CZY SZTUKA NAIWNA JESZCZE COŚ ZNACZY?


Przemyślana wystawa z wyrazistą ideą i eksponatami, które w jednym miejscu nie są spotykane, potrafi powiedzieć o kryzysie w danej dziedzinie sztuki. Na pierwszy rzut oka wydaje się to paradoksalne, ale mam wrażenie, że tak właśnie się zdarzyło w przypadku wystawy Sztuka zwana naiwną i co dalej… . Już w samym jej nazwaniu i „refleksyjnym” wielokropku tkwi jakiś rodzaj wyczekiwania i obawy. Czy niepokój jest uzasadniony, a przede wszystkim, o co w nim chodzi?

Pisuję o sztuce nieprofesjonalnej od czasu do czasu. Amatorsko, ale z dużym zaangażowaniem emocjonalnym, ponieważ jest w niej coś bardzo bliskiego mojemu widzeniu świata. Dzieła twórców wiele razy kierowały wrażliwość w rejony rzadko odwiedzane, przywołały niemal zapomniane barwy dzieciństwa, odświeżyły wiele wspomnień. Samym swoim istnieniem dawały chwile wytchnienia w hałaśliwej i zbyt szybkiej codzienności. Także poczucie, że na świecie, niezależnie od miejsca zamieszkania, ważnych jest kilka prawd. Dzieje się tak zawsze, kiedy sztuka jest szczera, nieskażona kapryśnymi trendami i oczekiwaniem na łatwy poklask. Tak właśnie jest na prezentowanej wystawie.

 

Od pewnego czasu zauważam jednak coraz wyraźniej niepokojące przesunięcie w plastyce nieprofesjonalnej w stronę komercji. Nieskrępowana niczym żywiołowa fantazja i autentyczność zastępowana jest kalkulacją. A zamiast prostoty, spontaniczności i jasności właściwej spojrzeniu chłonącego wszystkimi zmysłami dziecka, w rezultacie otrzymujemy „ładny obrazek” albo „wdzięczną figurkę”. Dzieła, które spodobają się większości i tym samym zapewne znajdą kupującego.

Te oznaki coraz wyraźniej dają się zauważać na największej chyba wystawie sztuki nieprofesjonalnej w Europie, organizowanej każdego roku w katowickiej Galerii Wilson – Art Naif Festiwal. Co tu dużo mówić, sporo wystawionych dzieł to raczej miłe dla oka, bardzo kolorowe obrazki przypominające ilustracje książeczek dla dzieci, które ze szczerością sztuki mało mają wspólnego. Tym bardziej, jeśli ktoś jej poszukuje, powinien koniecznie odwiedzić prezentowaną na fotografiach wystawę w Muzeum Śląskim.

Andrzej Gruszka, Bez tytułu

Maria Wnęk, Niebo i piekło

Stanisław Zagajewski, Ptak z gadem

Stanisław Żywolewski, Czerwona ikona

Edward Sutor, Góral na niedzielę                                                                            Teofil Ociepka, Autoportret

Nikifor, Ela Banach                                                                                                          Nikifor, Andrzej Banach

 

Wystawa Sztuka zwana naiwną... jest godna uwagi również, dlatego że stanowczo zaprzecza niepokojącym, niemal masowym już trendom i wkradającej się łatwiźnie. Czy mogło być inaczej, skoro szczególny patronat nad nią objął nieżyjący od trzech lat, najwybitniejszy znawca plastyki nieprofesjonalnej, Aleksander Jackowski. Stąd właśnie podtytuł wystawy: Recepcja myśli Aleksandra Jackowskiego w kolekcji Muzeum Śląskiego.

Marian Henel, Branice szpital

Dzięki tej inspiracji mamy rzadką okazję zobaczyć najważniejsze nurty art naif. A warto w tym miejscu dodać, że kolekcja plastyki nieprofesjonalnej Muzeum Śląskiego uważana jest przez wielu za najbardziej reprezentatywną w kraju. Z pewnością zaś nigdzie w Polsce nie zobaczymy tak okazałej ekspozycji stałej.

 

Kurator wystawy, Sonia Wilk, na co dzień kierownik Działu Plastyki Nieprofesjonalnej Muzeum Śląskiego w Katowicach, tak wyjaśnia istotę pokazu: Ekspozycja podzielona jest na kilka sekwencji ukazujących charakterystyczne dla plastyki nieprofesjonalnej dyferencje. Biegunowo różna jest ekspresja twórcza, artyści posługują się rozmaitymi środkami wyrazu, różnorodna jest także tematyka. To wszystko potwierdza tezę Jackowskiego o braku możliwości ujednolicenia kryteriów odnoszących się do całego zjawiska. Chcąc je badać, trzeba zajmować się komplementarnie dziełem, procesem twórczym i samym twórcą, poświęcać każdemu z tych aspektów taką samą uwagę.

Bronisław Krawczuk, Etiuda rewolucyjna

 

Oby takich wystaw jak najwięcej. Czy dzięki nim niepokojąca tendencja w tej dziedzinie się odwróci? Zapewne nie, ale z pewnością uzmysłowią one, czym naprawdę jest (i powinna być) sztuka zwana naiwną.

 

Wystawa Sztuka zwana naiwną i co dalej… Recepcja myśli Aleksandra Jackowskiego w kolekcji Muzeum Śląskiego potrwa do 31.05.2020.

Przeznaczona jest dla osób powyżej 16. roku życia. Osoby młodsze powinny przebywać na jej terenie pod opieką i za zgodą pełnoletnich opiekunów.



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

ART NAIF FESTIWAL – ZNAK, ŻE WAKACJE
11.07.2019
SZTUKA NAIWNA PO RAZ… JUŻ NIE LICZĘ
20.11.2018
Carlos Rojas, Hiszpania
ART NAIF FESTIWAL. LISTOPAD W SIERPNIU?
10.08.2018
XI ART NAIF FESTIWAL. ŚWIĘTO PO RAZ JEDENASTY
20.07.2018
MALARSTWO NAIWNE. MOŻNA NIE LUBIĆ?
07.04.2018
SZTUKA, KTÓRA CIESZY. ART NAIF FESTIWAL PONOWNIE
09.07.2017
O CO CHODZI Z NAIWNOŚCIĄ W SZTUCE NAIWNEJ
29.06.2017
LEKARSTWO NA SZAROŚĆ? MALARSTWO PAWŁA WRÓBLA
17.02.2017