GRANICA PRYWATNOŚCI CZYLI UWAŻAJ NA ZNAJOMYCH Z ŻAGANIA


Przez chwilę myślałem, że otwarte ramiona i szeroki uśmiech przeznaczone są dla kogoś innego. – Cześć! Aleśmy się nie widzieli! – Pamięć w pośpiechu skanowała twarze. Przedszkole? Przecież nie chodziłem. Podstawówka, liceum? Ludzie aż tak się chyba nie zmieniają. Gorączkowa analiza nie przynosiła żadnych rezultatów. Na domiar złego, podczas rozmowy mój stary-nowy znajomy stał tak blisko, że czułem jego oddech, a im bardziej starałem się zrobić unik, tym bardziej napierał. Z boku mogło to przypominać walkę bokserską, w której odsuwając się przed napastnikiem zostałem spychany do narożnika. A kiedy zaczęło się poklepywanie po ramieniu, musiałem ruszyć do kontrataku. Granica prywatności to rzecz święta, a nierozpoznany kolega przekraczał kolejne.

Spośród całego systemu granic: emocjonalnych, intelektualnych, duchowych i fizycznych, ta ostatnia naruszana jest częściej niż inne. Psycholog, Małgorzata Molak, tak ją definiuje: (…) określa barierę dla intymności fizycznej, czyli takiej, która akceptowana jest w przypadku bliskich osób, a niedostępna dla reszty oraz sferę dystansu w kontaktach międzyludzkich. I uzupełnia, że dopiero świadomość własnej granicy, a więc wiedza, za co biorę odpowiedzialność i kim w życiu jestem, pozwoli respektować granice innych.

Lubię ludzi otwartych, „czytelnych”, ale nie przepadam za wylewnością. Za spoufalaniem, którego znakiem ma być fizyczna bliskość. Bezpieczna odległość gwarantująca zachowanie strefy intymnej to dla mnie ta na wyciągnięcie ręki. Chwytanie za łokieć, klepanie po plecach lub ramieniu wywołuje u mnie reakcję alergiczną – odsuwam się, daję jasny, choć usztywniający rozmowę, sygnał: nie chcę takiego kontaktu.

Obejmowanie, całowanie, głaskanie, dotyk – typ zachowań przeznaczony jeszcze niedawno dla kręgu osób najbliższych, przenosi się coraz bardziej do strefy publicznej. Wpływ na to ma z pewnością intensywne jak nigdy przenikanie kultur i otwarcie granic. Jeśli ktoś przebywa dłuższy czas we Włoszech, Hiszpanii, Francji przywozi stamtąd, często nieświadomie, podpatrzony nowy zestaw zachowań.

Nie mniejsza jest podatność na wykreowany w końcu, ale „jak prawdziwy” świat telewizyjny. W ramach pożądanego luzu i polityki miłości, osoby, które często widzą się po raz pierwszy w życiu rzucają się w ramiona i całują, oczywiście – bez względu na różnice wieku – natychmiast przechodząc od razu na ty. Warto zwrócić uwagę na zmiany zachowania w pubach. Świat wykreowany w reklamach piwa bywalcy bez oporów przenieśli do tej przestrzeni. Może śmieszyć ta sama hałaśliwa rubaszność, ściskanie i klepanie po plecach, ale tylko do momentu uświadomienia sobie, że ten scenariusz reklamy śląskiego browaru oglądam w każdej przerwie filmu.

Najbardziej rozpowszechnioną formą kontaktu jest uścisk dłoni. Powinien być krótki, nie za mocny, nie za słaby. W tej dziedzinie stajemy się też coraz bardziej pewni siebie i wylewni. Długie i wielokrotne potrząsanie moją dłonią ma wyrażać kosmiczną radość ze spotkania. Dawno stwierdzono, że uścisk podświadomie wyraża jedną z trzech postaw: uległość, dominację albo równość. Z reguły rzucam okiem na dłoń osoby, z którą się witam. Mam się na baczności, kiedy widzę, że trzyma ją wnętrzem do dołu. Muszę sobie odpowiedzieć na pytanie, czy ochota na to, by zostać zdominowany, jest akurat moim marzeniem, bo właśnie ktoś zdradza takie zamiary. Mniej więcej o to samo chodzi osobie, która nakłada na splecione dłonie jeszcze swoją drugą. Kto pierwszy nałoży na górę ten jest górą.

Amerykańska konsultantka, Debra Benton, w wydanym kilka lat temu poradniku „Menedżer z tradycją” z powagą radzi, do czego może służyć lewa dłoń: „(…) możesz położyć ją na nadgarstku drugiej osoby, na jej łokciu, ramieniu, a nawet możesz ją uściskać. Nie dotyka się okolic miednicy, natomiast obojczyk jest miejscem dozwolonym.” Pamiętajmy, jeśli granica prywatności jest dla ciebie istotna, cudze miednice stanowczo omijaj. Obojczyki możesz poklepywać, ile wlezie. Podobno nikt się nie obrazi.

Spośród typów uścisków dłoni wolę już znaleźć się w imadle (wysłany komunikat – zobacz, jaki jestem bardzo silny i bardzo zdecydowany) niż ściskać miękką, ciepłą i na domiar złego wilgotną galaretę (zobacz, jaki jestem uduchowiony i subtelny). Nie muszę dodawać, że oba sygnały mogą łatwo zwieść na manowce. Przecież gesty zależą od emocji, siły charakteru, temperamentu. Prawdopodobnie więc konkretna sytuacja będzie miała wpływ na użytą siłę. Zoolog Desmond Morris dowiódł, że kiedy w pobliżu znajdują się kobiety, uściski mężczyzn są silniejsze niż normalnie. Kryje się w tym sygnał dla innych samców: jestem mocny i uważny.

Pozostaje jeszcze jeden przypadek, kiedy zawsze wpadam w panikę: ktoś podaje mi końcówki palców. Nigdy nie wiem, czy ja podałem dłoń tak niefortunnie, a może to próba generalna przed właściwym uściskiem, czy wreszcie ktoś robi mi łaskę.

Im większe miasto tym powszechniejsza staje się wymiana całusów przy byle okazji. W rodzinie bez zmian, nadal zgodnie z tradycją – trzy razy, ale poza nią dołączamy do standardów światowych. Czyli jednokrotnie, najwyżej dwa razy, cmokamy powietrze w okolicach ucha spotkanej osoby. Nikt w teorii nie zarzuci, że tym niby pocałunkiem granica prywatności została naruszona, a panie powinny być nawet wdzięczne, bo makijaż pozostaje nietknięty.

To jakie „parametry” ma prywatna sfera, którą wyznaczamy jest sprawą indywidualną, tworzącą bezgłośny – nie zawsze łatwy do odczytania – komunikat. Nie rozumiał tego mężczyzna, który bezceremonialnie, choć pewnie w dobrej wierze, zatrzymał mnie na ulicy. Kiedy już dawałem za wygraną, nie mając nadal pojęcia, z kim rozmawiam, chwycił mnie za rękaw (sic!) i z błyskiem w oku zapytał:

– A pamiętasz te manewry w Żaganiu?

– Nie pamiętam. Nigdy nie byłem w Żaganiu.

Granica prywatności fizycznej – a gdzie leży twoja?

 

Korzystałem z:

Debra Menton, Menedżer z charyzmą

Desmond John Morris, Ludzkie zoo

Małgorzata Molak, Parę słów o granicach.

 



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

służba w latach międzywojennych
ŚWIĘTA BLISKO. SŁUŻĄCA POTRZEBNA OD ZARAZ
18.12.2018
MIEJSCE PRZY STOLE. JAK WYZNACZYĆ I DLACZEGO WARTO
13.04.2018
KELNER UPRZEJMIE PROSZONY
12.08.2015