CIESZYN ZAMIAST WIEDNIA? (CZ. I)


Myślisz, że w pytaniu jakaś pusta prowokacja? Ależ skąd! Zaraz wszystko wyjaśnię, a na razie kilka słów o bliskim sąsiedztwie obu miast. Otóż po trzech godzinach jazdy samochodem cieszynianin zamawia na rynku wiedeńskim tort Sachera, a wiedeńczyk po takich samych trzech godzinach kupuje na rynku cieszyńskim słynne kanapki ze śledziem. Co ciekawe, obaj przebywają w stolicach Cesarstwa. Obaj chłoną ten sam klimat niepowtarzalnej secesji i modernizmu. To możliwe? Tak, od tego mamy Cieszyn.

Dokładnie dwieście dziesięć lat temu przybył do niego, wraz z całym dworem i rządem, cesarz Maksymilian Franciszek Habsburg, przenosząc tym samym stolicę austriackiej monarchii. Jego ucieczka przed wojskami napoleońskimi i krótkie, zaledwie kilkutygodniowe przenosiny stolicy do Cieszyna spowodowały, że nawet dziś mieszkańcy mają słabość do wszystkiego, co związane z monarchią austriacką. I mogą się chlubić, że jako miasto są o cały rok starsi od Wiednia. Cieszą się prawami miejskimi od 1220 roku.

secesyjna kamienica w cieszynie

cieszyn jpg.

cieszyn jpg.

W mieście oddycha się jej atmosferą. Jest mieszczańsko, dostojnie, solidnie. I słodko. Co prawda, daleko do poziomu z przełomu XIX i XX wieku, kiedy w mieście działało dziewięćdziesiąt kawiarni i restauracji, ale i tak jest bardzo nieźle.

Mam swoją bardzo prywatną teorię, która mówi, że im więcej w danym mieście dobrych cukierni, tym mieszkańcy są bardziej sympatyczni i otwarci. Po wielu latach testowania i obserwacji mogę odpowiedzialnie powiedzieć, że to się naprawdę sprawdza. W dziesięciopunktowej skali Cieszyn otrzymuje ode mnie mocną szóstkę. Rzadko tyle przyznaję. Pierwsze kawiarniane kroki proponuję skierować do Cafe Muzeum powstałego w – z górą stuletniej – dawnej, okrągłej stajni. Nie wychodźcie stąd bez spróbowania Przysmaku Anielskiego i Nieba w Gębie. Zresztą, jak tu nie lubić miasta, w którym, co roku jesienią, odbywa się emocjonujący konkurs na najlepszy strudel.

cafe muzeum w cieszynie

cafe muzeum w cieszynie

Anielsko nastawieni do życia możemy zwiedzić Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Kawiarnia mieści się bowiem na jego terenie. Muzeum to najstarsza w kraju, założona w 1802 roku, placówka tego typu. Ma siedzibę w dużej, wytwornej kamienicy, a właściwie Pałacu Larischów, bardzo blisko rynku. I tuż przy niewielkim, ale urokliwym Parku Pokoju.

park pokoju w cieszynie

park pokoju w cieszynie

Centrum miasta to oczywiście rynek. Miejsce niespiesznych spotkań mieszkańców, turystów i wracających do siebie z zakupami Czechów. Spoglądają z zazdrością na starannie odrestaurowane kamienice. Czeski Cieszyn nie umywa się do polskiego – jest pozbawiony klimatu, żeby nie powiedzieć nudny. A sam rynek, bez niestosownego  gigantyzmu, został dobrze „skrojony” na miarę średniej wielkości miasta już w XV wieku. W południowej pierzei ciekawy ratusz z charakterystyczną wieżą, przebudowany po ostatnim pożarze w połowie XIX wieku. Interesujące, w różnych postaciach ratusz stoi tu od 1496, kiedy wyburzono dwa domy sprzedane mieszczanom przez księcia cieszyńskiego Kazimierza II za dwieście dziesięć złotych i postawiono pierwszą siedzibę władz miejskich. Po lewej widać odnowiony, ale wciąż nie zagospodarowany, legendarny hotel „Pod Brunatnym Jeleniem”. Gościli tu między innymi, carowie Paweł I i Aleksander I, cesarzowie Ferdynand i Józef II, wielki książę Konstanty, Józef Poniatowski, Kazimierz Pułaski czy Józef Wybicki. Kawał europejskiej historii w jednym miejscu.

rynek w cieszynie

rynek w cieszynie

hotel pod jeleniem w cieszynie

rynek w cieszynie

rynek w cieszynie

Dokładnie na środku rynku stoi figura świętego Floriana, łatwo byłoby zapamiętać datę, z roku 1777. W tle fragment Domu Narodowego, który od stu czternastu lat pełni różne funkcje kulturalne. Choć to styl mocno eklektyczny detale potrafią zachwycić.

figura świetego floriana na rynku w cieszynie

dom polski w cieszynie

cieszyn jpg.

Kiedy już napatrzymy się na Dom Narodowy, odwróćmy się. Bo za plecami taka perełka:

eklektyczna kamienica przy rynku w cieszynie

Cieszyn to jedno z tych wielu niezwykłych miast w Polsce, gdzie obiekty architektoniczne należałoby oglądać w dwóch etapach. Najpierw plan szeroki z oddali, a następnie kontemplacja szczegółu. Jak z dobrym ciastkiem. Najpierw chłonąć oczami, potem bez pośpiechu delektować.

cieszyn jpg.

cieszyn jpg.

cieszyn jpg.

cieszyn jpg.

Zapraszam do kolejnego artykułu na temat uroków przygranicznego Cieszyna. Obiecuję, o ciastkach i kawiarniach – ani słowa. Za to o niezwykłym, rozłożystym drzewie na domu i co ma wspólnego banknot dwudziestozłotowy z zamkowym wzgórzem.

Wspominaną na początku kanapkę ze śledziem /warto po nią przyjechać choćby i z Wiednia/ opisuję tutaj.

 

 

 



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

OCHOROWICZÓWKA. WIŚLAŃSKIE ODLOTY
02.10.2018
CZESKI CIESZYN. DOBRZE TYLKO Z LOTU PTAKA
08.06.2018
CIESZYN ZAMIAST WENECJI? (CZ.II)
04.11.2015