LEKARSTWO NA SZAROŚĆ? MALARSTWO PAWŁA WRÓBLA


Ile pozostało w tobie dziecięcej wrażliwości, zachwytu nad pięknem świata, zdolności do zadziwiania się zwyczajnością? Czujesz, że dziecko, którym byłeś, opuściło cię wyrzucone przez wszechwiedzącą, pewną siebie dorosłość? Chciałbyś widzieć znów jak ono? To wszystko możliwe. Dowodem wystawa „Kroniki przedmieść”, na której ostatnio byłem. Takiej eksplozji radości, fascynacji codziennością, idealizowania prozy ludzkiego bytu w malarstwie jeszcze nie widziałem. Paweł Wróbel (1913 – 1984) nazywany jest śląskim Breughlem, bo tak jak on skupiał się na przedstawianiu prostego życia, tyle że w wersji entuzjastycznej. I wybuchowo barwnej.

Tak bardzo żywiołowej, że jego obrazy, na pierwszy rzut oka, przypominają twórczość starszaków z przedszkola. Tym bardziej, że towarzyszy im całkowita beztroska, jeśli chodzi o perspektywę i proporcje. Trochę to złudne wrażenia. Rzecz bowiem w tym, że dziecko nie odda w podobny sposób rzeczywistości – najpierw trzeba ją głęboko przeżyć. Urodzony w Katowicach Paweł Wróbel całe życie spędził na Górnym Śląsku. W wieku dziewięciu lat musiał zarabiać na utrzymanie, skończył więc tylko trzy klasy szkoły podstawowej. Potem był górnikiem w kopalni „Wieczorek”. A po szychcie siadał przed sztalugą i na przekór ciemnościom panującym w kopalnianym przodku malował światy, które bardziej kojarzą się z biblijnym Edenem niż z posępnością śląskiego krajobrazu.

paweł wróbel jpg.Karnawał (1981, olej, płótno)

Mówi się o nim – przedstawiciel sztuki naiwnej. Nie ma co ukrywać, zabrzmiało pejoratywnie. Historyk sztuki, Aleksander Jackowski, używa raczej określenia „sztuki osobnej”:

„Termin ten określa twórczość ludzi, którzy realizują się niezależnie od tego, co powiedzą inni ludzie. Takim przykładem w Polsce był choćby Nikifor, który miał w sobie jakąś tajemnicę i prowadził działalność artystyczną w oderwaniu od otaczającej go społeczności.”

paweł wróbel jpg.

Przyglądając się kilkudziesięciu wystawionym obrazom zazdrościłem artyście wyobraźni, zmysłu obserwacji i umiejętności zatrzymania ginącego świata Śląska z jego szybami, hałdami, folklorem, przywiązaniem do tradycji. Udowodnienia, że jest w stanie odbierać świat jak dziecko. Że z zachwytem poznawany i oswajany w pierwszych latach życia nie zawsze musi się ten świat zgubić  w zwyczajnej, rutynowo przeżywanej codzienności domu, najbliższej okolicy, rytmu dnia, sąsiadów.

paweł wróbel jpg.Hodowcy gołębi (1981, akryl, cerata)

paweł wróbel jpg.

Pomyślałem też, że dla wielu górników (Paweł Wróbel należał do licznej grupy malarzy naiwnych pracujących w tym zawodzie) ten rodzaj idealizowania świata był rodzajem wentylu bezpieczeństwa. Gdzieś w zakamarkach świadomości zostawiali ciężką, ryzykowną pracę pod ziemią i używając z nieposkromioną fantazją całej gamy kolorów oddalali obawy i stres towarzyszący każdej szychcie.

paweł wróbel jpg.Bez tytułu (Ogródki działkowe) 1972 olej, płótno

paweł wróbel jpg.Kolęda (1981, akryl, płótno)

paweł wróbel jpg.Zabawy dziecięce (1971, olej, płótno)

paweł wróbel jpg.Wesołe miasteczko (1974, akryl, płótno)

Widać w tych obrazach również pragnienie dotarcia do piękna. Można powiedzieć: ale to przecież takie naiwne, że aż baśniowe. Tak, Śląsk jest tu baśniowy, ale dla wielu mieszkających na tej ziemi taka idealizacja i odrealnienie, które świadczą, że wyobraźnia nie ma granic, wcale nie musi oznaczać nieprawdy. Wystarczy posłuchać rozmów, jakie towarzyszą oglądaniu: „zobacz, gołębnik jak u Alojza”, „takie budki z piwem stały w Halembie”, „chodziłam do podobnej szkoły”, „na odpuście w parku stały podobne karuzele”.

paweł wróbel jpg.Panorama Szopienic (1982, akryl, płótno)

paweł wróbel jpg.Urodziny Weroniki (1982, akryl, płótno)

paweł wróbel jpg.Pejzaż śląski (1982, akryl, płótno)

paweł wróbel jpg.Przy straganach (l. 70. XX w, akryl, płótno)

paweł wróbel jpg.Festyn (1982, akryl, płótno)

paweł wróbel jpg.

Co ciekawe, nawet jeśli na niewielu obrazach pojawia się motyw pracy na kopalni to również i tu pędzel maluje świat bliski mitologii śląskiej.

paweł wróbel jpg.Kopalnia (1978, olej, płótno)

paweł wróbel jpg.Praca konia (1981, olej, płótno na płycie)

paweł wróbel jpg.Łaźnia górnicza (1982, akryl, płótno)

Paweł Wróbel – malarz naiwny, malarz niedzielny, malarz prymitywny. Obojętnie, jakiego terminu będziemy używać i tak końcowy wniosek sprowadzi się do fenomenu wyobraźni twórczej.

paweł wróbel jpg.Zabawa na Śląsku (1976, olej, płótno)

Czy taki Śląsk istnieje? Coraz bardziej i szybciej ten świat odchodzi, ale można go jeszcze spotkać. Dzięki malarstwu Pawła Wróbla  jest jeszcze bardziej mój.



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

Carlos Rojas, Hiszpania
ART NAIF FESTIWAL. LISTOPAD W SIERPNIU?
10.08.2018
XI ART NAIF FESTIWAL. ŚWIĘTO PO RAZ JEDENASTY
20.07.2018
MALARSTWO NAIWNE. MOŻNA NIE LUBIĆ?
07.04.2018
SZTUKA, KTÓRA CIESZY. ART NAIF FESTIWAL PONOWNIE
09.07.2017
O CO CHODZI Z NAIWNOŚCIĄ W SZTUCE NAIWNEJ
29.06.2017