NYSA. A JAK NAZWIESZ MIESZKAŃCÓW?


Zaledwie w dziesięć minut po przyjeździe do tego miasta zostałem fotografem ślubnym. Co prawda, na krótko i za darmo, ale i tak zapiszę to jako mój nowy rekord. A było tak: Nysa od dawna mnie kusiła. Zapamiętałem ją jako trochę zaniedbane miasto o wyjątkowej urodzie. Ciekaw byłem, olśni czy rozczaruje po latach? Wreszcie dotarłem. Udało mi się zaparkować tuż przy rynku, nad którym od wieków góruje ogromna katedra. To od niej rozpocząłem zwiedzanie. Wewnątrz para młoda, rozgadani goście weselni i nerwowy organizator, który widząc mnie ze statywem i wielką torbą fotograficzną zapytał: ” Zrobi pan trochę zdjęć?”. „Mogę zrobić, ale…” i zanim zdążyłem jeszcze cokolwiek dodać, już go nie było.

Zabrałem się do pracy. Po chwili słyszę: „Ja pana strasznie w imieniu własnym i nowożeńców przepraszam, ale pan tak poważnie z tym sprzętem wygląda. Właściwy fotograf już przyszedł.”

Zawsze wiedziałem, że poważny wygląd to podstawa. Tylko wtedy może się coś udać (albo i nie).

A historia tego kościoła, dziś Bazyliki Mniejszej pod wezwaniem świętych Jakuba i Agnieszki, łączy się z początkami grodu, który istniał w tym miejscu już w X wieku. Według Jana Długosza Nysa została założona przez Bolesława Krzywoustego. W 1198 roku  biskup wrocławski Jarosław konsekrował nową świątynię murowaną. Mało kto wie, że jej dach o powierzchni czterech kilometrów kwadratowych jest  jednym z najbardziej spadzistych w Europie (nie zazdroszczę dekarzom). Pod koniec XV wieku rozpoczęto budowę dzwonnicy, do dziś w części jedynie ukończonej. Nie dlatego, że się nie chciało, tylko zaprojektowano ją trzykrotnie wyższą, a w trakcie wznoszenia grunt zaczął się zapadać.

_MG_9882

Po drugiej stronie rynku stoi pechowy Dom Wagi Miejskiej. Dlaczego pechowy? Bo to replika Domu wybudowanego na początku XVII wieku, w którym znajdowała się urzędowa waga i przechowywano  wzorzec miary łokcia. Pierwszemu zniszczeniu uległ budynek w 1807 roku, w czasie wojen napoleońskich, ale po jakimś czasie go odbudowano. Drugiemu, w czasie „wyzwalania” przez Armię Czerwoną, kiedy to został wysadzony w powietrze. Dziś po niedawnej renowacji rzadki styl renesansu niderlandzkiego cieszy oko.

nysa jpg.

nysa jpg.

W pobliżu ulubione miejsce spotkań nysan i nysanek (jak o sobie mówią) i nie cierpią, kiedy ktoś zmienia na poprawne: nysian i nysianek. Zresztą, i z nazwą miasta był problem. Dopiero trzeciego marca 1956 roku w Komisji Językoznawczej odbyło się głosowanie, w czasie którego pięć głosów oddano za słowem Nysa, dwa za nazwą Nisa. A więc nysanie (nysianie) i nysanki (nysianki) chętnie umawiają się przy Fontannie Trytona zbudowanej w 1700 roku na wzór Fontana del Tritone Berniniego, stojącej na Piazza Barberini w Rzymie.

nysa jpg.

A skoro o wodzie. Po drugiej stronie rynku, też w rogu, stoi najpiękniejsza studnia, jaką widziałem. To arcydzieło sztuki kowalskiej z epoki baroku nazywa się, jakżeby inaczej, Piękna Studnia. Ozdobna czasza wznosząca się na wysokość ponad pięciu metrów wygląda na tle pospolitych bloków zbudowanych w latach sześćdziesiątych XX wieku dziwnie, a kto wie, może dzięki temu jeszcze bardziej atrakcyjnie. Nie tak dawno na jej szczycie ponownie umieszczono złotego podwójnego orła Habsburgów. A mieszkańcy pili stąd wodę aż do 1880 roku.

Dużo lepiej niż z blokami studnia komponuje się z oddaloną o kilkaset metrów Wieżą Wrocławską, częścią dawnych murów obronnych. Nie sposób dzisiaj wyobrazić sobie dawne obwarowania z dwudziestoma ośmioma basztami i jeszcze cztery bramy, do których dostęp był możliwy jedynie po zwodzonych mostach nad fosą.

nysa jpg.

Skoro znalazłem się przy Pięknej Studni, jakże nie wstąpić do stojącego niedaleko kościoła moich imienników, świętych Piotra i Pawła. I jeszcze to barokowe wnętrze. Na sklepieniu zwraca uwagę namalowany krzyż. Oglądany z każdego miejsca, dzięki złudzeniu optycznemu, zdaje się wisieć pionowo.

nysa jpg.

nysa jpg.

W dobudowanym ponad sto lat temu skrzydle znajduje się Diecezjalny Dom Formacyjny. Szkoda, że z przedsionkiem, który przypomina szklarnię pijanego ogrodnika.

nysa jpg.

Oprócz Wrocławskiej, zachowała się jeszcze Wieża Ziębicka zbudowana z cegły, z umieszczonym we wnęce lwem, który jest… zdobyczą wojenną z XV wieku. Jej surowość bardziej przemawia do wyobraźni i łatwiej sobie „odtworzyć” rozebrane w XIX wieku okazałe mury obronne. Chroniły one przez cztery wieki stolicę Księstwa Nyskiego, na początku XV wieku zamieszkałą przez ponad pięć tysięcy mieszkańców. Nie do wiary, ale niemal cała zabudowa z tamtych czasów dotrwała do marca 1945 roku. Pijani czerwonoarmiści spalili i zburzyli wtedy ponad sześćdziesiąt procent miasta. Do dziś żywe są wspomnienia masowych gwałtów i morderstw, w tym kilkudziesięciu sióstr elżbietanek opiekujących się chorymi w szpitalach. Na domiar złego, dla odbudowującej się Warszawy wyznaczono kontyngent dwunastu milionów sztuk cegły rozbiórkowej, więc niszczono często i te kamienice, które dałoby się jeszcze odbudować. To dlatego turysta nie znający historii stoi często zdezorientowany – dlaczego, do licha, między fragmentem starej zabudowy stoją całe ciągi pospolitych, socjalistycznych bloków.

nysa jpg.

Niedaleko Wieży Ziębickiej kolejny obiekt militarny, ale jakiś przyjazny i nie budzący grozy. To Bastion świętej Jadwigi – spokojne centrum kulturalne z dobrą restauracją. I kto by pomyślał, że Nysa w swoich w kazamatach „gościła” wcześniej takie osobistości jak markiz de la Fayette, wsławiony udziałem w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, a także późniejszego marszałka Francji, Charles’a de Gaulle’a.

nysa jpg.

_MG_9942

nysa jpg.

W innej części miasta znajduje się, położony tuż obok wielkiego Parku Miejskiego z malowniczymi stawami, inny zabytek militarny – Fort Wodny. Wybudowany przez Austriaków w 1741 roku funkcjonował pod dźwięczną i wpadającą w ucho nazwą „Fort Blockhauzschanze”.

nysa jpg.

nysa jpg.

nysa jpg.nysa jpg.

_MG_9987

Dosyć wojskowości. Wracamy do centrum. Spójrz na ten budynek. Chciałbyś się uczyć w takiej szkole? Mało komu przyjdzie do głowy, że za tymi barokowymi murami znajduje się liceum ogólnokształcące?

nysa jpg.

Jego okolice to z pewnością najciekawszy fragment miasta. Pomyśleć, gdyby nie zniszczenia cała Nysa byłaby równie atrakcyjna. Obok liceum, dwa budynki o całkowicie odmiennym przeznaczeniu: Dwór Biskupi, po renowacji miejsce imprez kulturalnych, wystaw, koncertów. I kilka pomysłowo urządzonych restauracji i pubów. Świetny postój dla zmęczonych piechurów.

nysa jpg.

A w bliskim sąsiedztwie jezuicki kościół Wniebowzięcia NMP z przechowywanym w złotej kapsule sercem fundatora, księcia Karola I Habsburga i Pałac Biskupi nawiązujący stylem do Pałacu Laterańskiego w Rzymie (zauważyłeś, że to nie pierwsze odniesienie do tego miasta?). Obecnie to muzeum.

nysa jpg.

W tej okolicy nawet bank mieści się w siedzibie kapituły sprzed sześciu wieków, a inne kamienice spokojnie wygrywają współzawodnictwo z nowoczesną architekturą.

nysa jpg.

Nysa to niegdyś najbogatsze po Wrocławiu miasto. Na kartach wydanej w 1493 roku norymberskiej „Kroniki świata” zaliczone do najważniejszych w tej części Europy. Jego herb znajduje się na bramie wjazdowej na Most Karola w Pradze. Przez wieki nazywane było „śląskim Rzymem”. Spustoszenia poczynione przez Rosjan powodują, że to określenie już nie funkcjonuje, ale bez trudu znaleźć można takie fragmenty, które przenoszą na chwilę w inne czasy i okolice.

Dzisiaj Nysa jest miastem trochę na uboczu, poza głównymi szlakami. Nysanie i nysanki (niech im będzie) nie muszą się tym martwić. Sam chciałbym mieszkać w takim miejscu. Nawet jeśli to już nie śląski Rzym.

Bibliografia:

Jerzy Leszczyński, Zarys dziejów miasta do 1740. w: Miasto Nysa. Szkice monograficzne

T. Foltyn, Zniszczenie zabytkowego śródmieścia Nysy

 



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

JAKUB PORADA „PORADA DA RADĘ. TANIE LATANIE” (RECENZJA)
04.12.2018
Wioska na Śląsku Cieszyńskim
A PO DRODZE (CIESZYŃSKIEJ) DĘBOWIEC, WIOSKA NIEDUŻA
23.10.2018
CZY NAZWY MIEJSCOWOŚCI ŚMIESZĄ? OJ, ŚMIESZĄ!
31.07.2018
MUZEUM ZAPAŁEK W CZĘSTOCHOWIE. ŚWIAT ODCHODZĄCY
04.05.2018
NIE NA DARMO CZARNOCIN LEŻY W SZWAJCARII
27.04.2018
WOLNA NIEDZIELA. I Z CZEGO TAK SIĘ CIESZĘ?
20.03.2018
KAMIEŃ ŚLĄSKI. POKAŻ MI W POLSCE PODOBNĄ WIEŚ
21.10.2017
CZELADŹ. MAŁE MIASTO Z CHARAKTEREM
21.08.2017
OJCÓW. TURYŚCI MAJĄ SIĘ DOBRZE, MIEJSCOWI LEPIEJ
27.07.2017