei przy budynkach zamieszkałych wolałem przyspieszyć kroku. Nie ma wątpliwości, że to część miasta w stanie daleko posuniętej degradacji. Dochodząc do […]
Czytaj dalej
Na wyprawę mogłem poświęcić cały dzień. Zapowiadano świetną pogodę i wszystko układało się (do czasu) po mojej myśli. Pojadę, pozwiedzam, wieczorem wrócę. Wreszcie, bo Szwajcaria marzyła mi się od dawna. Pozostało jeszcze sprawdzenie w kalkulatorze odległości, ile czasu zajmie przejazd. Wpisałem Katowice i jakieś miasteczko w nadgranicznym kantonie. Wyszło dziewięć godzin czterdzieści minut. Razem ponad […]
Czytaj dalej
Wiosna z dnia na dzień soczyściej atakuje, a że lubię zwiedzać miejsca, które znam (co bliskie słynnemu cytatowi z „Rejsu” Piwowskiego), przyjechałem ponownie zobaczyć największy w województwie śląskim leśny rezerwat Łężczok, położony pomiędzy Raciborzem, Nędzą, Zawadą Książęcą i Babicami. Nie przypadkiem sumiennie wymieniam nazwy tych miejscowości. Pierwszą wzmiankę o Raciborzu i okolicach znajdziemy w kronice Galla […]
Czytaj dalej
Dobrze byłoby tu zamieszkać – pomyślałem. Wystarczyło zaledwie kilkaset metrów, a wieś już zaczynała mi się podobać. Bo Kończyce Małe, położone na Śląsku Cieszyńskim, mają wszystko, czego spragniony jest mieszkaniec dużego miasta – rzekę, lasy, pagórkowaty teren poprzecinany licznymi potokami, stawy hodowlane (świeże ryby!) i, co najważniejsze, panującą wokół kojącą ciszę.
Czytaj dalej