FOTOGRAFIA NOCNA. TO NIESTRASZNE


Zapada zmierzch. Co najczęściej robi fotograf? Chowa aparat do torby, bo za mało światła, a fotografia nocna jest przecież tylko dla wtajemniczonych zawodowców. Otóż wcale nie, pod warunkiem, że kupiło się wcześniej statyw, zabrało go ze sobą na sesję (co nie zawsze idzie w parze) i poznało kilka łatwych, praktycznych porad, o których za chwilę opowiem. Potem zostają już tylko emocje i zaskoczenia. Okazuje się, że dobrze znane miejsca zmieniają się o zmroku w mieniące barwami, często odrealnione scenerie. Naprawdę widać to dopiero w cyfrowej ciemni.

SPRZĘT

Aparat z jednym obiektywem wystarczy. Byłoby jednak dobrze, gdyby zakres ogniskowej pokrywał uniwersalne 24 do 200 mm. Wystarczy do niemal wszystkich ujęć. Pomysł o wykorzystaniu mechanizmu stabilizacji i fotografowaniu „z ręki” o zmierzchu jest bardzo kiepski. Należy system wyłączyć i pomyśleć o solidnym statywie. Z uporem maniaka przypominam o nim, mówiąc nie tylko o takiej fotografii. Niestety, działa niezmienna zasada, że im lżejszy tym gorszy. Trudno podejrzewać filigranową konstrukcję o stabilność w czasie naświetlania wynoszącego niekiedy pół minuty i więcej. Lekki podmuch wiatru potrafi zniweczyć cały wysiłek i nie będziemy tego nawet świadomi aż do momentu „wywołania”. Fotografia nocna nie lubi chodzenia na skróty.

fotografia nocna jpg.(statyw,  8 s,  f/6,3,  ISO 100)

Do wyzwalania migawki potrzebny jest wężyk albo pilot, a kiedy korzystamy z trybu B (Bulb) inaczej się nie da. Nawet nie ma sensu ratować się trzymaniem palca na spuście migawki. Byłaby to czysta loteria z wyraźnym wskazaniem na porażkę, czyli poruszone zdjęcie. Samowyzwalacz może być jakimś wyjściem przy czasach do trzydziestu sekund. Kilkusekundowa zwłoka wystarcza na uspokojenie drgań. Nie przepadam jednak za tym pomysłem; opóźnienie może spowodować, że coś ważnego nam umknie.

fotografia nocna jpg.(statyw, 5 s,  f/11,  ISO 100)

Szumy na fotografiach są zawsze kłopotliwe, zwłaszcza w miejscach najciemniejszych. Można sobie z tym zjawiskiem skutecznie poradzić, używając najniższych czułości, wybierając funkcję zapisu w RAW-ach i wprowadzić w menu redukcję szumów. Zdjęcia będą wyglądać o niebo lepiej. Dodatkowo, zapis w formacie RAW umożliwi optymalny balans bieli w trakcie obróbki, co przy mieszance źródeł sztucznego światła nie jest w innym przypadku takie proste, o ile w ogóle wykonywalne.

fotografia nocna jpg.(statyw,  13 s,  f/11,  ISO 100)

 Zaskoczę pewnie teraz mówiąc, o czym nigdy nie zapominam kompletując sprzęt – o czarnym, matowym kartonie formatu A4, który pozwala zasłonić obiektyw, gdy coś niepożądanego pojawia się w kadrze, np. jadący samochód albo silne światło latarni.

EKSPOZYCJA

Prawidłowa ekspozycja w fotografii nocnej jest pojęciem dosyć rozciągliwym. Nieporównanie bardziej niż w fotografii dziennej. Co nie znaczy, że rację bytu tracą pojęcia: prześwietlenie i niedoświetlenie. Z reguły tych ostatnich jest sporo więcej, zwłaszcza, jeśli zawierzymy systemowi pomiarowemu w aparacie. Od razu należy się przygotować na wydłużenie czasu ekspozycji w stosunku do proponowanego. O ile? W świecie fotografii cyfrowej można eksperymentować gratis do osiągnięcia dobrych wyników. Na pocieszenie dodam, że przy czasach naświetlania wynoszących powyżej pół minuty, różnica dwóch – czterech sekund nie będzie miała większego wpływu na ostateczny efekt.

fotografia nocna jpg.(statyw,  15 s, f/11,  ISO 100)

Miasto wieczorem to cały bezmiar tematów godnych uwiecznienia. Podświetla się ostatnio coraz więcej budynków, kościołów i mostów. Na ulice wylewa się światło kawiarń i barów. Odbijane jest od karoserii samochodów, kałuż, mokrych jezdni. Bardzo kusi, by w ciągu jednego wieczoru wykonać jak najwięcej zdjęć. To możliwe, wrócimy jednak do domu, co prawda, zadowoleni, ale tylko do momentu zobaczenia efektów na ekranie monitora. Niestety, czasu, gdy niebo ma jeszcze niebieski kolor – niewiele, jedynie około godziny.

Wiedząc o tym, wieczorem w dzień poprzedzający sesję, bez aparatu poznaję interesujący mnie fragment miasta i spokojnie wybieram atrakcyjne, przemyślane kadry. Po opracowaniu i zapisaniu marszruty, później szybko będę mógł przenosić się z miejsca na miejsce nie tracąc czasu.

fotografia nocna jpg. (statyw, 4 s,  f/9,  ISO 100)

Najlepsza pora do uprawiania tej dziedziny fotografii mieści się między późną jesienią a wczesną wiosną. Zmrok zapada wcześnie i łatwo zarejestrować kolorowe smugi jadących pojazdów w czasach z reguły zamykających się w okolicach trzydziestu sekund. Właśnie wtedy bardzo przydaje się czarny karton do zasłaniania i odsłaniania obiektywu.

_MG_8494(statyw, 8 s,  f/9,  ISO 100)

Nie ma co ukrywać, jest jeszcze jedna korzyść wynikająca ze zdjęć jesienno-zimowych. O godzinie siedemnastej nie potrzeba ochrony; wokół przechodnie, otwarte sklepy. Ten sam poziom światła późną wiosną i na początku lata zastajemy dopiero około dwudziestej pierwszej. Na ulicach robi się pustawo. Warto pomyśleć o rosłym pomocniku.

Czy ktoś powiedział, że fotografowanie jest zajęciem bezpiecznym i nie wyzwala adrenaliny?

_MG_0150(statyw, 10 s,  f/9,  ISO 100)

Mówi się potocznie „fotografia nocna”. Prawdziwsze byłoby „wieczorna”. Najciekawsze zdjęcia można wykonać tylko pomiędzy zachodem słońca a zapadnięciem nocy. Nieprzypadkiem mówi się o „złotej godzinie”, kiedy niebo nie jest jeszcze czarne i sztuczne światła łagodnie odcinają się na jego tle.

_MG_2906(statyw,  2 s,  f/11,  ISO 100)

Zapomniałbym dodać, że nocni fotografowie lubią się, co w ciągu dnia nie jest szczególnie widoczne. Do zobaczenia zatem wieczorami (przy statywach)!

(FOTOGRAFIA TYTUŁOWA –  30 s,  f/16,  ISO 100)

Na temat fotografii i sprzętu pisałem już wcześniej. Zapraszam  do lektury:

Moja pierwsza cyfrówka

Czy fotografia czarno-biała jest szlachetna

Fotografia jest prosta. I co z tego?

Obiektyw 50mm. Mój ulubiony