KARNAWAŁ ALBO O CUDOWNEJ NÓŻCE I PIETRUSZCE


Trzydzieści cztery dni. Tyle jedynie trwa tegoroczny karnawał. Zakończy się ósmego lutego, we wtorek poprzedzający Środę Popielcową. Co znaczy, że Wielkanoc przypada już na dzień dwudziesty siódmy marca. Zapusty, bo taka jest inna nazwa tego okresu, nie są więc w tym roku przesadnie długie. Czas je dobrze wykorzystać. Dla wielu oznacza to wypijany alkohol w ilościach wskazujących na niemałe. Cóż, zdarza się. Co wtedy? A od czego w takich sytuacjach stare i nowe porady?

Zaczynam od wersji dla pryncypialnych i niezłomnych. Czyli – ani jednej kropli. W tej kwestii nie mogę wykorzystać doświadczenia własnego, więc posłużę się (prawie) naukowym cytatem. Oto w 1794 roku ukazała się książeczka, małego formatu i nader skromna objętościowo, pod prawdziwie barokowym tytułem: „Apteczka Lekarstw Domowych, które każdy maiąc, w niebytności Medyka snadno zdrowie poratować może. Tak z ziół jako też y zwierząt bardzo doświadczone, tak dla ludzi, jako y dla bydła.” W tejże radzą, jak:

PIIAKOWI OBRZYDZIĆ PIIAŃSTWO

Kiedy komu chcesz gorzałkę, wino albo inszy trunek obrzydzić, weźmii żabę zieloną, ale nie ropuchę, ususz ią y utrzyi na proszek, daway tego proszku w trunku iakim piiakowi pić, możesz mu tym obrzydzić piiaństwo.

Spal Jaskółcze nogi na proch, day piiakowi pić w tym trunku, którym się upiia, albo dostań iaiec sowich ugotuy ie, y daway w potrawach ieść przez kilka dni niewiadomie, aż sobie piianstwo obrzydzi.

Wiem, ciężko o tej porze roku znaleźć zieloną żabę, o jaskółczych nogach i jajach sowy nawet nie wspomnę. Takie rady można dawać od kwietnia do października i pod warunkiem, że nie ma w pobliżu kamer straży miejskiej.

drink jpg.

A co, gdy się chce :

PIIANEGO OTRZEŹWIĆ

Kiedy chcesz prętko piianego otrzeźwić, day mu pić dużo octu, możesz mu też dać także ieść kapustę surową kwaśną, pomaga y to.

Na ocet bym uważał. Nikt we współczesnych poradnikach słusznie tego tematu nie podjął. Raczej więc skwitujmy pierwsze zalecenie: ci to mieli kiedyś żołądki! Co do drugiego, nic się nie zmieniło. W naturalnych sposobach leczenia kaca po dzień dzisiejszy króluje bezapelacyjnie, obok soku z pomidorów, sok z kiszonej kapusty jako przebogate źródło bakterii probiotycznych i witamin z grupy C i B, a także potasu, wapnia i żelaza. Ważne, by znaleźć kapustę kiszoną bez dodatku agresywnie działającego octu (nie te żołądki) i sztucznych konserwantów, czyli wersja sklepowa z reguły odpada. Nie chwaląc się, jesienią wyprzedziłem bieg wypadków i proponowałem domowe kiszenie kapusty. Dziś, jak znalazł. Nic jednak straconego. Jeśli ktoś się pospieszy, na półmetku karnawału będzie mógł już podejmować sprawdzoną, cudownymi właściwościami słynącą, kurację leczniczą.

drink jpg.

Załóżmy – podejrzewasz, że jednak wypijesz, ale za żadne skarby nie chcesz się upić:

KTO NIE CHCE PIIANYM BYDŹ

Ieżeli kto niechce piianym bydź pod czas iakiey ochoty, weźmii nasienia pietruszczanego, utrzyi ie na proszek miałki, day go wypić w takim trunku, iaki masz pić pod czas ochoty, uznasz prawdę, tylko sprubuy.

Jak „sprubuyesz”, daj znać. Dużo lepiej opierać się jednak na sposobach sprawdzonych. Czyli, nie przychodzić na imprezę po biegu maratońskim, nigdy nie świętować zakończenia głodówki drinkami, nie mieszać wszystkich alkoholi w zasięgu wzroku. Za to częstować się bez skrępowania przekąskami i pić w przerwach dużo wody i soków. I na koniec – kto wie, może najważniejsze i na pewnym etapie najtrudniejsze – nie rezygnować, w najbardziej nawet rozluźnionej atmosferze, z polecanej w końcu na każdym kroku asertywności. Błagalne namowy typu: „ale ze mną jeszcze dzisiaj nie wypiłeś” traktować jako ćwiczenie siły woli i kwitować słowami typu: „daruj, nie wypiję, ale dalej lubię cię tak samo.”

W starym poradniku znalazłem jeszcze jedną poradę. Tak dziwną, że można by na niej oprzeć akcję powieści albo scenariusza filmowego. Chodzi o to, aby:

UPOIĆ KOGO

Ieżeli chcesz upoić kogo prętko bez szkody dla zdrowia, warz w wodzie skorki Pokrzywowe, aż się woda zaczerwieni, zmieszay ią z trunkiem iakim chcesz, y to daway pić, a obaczysz prawdę.

„Obaczenie” prawdy! Odwieczne marzenie ludzkości może się tak łatwo spełnić? Wystarczy poczekać do wiosny, aż pokażą się nowe pokrzywy? Sprawdzę i w kwietniu przygotuję blogowy wpis nadzwyczajny, który pewnie zatrzęsie światem. Albo, po spożyciu tej mikstury, tylko mną.

drink jpg.

Karnawał dawniej to obowiązkowe i starannie planowane kuligi, maskarady, bale przebierańców, trwające w dworkach po kilka dni wystawne uczty. Krótko mówiąc, obżarstwo i pijaństwo tak wielkie, że zatrwożony prymas Stanisław Karnkowski wprowadził w XVI wieku nabożeństwo wynagradzające za grzechy zapustów. Czterdziestogodzinne. Nie wspomniałem o jeszcze jednej nazwie tego czasu, dziś zupełnie zapomnianej – kuse dni. I nie to jest w niej najważniejsze, że o tej porze dni są rzeczywiście bardzo krótkie. Tak naprawdę, „kusy” oznaczał w wyobrażeniach ludowych diabła.  Ten mógł sobie w karnawale otwarcie i bez skrępowania poużywać do woli.

Niech więc dla większości tegoroczny karnawał będzie inny niż dotychczasowe (70% z nas nigdy nie bierze udziału w żadnej imprezie w tym czasie), ale nie kusy. Pamiętaj o ważnej wskazówce – „kto nie chce piianym bydź” niech weźmie nasienia „pietruszczanego”, utrze, zmiesza go z alkoholem, jaki będzie degustował (sic!) i wypije. Obiecują w dawnym poradniku, że dowie się wtedy prawdy. Żadnych bliższych szczegółów. Czekam na zwierzenia bohaterów.