MUZEUM ŚLĄSKIE I WIELCY WSPÓŁCZEŚNI NA WYSTAWIE „Z GŁĘBI”


Wystawa „Z głębi” zorganizowana przez Muzeum Śląskie w Katowicach to kolejne, obok 24 Biennale Plakatu Polskiego, wydarzenie dużej rangi w tym mieście. Dlaczego tak sądzę? Otóż, w jednym miejscu zebrano dzieła nadesłane przez najbardziej uznanych twórców. Polskich malarzy, rzeźbiarzy, grafików, performerów, plakacistów i fotografików. Ekspozycja jest złożonym przez nich hołdem na trzydziestolecie ponownego otwarcia tej placówki, dlatego drugi człon nazwy brzmi: „Artyści Muzeum Śląskiemu”. Naprawdę rzadko można mieć do czynienia z tak diametralnie różnymi dyscyplinami, kierunkami i postawami artystycznymi. Jeśli pojawia się podobnie wielka różnorodność, tym samym jest i okazja, by zmierzyć własną wrażliwość i rozumienie sztuki współczesnej. Ale także nie rezygnować ze wzruszenia ramion na widok niektórych eksponatów, do czego w trakcie oglądania dałem sobie pełne prawo i o czym również opowiem.

Trzydziestu artystów na trzydziestolecie. A warto pamiętać, że piętro wyżej, w stałej „Galerii sztuki polskiej po 1945 roku”, wystawia się od momentu otwarcia sporą część, z liczącej około tysiąca eksponatów, kolekcji zbiorów sztuki współczesnej. Połączenie obu wystaw to niezła gratka dla miłośników sztuki drugiej połowy XX wieku  i obecnych czasów.

Organizatorzy wystawy zaproponowali zaproszonym artystom  wykonanie dzieła, które byłoby dedykowane Muzeum Śląskiemu. Czyli  każdy artysta reprezentowany jest jednym charakterystycznym dla jego twórczości utworem. Znakomity pomysł. Oglądamy różne nurty, spojrzenia na sztukę, a każde wystawione dzieło wyraziście określa artystyczny indywidualizm autorów. Ciekawy, bardzo szczególny rodzaj skondensowanej autodefinicji.

wystawa z glebi w muzem slaskim w katowicach

wystawa z glebi w muzem slaskim w katowicach

Kim są? Właściwie należałoby zapytać, kogo z wielkich nie ma. Zobaczymy prace m.in.: Magdaleny Abakanowicz, Pawła Althamera, Andrzeja Pągowskiego, Henryka Cześnika, Edwarda Dwurnika, Adama Myjaka, Romana Kalarusa, Lecha Majewskiego i Gustawa Zemły. Kuratorki wystawy akcentują, że nie ma ona żadnych znamion liczby rankingowej.

 

wystawa z glebi w muzem slaskim w katowicach

wystawa z glebi w muzem slaskim w katowicach

Niestety, w trakcie organizacji wystawy dwóch twórców zmarło. To Wojciech Fangor, jeden z moich ulubionych malarzy, twórca malarstwa iluzjonistycznego. Pamiętam, jeszcze w czasach licealnych nie mogłem się powstrzymać i z kieszonkowego kupiłem album z reprodukcjami kilku jego obrazów. Pierwszy mój album w życiu. Nie powiem, że nie czułem ostatnio satysfakcji na wiadomość, że dom aukcyjny Desa sprzedał obraz Fangora „M 58” z 1970 roku za 923 tysiące złotych. Żaden obraz współczesnego polskiego twórcy nie uzyskał wcześniej podobnej ceny. Na katowicką wystawę malarz namalował specjalnie obraz, w którym umieścił liczbę 30.

wystawa z glebi w muzem slaskim w katowicach

Drugim zmarłym jest profesor Jan Berdyszak, rzeźbiarz, malarz, scenograf. Pochłonięty w twórczości tematem przestrzeni, pustki, ciemności. Także sacrum i nieskończonością. Znany z zamykania swoich realizacji w serie tworzące różne warianty danego tematu. Na wystawie oglądamy dzieło w dwóch odsłonach z ostatniego cyklu „Passe-par-tout”, tworzonego od 1990 roku w formie obiektów, grafik, instalacji.

Trzeba przyznać, że Muzeum Śląskie jest świetnie zaprojektowanym gmachem. Niektóre z instalacji pokazywane są na wystawach bardzo rzadko z powodów, wydawałoby się, prozaicznych. Chodzi o duże gabaryty lub szczególne wymagania ekspozycyjne. Innymi słowy, niewiele muzeów w Polsce posiada odpowiednią przestrzeń, by pokazać na przykład kilkumetrowej wysokości instalacje.

Różne dyscypliny sztuki to gwarancja braku  nużącej monotonii pojawiającej się niekiedy w percepcji sztuki współczesnej. Tutaj plakatowi Andrzeja Pągowskiego do spektaklu „Uśmiech wilka” z 1982 roku towarzyszą serie fotograficznych obrazów „Zdania kategoryczne z obszaru sztuki postkonsumpcyjnej” Natalii Lach-Lachowicz z 1975 roku. A z kolei w sąsiedztwie słynnych „abakanów” pojawił się videoart Lecha Majewskiego na temat ścieżki dla niewidomych w dawnym Muzeum i drugi, niecodziennie wyeksponowany, Izabeli Gustowskiej.

Nie wszystkie wystawione dzieła wzbudziły mój entuzjazm. Nie przekonują mnie instalacje typu „wiadro gliny, wbita łopata i lalka z urwaną nóżką”. A podobny typ również był obecny. Dzieci z podstawówki, które rozłożoną na podłodze pościel traktują jako naturalne miejsce odpoczynku potrafią ująć szczerością definiowania takiej sztuki. Kłopot pojawia się po wyproszeniu niesfornych malców. Jak potem, pod nieobecność twórcy, poprawić poduszki i koce, by nie były zmięte po ludzku. Tylko artystycznie.

Sporo na tej wystawie sposobności do zadania pytań, jaki właściwie jest współczesny dorobek sztuk plastycznych. Jak sytuuje siebie w tradycji, dokonaniach poprzedników. Czy zachłystuje się modnymi, lansowanymi trendami. Albo podąża wypracowaną, własną drogą. Nie śledzę bieżących nurtów, tendencji, więc na żadne z nich odpowiedzieć mi się nie udało (o ile to w ogóle możliwe). Specjalnie nad tym nie ubolewam. W szary, styczniowy dzień porządny haust sztuki podziałał jak poczwórne espresso. Oszołomienia wystarczyło na resztę dnia.

Ekspozycję „Z głębi. Artyści Muzeum Śląskiemu” prezentowaną w Katowicach, w budynku przy ul. T. Dobrowolskiego 1 można zwiedzać do 28 lutego 2016 roku. Muzeum czynne jest od wtorku do niedzieli w godz. 10-20.

Zapraszam do lektury dwóch wcześniejszych artykułów, których bohaterem było Muzeum Śląskie. Mijają miesiące, a to miejsce robi na mnie nadal wielkie wrażenie.

Nowe Muzeum Śląskie w nowych Katowicach

Muzeum Śląskie w Katowicach. Schodzimy



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

CZY WARTO KUPOWAĆ ALBUMY MALARSKIE
11.06.2020
PLAKAT POLSKI I ZAKONNICA Z TĘCZOWĄ PARASOLKĄ
09.01.2020
COUNTING MEMORIES – KAŻDY OPOWIADA SWOJĄ HISTORIĘ
14.11.2019
CZYM SIĘ ZAJMUJĄ ABSOLWENCI AKADEMII SZTUK PIĘKNYCH
06.06.2019
DLACZEGO SZTUKA WSPÓŁCZESNA TAK MNIE POCIĄGA (CHOĆ SIĘ NA NIEJ NIE ZNAM)
12.10.2018
MUZYKA W SZTUCE. CZY DA SIĘ POKAZAĆ DŹWIĘK?
21.08.2018
PAWEŁ STELLER – ZAPOMNIANY GENIUSZ DRZEWORYTU
17.03.2018
PROWOKOWAĆ LOS. NA PRZYKŁADZIE BEKSIŃSKICH
05.02.2018
SPORT I SZTUKA. NIC NOWEGO, A JEDNAK
25.01.2018