O BOŻYM NARODZENIU NA KILKA SPOSOBÓW


Jeszcze jedne Święta. O Bożym Narodzeniu będzie się o tej porze mówiło zawsze, choć nie zawsze na nowo i oryginalnie. Taki to jednak czas, że nawet wyświechtane komunały budzą raczej tkliwość niż irytację i znudzenie właściwe powtarzanym frazesom. Bo te Święta mają specjalną taryfę ulgową i wszystkie poprawnościowe pomysły, by stały się one bezosobowymi w istocie Świętami Zimowymi, Światła lub Końca Roku skazane są na porażkę. A i choinka nie zamieni się z bojaźni przed urażeniem uczuć ateistów, żydów i muzułmanów w „drzewko przyjaźni”.

1. No dobrze, w takim razie spróbujmy sobie wyobrazić, że pamiątki Bożego Narodzenia wcale nie obchodzimy, ponieważ zwyczajnie takiego faktu nie było.

Roman Brandstaetter, żydowski pisarz konwertyta postanowił kiedyś napisać opowieść o tym, jak potoczyłaby się historia świata, gdyby Chrystus nigdy się nie narodził: „Gdy zacząłem obmyślać akcję i konflikt, charaktery osób, stosunki polityczne i społeczne, doznałem wrażenia, jakby z głębi czasu zionęła ku mnie potworna otchłań niemożliwa do określenia. W żaden sposób nie mogłem sobie wyobrazić nieobecności Chrystusa w ludzkich dziejach. Nie zdołałem wykrzesać z siebie ani jednego obrazu. Tworzywo okazało się jałową miazgą, której nie umiałem nadać kształtu. Stanąłem oko w oko z demoniczną próżnią, w której ani siebie, ani sensu świata nie mogłem odnaleźć”.

Czy to przypadek, że w „Opowieściach z Narnii” C.S. Lewisa, w mitycznej krainie panowała zła Biała Czarownica, która rzuciła na nią czar, dlatego w Narnii panuje „zawsze zima i nigdy nie ma Bożego Narodzenia”? W istocie, w świecie bez Bożego Narodzenia czai się jakieś bezlitosne, złowrogie, zimne zło.

Okazuje się, że te najważniejsze w polskiej tradycji dni niosą szczególny rodzaj nieobecnego w pozostałej części roku uniesienia i ciepła przynoszącego poczucie bezpieczeństwa. Uczuć najpełniej wyrażonych w poselstwie pierwszych świąt Bożego Narodzenia: „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. (Łukasz 2:10-11).

Wreszcie, pomyślmy, o ile uboższe byłoby nasze życie bez bożonarodzeniowych wspomnień z czasów, kiedy mieliśmy po kilka lat i czekaliśmy na pierwszą gwiazdkę z radosnymi, rozsadzającymi piersi emocjami, że oto za chwilę wydarzy się rzecz niezwykła. Cud najprawdziwszy, bo Gość wyjątkowy zawita na chwilę w pokoju z choinką. I choć drzwi zamknięte to przecież znajdzie sobie drogę przez uchylone okno. Któż inny, jak nie On miałby pozostawić te wszystkie prezenty.

 

2. Nie odmówię sobie krótkiego komentarza na temat zwyczajów językowych związanych z tym okresem. Niemal normą stał się zapis typu: Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, Święta Bożego Narodzenia, Wesołych Świąt. Jak poprawnie? Nazwa własna to Boże Narodzenie i tylko ją zapisujemy z wielkiej litery, zaś wyraz święta z małej. Za to, jeśli nie zaznaczamy, o jakie święta chodzi, piszmy z wielkiej litery, np. Z okazji Świąt, czy Wesołych Świąt.

Co ciekawe, jeszcze dwa wieki temu częściej niż o Bożym Narodzeniu mówiło się o Godach. W średniowieczu nowy rok witano nie 1 stycznia, a 25 grudnia. „Spotykały się” wtedy dwa gody, czyli dwa lata. Nazwa rzadko już spotykana, choć w Kościele czas od pierwszego dnia świąt Bożego Narodzenia do święta Trzech Króli nazywany jest nadal Godami.

 

3. Lubię ten wiersz o Bożym Narodzeniu niemieckiego romantyka Josepha von Eichendorffa. Jest w nim coś uroczo staroświeckiego, ale przede wszystkim przywołuje ten szczególny rodzaj tęsknoty za Świętami przeżywanymi w więzi z najbliższymi, bez jakże dziś częstej gry pozorów, sztuczności i udawania. Ideał? Pewnie tak, stąd nostalgia i chęć powrotu do arkadii dzieciństwa, gdzie wszystko było jasne, prawdziwe i szczere.

 

Boże Narodzenie

Pusty rynek. Nad dachami
Gwiazda. Świeci każdy dom. 
W zamyśleniu, uliczkami,
Idę, tuląc świętość świąt.

Wielobarwne w oknach błyski
I zabawek kusi czar.
Radość dzieci, śpiew kołyski,
Trwa kruchego szczęścia dar.

Więc opuszczam mury miasta,
Idę polom białym rad.
Zachwyt w drżeniu świętym wzrasta:
Jak jest wielki cichy świat!

Gwiazdy niby łyżwy krzeszą
Śnieżne iskry, cudów blask.
Kolęd dźwięki niech cię wskrzeszą –
Czasie pełen Bożych łask!

 



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

NAJWAŻNIEJSZY PREZENT NA BOŻE NARODZENIE
22.12.2018
„WIGILIA” Z DUŻEJ CZY Z MAŁEJ? WAŻNE, ŻE WYCZEKIWANA
23.12.2017
O POŻYTKACH MILCZENIA W NOC WIGILIJNĄ I NIE TYLKO
24.12.2016
BOŻE NARODZENIE. JAK TO BYŁO, CO POZOSTAŁO I CZEGO CI ŻYCZĘ
24.12.2015