GEOSFERA. NAUKA I RELAKS W JEDNYM


Najpierw był bezkresny ocean i tropikalny klimat, przypominający ten z Wysp Bahama. No, cudownie. Potem tworzyły się przez miliony lat warstwy skał. I w końcu zrobiło się mniej pięknie –  na początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku otwarto kamieniołom wapienia Sadowa Góra („nie będziesz się uczył, pójdziesz do kamieniołomu” – całe pokolenia chłopców straszono tą groźbą). Po zamknięciu wyrobiska, niedawno na tych terenach otwarto Ośrodek Edukacji Ekologiczno-Geologicznej GEOsfera.

A wszystko to w Jaworznie położonym 25 kilometrów od Katowic. Miasto kojarzone dotąd z ogromną, dominującą nad krajobrazem elektrownią zyskało nową atrakcję. Nie techniczną, a przyrodniczą. Kamieniołom ożył, tyle że nikt tu już katorżniczo nie pracuje, detonacje dynamitu przestały niepokoić i rodzice tym miejscem nie postraszą.

 

Mało jest takich zakątków, gdzie można na własne oczy się przekonać, jak burzliwa była historia sprzed 260 milionów lat, z precyzją zapisana i pozostawiona w ziemi.

 

A przecież nie samym kamieniołomem GEOsfera żyje. Posadzono  tu z górą czterdzieści tysięcy roślin, dzięki temu ogród sensoryczny jest jednym z największych w Europie. Kilometry ścieżek, zapachów, kolorów. Rośnie na tym terenie wiele ziół; unoszące się w powietrzu olejki eteryczne potrafią wprost oszołomić.

 

Każdego ze zwiedzających zaskakuje dno kamieniołomu, które miliony lat temu było dnem oceanu. Jego pofalowana powierzchnia to nic innego, tylko skamieniały efekt przetaczających się w tamtym czasie na górze ogromnych huraganów tropikalnych. Zdaniem geologów, owe megariplemarki, bo taka jest nazwa skamieniałych pofalowanych kształtów,  to ewenement na skalę europejską.

 

Ciepłe wody były zasiedlone przez tysiące okazów prehistorycznej fauny i flory. Daje to dziś możliwość znalezienia szczątków szkieletów gadów, małży, głowonogów i ryb. Czy może więc dziwić, że do Jaworzna przybywają liczni geolodzy, a GEOsfera stała się miejscem regularnych wykopalisk? Zresztą i samemu można się zabawić w odkrywcę – na złożonych z wapiennych skał murkach, otaczających ogród sensoryczny, można znaleźć bez większego trudu ślady prehistorycznych zwierząt.

 

Myli się ten, kto myśli, że GEOsfera jest kolejnym z wielu parków z replikami dinozaurów. Owszem, można zobaczyć repliki triasowych gadów, ale takich, które dinozaury wyprzedziły i są ich przodkami. Stąd właśnie obecność notozaurów i wielu innych zwierząt odkrytych na tym terenie.

 

Prace badawcze to jedno, nie zapomniano też o zwykłych śmiertelnikach; dzieci mają plac zabaw, dorośli miejsce na ognisko i grill,

a dla wszystkich utworzono sztuczne jeziorko z plażą, gdzie można odpocząć na leżakach,

hitem stała się otwarta przed rokiem tężnia solankowa.

Czas na poznanie tablic edukacyjnych i ruchomych ekspozycji, które przybliżają historię okres triasu też nie będzie stracony.

 

Po solidnej dawce wiedzy całkiem inaczej patrzy się później na odsłonięte ściany dawnego kamieniołomu.

 

Niezwykle sugestywnie brzmi w tym miejscu przykład amerykańskiego geologa, Dona Eichera, który „przyspieszył” bieg czasu 4 miliardy 600 milionów razy i wszystko, co wydarzyło się dotąd na Ziemi od jej powstania zmieścił w ramach jednego roku.

I tak, okres od 1 stycznia do mniej więcej połowy lutego pozostaje wciąż tajemnicą. Wiadomo za to, że pierwociny życia pojawiają się dopiero 21 marca, a w maju pierwsze organizmy zdolne do reprodukcji. Po kolejnych 2 miliardach lat ci pionierzy rozwinęli się w formy złożone – rośliny i zwierzęta, początkowo zasiedlające morza. Ich wyjście na ląd nastąpiło 24 listopada. Skały Sadowej Góry, na której położona jest GEOsfera, formują się na początku grudnia. W połowie tego miesiąca rozwijają się dinozaury i panują przez 200 milionów lat, aż do 26 grudnia. Po ich nagłym wyginięciu środowisko zaczęły powoli zasiedlać ssaki. 31 grudnia, około godziny 20 rozpoczyna się epoka lodowcowa, a w nocy pojawiają się pierwsze istoty człekokształtne. Pod koniec ostatniej minuty roku zaczynają one tworzyć cywilizację.

Całość GEOsfery zobaczyć można z położonych na górze ścieżek spacerowych i kładki widokowej, łączącej drogę rowerową.

 

Gdyby nie zmiany klimatyczne i procesy geologiczne, Jaworzno leżałoby dziś nad ciepłym oceanem. Wtedy nie byłoby szans na spacer. A tak przeżywamy ciekawe doświadczenie; chodzimy po dnie, wyobrażając sobie, że nad naszymi głowami nie pokryte chmurami błękitne niebo, a – bagatela – 20 metrów słonej wody.

 

Ośrodek Edukacji Ekologicznej GEOsfera w Jaworznie, ul. św. Wojciecha 100.

Wstęp bezpłatny. Można wejść na jego teren bez ograniczeń czasowych, o zmroku teren jest oświetlony i monitorowany. Obowiązuje zakaz jazdy na rowerze.



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

BADYHALA, A INACZEJ – PERŁA WŚRÓD PŁYWALNI
17.09.2020
ŚWIĘTOCHŁOWICE SĄ BARDZO DZIWNYM MIASTEM
06.08.2020
POJEZIERZE PALOWICKIE. TO NA PEWNO GÓRNY ŚLĄSK?
02.07.2020
STARANNOŚĆ POPŁACA. OGRODY KAPIASA W GOCZAŁKOWICACH
18.06.2020
KATOWICKA SECESJA NA DŁUGI SPACER (CZ. 2)
04.06.2020
SECESJA W KATOWICACH POTRAFI OLŚNIĆ (CZ. I)
21.05.2020
TYCHY MAJĄ NAJCIEKAWSZY KOŚCIÓŁ W POLSCE?
26.03.2020
POWSTANIA ŚLĄSKIE. W TYM MUZEUM ŻYWE
27.02.2020
REZERWAT SEGIET. TAKI SPACER DOPIERO ZA ROK
07.11.2019