CZESKI BŁĄD DO KOSMICZNEJ POTĘGI


Dziwaczniejszy, ale i bardziej zaskakujący cytat jeszcze się na tym blogu nie znalazł. Co więcej, na pierwszy rzut oka wydaje się absurdalny, ale rychło wywołuje pewien rodzaj pozytywnego niedowierzania. Zanim opowiem, w czym rzecz, proszę pokonać początkowy opór i szybko całość przeczytać.

To nei idiocztyne zniada, tlko zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch uweniretasytch kojnoleść ltier przy zpiasie dengao sołwa nie ma zenacznia. Newajżanszjie jest to, żbey prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niałedzie i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu. Dzijee sie tak datgelo, że nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu.

Niby bełkot, a całkiem sprawnie poszło, prawda? Wygląda jakby ktoś w szaleńczym tempie stukał w klawiaturę i nie poprawił kilkudziesięciu literówek. Słowem, czeski błąd na czeskim błędzie. Niechlujstwo językowe w krystalicznej postaci.

A mózg poradził sobie z nim nadspodziewanie dobrze. Dlaczego? Trzeba oddać głos psychologom. Ludzki umysł jest tak zbudowany, że kiedy patrzymy na abstrakcyjne wzory, niezależnie od naszej woli szuka on elementów dla niego rozpoznawalnych. Identyfikuje wzorce.

Podobny proces zachodzi podczas czytania wyrazów z przestawionym szykiem liter. Przebadano wiele podobnych tekstów i okazuje się, że kolejność liter w zapisie nie ma najmniejszego znaczenia. Mózg automatycznie porządkuje słowa w spójną sekwencję i odczytuje.

Wyobraźmy sobie tylko jak tytaniczną pracę wykonał w trakcie lektury. Przecież z niewielu danych, bardziej wskazówek, potrafił w ułamku sekundy tworzyć logiczną całość.

„Koślawa” notatka nie jest tylko atrakcyjnym przykładem dowodzącym niezwykłych możliwości ludzkiego umysłu, ale w istocie krótkim podsumowaniem pracy brytyjskich psychologów i językoznawców. Warto więc raz jeszcze ją przeczytać (i nie wprowadzać w życie).

To nie idiotyczne zdania, tylko zgodnie z najnowszymi badaniami przeprowadzonymi na brytyjskich uniwersytetach kolejność liter przy zapisie danego słowa nie ma znaczenia. Najważniejsze jest to, żeby pierwsza i ostatnia litera była na swoim miejscu, pozostałe mogą być w nieładzie i w dalszym ciągu nie powinno to stwarzać problemów ze zrozumieniem tekstu. Dzieje się tak dlatego, że nie czytamy wszystkich liter w słowie, ale całe słowa od razu.

Pamiętam moją panią z podstawówki, dzięki której przestałem być analfabetą. Kiedy już umiałem jako tako poskładać literki, powtarzała, żebym czytał wolno, bo tylko w ten sposób zrozumiem (w pierwszej i drugiej klasie!) tekst. Nie miała racji. Stwierdzono bez żadnych wątpliwości, że wolne czytanie sprzyja rozkojarzeniu. Nieporównanie bardziej skupiamy się na tekście w trakcie szybkiej lektury. Skuteczność polega na obejmowaniu jednym spojrzeniem całej grupy wyrazów, tym samym skracaniu czasu zatrzymywania wzroku. Zauważmy, tekst z literówkami udało się lepiej i od razu zrozumieć czytając go bez przystanków i wartko niż analizując w wolnym rytmie każde słowo z osobna.

A skąd się wzięło wyrażenie czeski błąd? Ma coś wspólnego z językiem czeskim? Bez wątpienia. Wiele wyrazów u naszych południowych sąsiadów wygląda jakby poprzestawiano litery albo zapomniano o nich. Spójrzmy na kilka przykładów: srpen (sierpień), osm (osiem), čtvrtek (czwartek), osmnáct (osiemnaście), čtrnáct (czternaście), kapr (karp). Czy nie przypomina to naszych literówek w wyrazach pisanych na komputerze?

Najczęściej tego typu lapsusy wyłapują programy korektorskie, ale kiedyś, rzecz jasna, ich nie było. Konsekwencje niestarannego sprawdzenia tekstu i pozostawiony czeski błąd mogły być naprawdę groźne. Przykład pierwszy z brzegu: w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku dziennikarz, relacjonując przyjazd I Sekretarza KPZR napisał: do Warszawy przyjechał towarzysz Nikita Chruszczow. Pobyt jego trwa mać pięć dni. Owo trwa mać (zamiast: trwać ma) niepokojąco bliskie wulgaryzmowi, spowodowało natychmiastowe wyrzucenie z pracy i przesłuchania w Urzędzie Bezpieczeństwa.

Jaki wniosek z dzisiejszego artykułu? Umysł ludzki to fascynująca i niezgłębiona zagadka. Co widać na przykładzie i tworzenia błędów, i radzenia sobie z nimi.

Tlko tak mżna to wściłwe inteprerotwać.



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZ. XVI)
14.09.2018
TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZ. XV)
28.08.2018
TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZ. XIV)
03.08.2018
CZES’C’! O WYMOWIE MŁODYCH (KOBIET)
24.07.2018
TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZ. XIII)
17.07.2018
TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZ. XII)
29.06.2018
BŁĘDY ORTOGRAFICZNE MNOŻĄ SIĘ, ŻE HO (CHO?)!
15.06.2018
MIESZKAM W CHLEWIE? ROZTERKI (TYLKO) JĘZYKOWE
05.06.2018
TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZ. X)
18.05.2018