DIZAJN. CZYLI WŁAŚCIWIE CO.


Czy nie jest to jedno z tych słów – worków, do których nawrzucano tak różne pojęcia, że znaczą wszystko i nic. Dizajnerskie są portfel, samochód, torba, nóż, szczoteczka do zębów, toster. Wymieniać można w nieskończoność. A w powszechnej świadomości dizajn i tak sprowadza się do mało znaczącego określenia: bajerancki. Chciałem sprawdzić, jak to jest naprawdę. I tak znalazłem się w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym na największym w tej części Europy wydarzeniu, które – modnie z angielska – nazwano 4 Design Days. Trudno, chwytliwą polską nazwę też dałoby się bez trudu wymyślić.

A zacząłem się od oglądania wystawy projektów architektonicznych nigdy nie zrealizowanych. Niektóre wizje są tak odważne, że zahaczają o czystą fantastykę, ale większości szkoda, że nie udało się wprowadzić w życie. Niestety, na drodze między projektantem a gotowym produktem stoi inwestor. Oglądając prace łatwo się o tym można przekonać. Ciekawe doświadczenie – móc skonfrontować śmiałe i nieszablonowe pomysły z późniejszymi, „wykastrowanymi” realizacjami.

projekty architektoniczne jpg.

Szczęśliwie, nie jest to żelazna reguła. Wystarczyło dotrzeć do kreatywnego dorobku zdolnych dizajnerów widocznego na większości stoisk. Choćby taki stół Origami, zwycięzca  konkursu na projekt nowoczesnego stołu bilardowego. Surowy w formie, wielofunkcyjny i elegancki mebel. Niekoniecznie służący jedynie do gry.

Kuchnia i łazienka to pomieszczenia trudne do aranżacji. Połączenie w nich ergonomii i estetyki stanowi zawsze i dla każdego poważne wyzwanie. Na przykładzie perfekcyjnie zaaranżowanego stoiska Vigo Max Kuchnie mogłem się przekonać, czym jest piękno, funkcjonalność i wyjątkowa precyzja wykonania w jednym. Właśnie o tym mówił w czasie prowadzonej przez Omenę Mensah dyskusji  Tomasz Pągowski (w czapce), artysta grafik i projektant.

Dowodził, że trendy ze swej natury podlegają cyklicznej zmianie, więc już choćby tylko z tego powodu nie można  stawać się ich bezmyślnym niewolnikiem. Najważniejsze, by w projektowaniu, na przykład własnego domu lub wnętrz, uchwycić piętno indywidualizmu, wyrazić własny styl i zwrócić uwagę na jakość. Trudno się z tym nie zgodzić. A sprowadzając rzecz do konkretu, nie byłoby takich problemów, gdyby korzystać z bogactwa pomysłów Pracowni Mebli Vigo. Pasja, z jaką obsługa stoiska opowiadała zainteresowanym o prezentowanym wystroju, jego potencjale, była – powiedziałbym – pięknie zaraźliwa.

kuchnie vigo jpg.

Jak sobie poradzić z zagospodarowaniem małej powierzchni łazienki? Kto nie zna takich dylematów. Płytki, białe meble i obudowana wanna to dawny przeżytek. Innego wniosku po spojrzeniu na aranżacje wyciągnąć się nie da.

Okazuje się, że nawet tak pospolita rzecz, jak grzejnik może stać się obiektem najbardziej fantazyjnych pomysłów. Dowód? Ciekawe stoisko firmy Zehnder Polska. I kolejne zaskoczenie. Grzejnik wcale nie musi być wstydliwie upchnięty gdzieś we wnęce i często zamaskowany, ale może stanowić ważny i eksponowany element dekoracyjny, pełniąc, rzecz jasna, przypisaną mu funkcję użytkową. Znów więc wracamy do piętna indywidualizmu we wnętrzach, w których spędzamy czas. W dużym, jeśli nie podstawowym stopniu, ujawnianego przez wybór detali.

grzejniki zehnder jpg.

grzejniki zehnder jpg.

W ramach 4 Designe Days odbył się również Silesia Bazaar Dizajn (trudno mi na widok takiego potworka językowego ukryć irytację). Tu spore tematyczne i jakościowe pomieszanie dodatków, akcesoriów, przedmiotów użytkowych, a nawet oryginalnej biżuterii z węgla i lamp ze zużytych części samochodowych i rurek miedzianych. Jeśli wspólnym mianownikiem targów miała być niepowtarzalność i niszowość to jednej i drugiej w tej części było aż w nadmiarze. W dobrym i złym znaczeniu.

Wracam do zdecydowanie ciekawszej i bardziej inspirującej części „oficjalnej” targów.  Rzućmy okiem, co jeszcze się działo.

Różnorodność, przyznacie, oszałamiająca. Czego w takim razie dowiedziałem się o dizajnie. Z natłoku wrażeń jeden wniosek na pewno wybija się na plan pierwszy. Otóż, jeśli wygląd, a takie jest przecież podstawowe znaczenie słowa dizajn, nie idzie w parze z dwiema kolejnymi cechami: ergonomią i funkcjonalnością to mamy w efekcie jedynie wizualną wydmuszkę. Czyli, jeśli nie ma dobrego projektu spełniającego równocześnie te trzy wymogi, żaden nowomodny termin produktu nie uratuje.

Nie, to nie opis tego, co dominowało w imponującym Centrum Kongresowym. Na szczęście, nieliczne wyjątki nie zmieniły faktu, że wychodziłem z targów z innym, krzepiącym przekonaniem.

Na fotografii tytułowej fragment stoiska Vigo Max Kuchnie. Tekst w żadnej części nie był sponsorowany.



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

STARE MIESZKANIE JAK NOWE, CZYLI PRZED I PO
16.10.2018
TO BRZYDKIE SŁOWO: TRENDY
06.08.2017
ŚWIĘTO DIZAJNU JESZCZE BARDZIEJ ŚWIĄTECZNE
20.02.2017
PRZYGARNIJ MAGICZNE DRZEWO, CZYLI KRZESŁA SŁUŻĄ NIE TYLKO DO SIEDZENIA
20.11.2016
DESIGN 32, CZYLI STUDENT ŚMIAŁO PROJEKTUJE
18.04.2016