NIEMODLIN. MIASTECZKO Z PAŁACEM NA RYNKU


I co się dziwisz? Zapytałem sam siebie, cytując małą Eugenię z filmu „Jasminum” Jana Jakuba Kolskiego. Stanąłem na dziedzińcu, zaskoczony urodą pałacu, który w tymże filmie, na czas kręcenia zdjęć w maju 2005 roku, stał się klasztorem. Fragmenty scenografii zachowano do dzisiaj. Jakie? Po powrocie z wycieczki najlepiej raz jeszcze przypomnieć sobie produkcję sprzed 15 lat.

Wcześniej trzeba jednak znaleźć na mapie Niemodlin i przyjechać tam. Ze znalezieniem samego pałacu kłopotu nie będzie – obiekt leży na skraju rynku tego niewielkiego miasta na Opolszczyźnie i dominuje nad nim (choć ma konkurenta po drugiej stronie).

 

Co prawda w pałacu praca wre, ale gołym okiem widać, że do zakończenia pozostało jeszcze sporo. Nic dziwnego, pozbawiony gospodarza niszczał wiele lat. Kiedyś obiekt odzyska dawny blask i stanie się renesansową perełką, ale już dziś potrafi zachwycić harmonijną architekturą. Nie udało mi się zobaczyć wnętrz, te można zwiedzać jedynie z przewodnikiem, zbyt rzadko jednak dostępnym. Nadrobienie tych zaległości to dobry pretekst, aby Niemodlin odwiedzić za jakiś czas ponownie.

 

W największym skrócie rys historyczny – początki pałacu, w zasadzie najpierw zamku, sięgają średniowiecza i Piastów. Najpierw w XIII wieku postawiono wieżę mieszkalną, a w 1313 roku  książę Bolesław, syn księcia opolskiego Bolka I, zbudował kamienny zamek. Dopiero ponad dwa wieki później przejął go margrabia brandenburski z dynastii Hohenzollernów. Potem pałac przechodził z rąk do rąk – właścicielami stawały się niemieckie rody Logau, Puckler, Promnitz i na końcu Praschma – ostatni niemieccy właściciele zamku Niemodlin. W 1945 roku księżna Sophie Praschma opuściła swoje włości na furmance, pozostawiając cały majątek ludowemu państwu.

 

Obiekt przybierał swój renesansowy kształt stopniowo. Największe zmiany zaszły między XVI i XVIII wiekiem, kiedy wokół wieży zbudowano cztery skrzydła połączone czterema narożnymi basztami. I taka bryła zamku zachowała się do naszych czasów. O dziwo, szczęśliwym trafem nie naruszył jej nawet pochód sowieckich barbarzyńców w 1945 roku, choć sam pałac został ograbiony. Po wojnie był kolejno siedzibą Państwowego Urzędu Repatriacyjnego, liceum, szkoły podoficerskiej, a nawet Służby Więziennej. Wreszcie pozostawiony samemu sobie popadał w ruinę.

 

Na prostokątny dziedziniec wiodła wieża bramna zwieńczona ozdobnym hełmem, zaś sam dziedziniec otaczały arkady na wszystkich poziomach. Obecnie, po dawnym zamurowaniu górnych, zachowały się te najniższe. Mimo upływu lat nadal znaleźć tu można pamiątki po filmowej produkcji, np. florystyczne freski malowane na arkadach i charakterystyczne czerwone i niebieskie okienka w korytarzu. Nic więc dziwnego, że w tym miejscu najbardziej przypominają się sceny z „Jasminum” i niezapomniany duet rezolutnej Eugenii i nieco ponurego, ale o złotym sercu, Brata Zdrówko.

 

Do zamku od XVIII wieku wiódł most przerzucony ponad fosą, ozdobiony figurami Świętych, a poprzedzało go przedzamcze.

 

Z rynku przez Bramę Główną przedostaniemy się na jego dziedziniec. W przejściu znajduje się kasa i mały sklepik z pamiątkami.

 

Już sam tylko pałac wystarczyłby, żeby zahaczyć o Niemodlin. A przecież rozpościera się wokół niego duży park z nie byle jaką atrakcją i to nie tylko dla dzieci – puszczonym samopas stadem danieli złożonym i z byków, i z łań. Zachowują, co prawda, pewien dystans, ale i tak mamy je na wyciągnięcie ręki.

 

Zaś w parku gratka dla miłośników drzew. Rośnie tu niemało dostojnych okazów liczących z górą 100 lat. Zwłaszcza warto przyjrzeć się tym, które uznano za pomniki przyrody. Najstarszy cis Iwo liczy około 400 lat, są też cisy Wiktoria, Feliks, dąb Leopold, klon Mikołaj, platan Anna i Arkadiusz i najsławniejsze drzewo – buk Brat Zdrówko, na pamiątkę bohatera „Jasminum” granego przez Janusza Gajosa. Gdyby komuś było mało, kilka kilometrów stąd leży w Lipnie najstarsze arboretum w Polsce.

 

A konkurent na drugim, zachodnim końcu niemodlińskiego rynku, o którym wspomniałem na początku? Jest nim kościół Wniebowzięcia NMP, z ciekawą gotycką architekturą z elementami baroku. Prezbiterium pochodzi z XIII wieku.

W ten sposób rynek zamyka się piękną sakralno – pałacową klamrą.

Niemodlin i Lipno w jeden dzień? Tak, to się uda. Zwłaszcza że chce się tam wracać ponownie; a to z rowerami, a to zobaczyć więcej bezkresnych lasów otaczających oba miejsca, a to obserwować zmieniające się pory roku w ogrodzie dendrologicznym, czy postęp prac w pałacu. Krótko mówiąc, pomysłów na ten mały zakątek południowej Polski nie zabraknie.

 

Zamek Książąt Niemodlińskich
Niemodlin, ul. Rynek 55 a
tel. 536 800 250, 608-090-840
www.niemodlinzamek.pl



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

ARBORETUM W LIPNIE. CZY NAPRAWDĘ WYJĄTKOWE?
16.06.2021
SZWAJCARIA RACHOWICKA. GDZIE I DLACZEGO TAK WARTO
15.10.2020
ZAMEK W ROGOWIE OPOLSKIM. MAŁY, A JEST CO ODKRYWAĆ
11.05.2018
NIE NA DARMO CZARNOCIN LEŻY W SZWAJCARII
27.04.2018
KAMIEŃ ŚLĄSKI. POKAŻ MI W POLSCE PODOBNĄ WIEŚ
21.10.2017
KRAPKOWICE. A NIEWIELE BRAKOWAŁO
22.09.2017
ZAMEK W MOSZNEJ. KIEDY NIE MA REGUŁ
28.03.2017
Bazylika na Górze św. Anny
LIPCOWE IMIENINY NA GÓRZE ŚWIĘTEJ ANNY
26.07.2015