Obserwuj mnie

Zamknij
Pora na zwiedzanie być może i nieco dziwna, ale na sesję zdjęciową w plenerze jedna z najlepszych. Z chwilą pojawienia się nad horyzontem słonecznej kuli rozpoczyna się wielkie, choć krótkie przedstawienie. Trwa zaledwie około godziny i daje w fotografii efekty tak intensywne, że aż bajkowo odrealnione. Nawet dobrze znane, po wielokroć oglądane miejsca zmieniają się […]
Czytaj dalej
Biegnie od zachodniej granicy aż do województwa podkarpackiego. Droga krajowa 94. Bezpłatna alternatywa dla autostrady A4. Nic dziwnego, że nieustanny potok jadących samochodów przedzielił Czeladź na dwie, niemal równe, części. Ciekawe, czy to dla najstarszego w Zagłębiu Dąbrowskim miasta dobrodziejstwo, czy niechciany prezent. Sam jeżdżę tą trasą dość często, aż wreszcie wpadło mi do głowy: […]
Czytaj dalej
Jak się żyje w najbardziej znanej, malowniczo położonej w Dolinie Prądnika, wsi jurajskiej? Ojców liczy zaledwie dwustu mieszkańców,  ale w sezonie przewijają się tu setki szkolnych wycieczek i potoki turystów. Razem, ten niewielki teren odwiedza corocznie aż czterysta tysięcy osób!  Do Krakowa stąd zaledwie trzydzieści kilometrów, więc dla niektórych to jednodniowa (jak to możliwe?) wyprawa […]
Czytaj dalej
Ciekawy paradoks, choć z tym „mało znany” może lekko przesadziłem. Ponad osiemdziesiąt tysięcy pielgrzymów przybywających do Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej to trzykrotnie więcej niż jeszcze dziesięć lat temu. Nadal jednak cicho tu, spokojnie i sielsko, zwłaszcza poza weekendami. Zupełnie inaczej niż na odległej o zaledwie trzydzieści pięć kilometrów Jasnej Górze. No, ale tam rocznie pielgrzymuje […]
Czytaj dalej
Najdłuższe dni w roku. Żal nie wykorzystać tych siedemnastu godzin i marnować szansę. Na przykład na odkrywanie uroków Polski. Dzisiaj proponuję niezwykle intensywną jednodniową eskapadę. Gwarantuję fizyczne wyczerpanie pod koniec, ale i tyle wrażeń, że będzie co wspominać w jesienne szarugi i zimowe zawieje, kiedy cały dzień zmieści się w marnych ośmiu godzinach. Wierzyć się nie […]
Czytaj dalej
Przyjedź do dużego miasta i odpocznij na łonie natury. Brzmi paradoksalnie. Postaram się udowodnić, że niekoniecznie. Jak to możliwe? Zapamiętałem z ubiegłorocznych eskapad, że Bielsko – Biała posiada dużo parków. Wróciłem w maju, aby sprawdzić, czy znajdę coś jeszcze „zielonego”, czym można by uzupełnić samotną „białą” w nazwie. No i utknąłem na dłużej, a zaskoczenie, […]
Czytaj dalej
„Lanckorona, Lanckorona/rozłożona gdzie osłona/od spiekoty i od deszczu/od tupotu szybkich spraw” śpiewał niegdyś Marek Grechuta. Na szczęście, próżno tu nadal szukać „tupotu szybkich spraw”. Jest sielsko, cicho, trochę sennie. Najwyraźniej taką atmosferę mieszkańcy lubią, bo w niedawnym głosowaniu stwierdzili, że nie chcą przywrócenia praw miejskich, które posiadali przez sześćset lat. Dobrze im ze swoją wiejskością […]
Czytaj dalej
Ciekaw jestem, ilu kierowców – z tysięcy jadących każdego dnia wiślanką, jedną z najbardziej ruchliwych polskich tras – wie, co to za niepospolitej urody obiekt stoi w Żorach. Położony tuż obok drogi, oddzielony od niej jedynie wielką połacią trawnika, intryguje niecodzienną, śmiałą architekturą. To ona sprawiła, że Muzeum Ognia, bo o nim mowa, znalazło się […]
Czytaj dalej
Gdyby nie osoba Karola Wojtyły, Wadowice podzieliłyby los pobliskich Kęt, miasteczka podobnej wielkości, z podobną liczbą mieszkańców. Jednego z tych, przez które przejeżdża się migiem, bo do celu podróży pozostał jeszcze kawałek. Nic też nie utkwiło w pamięci, żeby planować w nim postój na zwiedzanie. Czyżby dlatego, że tu urodził się „jedynie” święty Jan Kanty, […]
Czytaj dalej