OBIEKTYW CANON 50mm – ULUBIONY


Bywa czasem tak, że to, co najtańsze jest najlepsze. Reguła, przyznaję, szalenie mało uniwersalna. Sprawdziła mi się jednak doskonale w przypadku obiektywu. Z wszystkich, jakie posiadam, moim ulubionym jest standardowy obiektyw Canon 50mm f/1.8. Leciutki, choć wymagający fizycznej kondycji /dalej opowiem dlaczego/ towarzysz wypraw krajoznawczych, ale także sesji studyjnych. Nigdy mnie nie zawiódł. Za co go tak bardzo lubię? I dlaczego mam wrażenie, że piszę na temat cokolwiek egzotyczny?

Produkcja aparatów kompaktowych, po dwudziestu kilku latach od jej rozpoczęcia, zamiera. Nie ma się czemu dziwić, skoro możliwości smartfonów zaczynają bez kompleksów z nimi rywalizować /parametry obiektywów to zupełnie inny temat/. W tej sytuacji od pewnego czasu mam przeczucie, że pozostanie na rynku jedynie sprzęt dla zaawansowanych amatorów i profesjonalistów. Po co nosić całą torbę i statyw, jeśli z kieszeni można wyjąć płaski, cienki, lekki smartfon i zrobić zdjęcia wszystkiemu dookoła ze sobą włącznie. A jeśli dołączy się do niego monopod, no to już prawie zawodowstwo. Kto wie, może zachłyśnięcie się możliwościami telefonicznych kombajnów minie, ale na razie pomysł dzisiejszego artykułu na temat wymiennego obiektywu może być odczytany jako wysoce oryginalny.

Niełatwo odpowiedzieć, dlaczego tak rzadko mówi się o niezwykłych zaletach standardowego obiektywu, czyli oddającego najpełniej kąt widzenia ludzkiego oka i najmniej zniekształcającego obraz. Kiedy nie mogę użyć statywu pozwala mi przecież, dzięki swej jasności, na fotografowanie z ręki bez zwiększania parametru ISO. Wydaje się to niemożliwe, ale przysłona f/1.8, jaką ma opisywany obiektyw, umożliwia dotarcie dziesięciokrotnie większej ilości światła niż kitowe zestawy zaczynające się od f/5.6. W kościołach, muzeach, wszędzie tam, gdzie używania lampy błyskowej słusznie zabroniono to szkło niezastąpione. Niebywale potrafi więc poszerzyć możliwości. Jest przy lekkim domknięciu zaskakująco ostre, a szerokie otwarcie przysłony daje  bardzo efektowne, plastyczne rozmycie tła. Nieraz w trakcie obróbki zdarzało mi się zbliżyć wzrok do monitora, tak mocno byłem zaskoczony wysoką jakością obrazu.

 Jego lekkość /niektórzy powiedzą – lichość/ na początku nie wzbudza zaufania. Niepotrzebnie – mam go od wielu lat i nawet plastikowy bagnet nie nosi śladów zużycia. A w czasie wielokilometrowych wędrówek, kiedy niska waga noszonego ekwipunku, im później tym coraz większe ma znaczenie, bardzo się ten parametr docenia. Często używam go z pierścieniami pośrednimi w fotografii zbliżeń, z portretami też daje radę. W wersji, którą posiadam jest tak tani, jak żaden inny podobnie jasny obiektyw. Canon 50mm kosztuje około 400 złotych, więc nawet najwięksi malkontenci nie powinni mieć wątpliwości, że to naprawdę dobra alternatywa dla drogich modeli. I rzecz, moim zdaniem, niezbędna dla wszystkich, którzy przygodę z fotografią rozpoczynają.

Chodzi o to, że obiektyw standardowy  bardzo fotografa dyscyplinuje. Zmusza do myślenia nad wyborem kadru i poszukiwań najlepszego ujęcia wynikających z posiadania stałej ogniskowej, a nie rozleniwiającego zooma. Jasne, trzeba się nachodzić, włożyć trochę wysiłku, poskromić irytację /”gdyby chociaż krótkie tele lub coś w okolicach 35 mm”/, ale – nie mam wątpliwości – fotografia na etapie szlifowania warsztatu może tak tylko zyskać. Nie mówiąc o kondycji. Jeśli ciągle czegoś zdjęciom brakuje to niekoniecznie różnych ogniskowych w torbie, a właśnie włożonego wysiłku fizycznego i umysłowego. Pamiętajmy o słynnym zdaniu Franka Capy, legendarnego fotografa: „Jeśli twoje zdjęcia nie są dość dobre, to znaczy, że podczas ich wykonywania nie byłeś dostatecznie blisko.” Co prawda, odnosi się ono do fotoreportażu, ale lenistwo i w żadnej innej tematyce spektakularnych rezultatów nie przynosi.

No to bez guzdrania się. Do torby lustrzanka, mało ważne jaka, obiektyw standardowy, zabierzmy też statyw i ruszajmy w poszukiwaniu tego, co najważniejsze – radości fotografowania. Wracajmy do źródeł!

Mieczyk gladiola kwiat

Mieczyk gladiola kwiat

Mieczyk gladiola kwiat

Mieczyk gladiola kwiat

Mieczyk gladiola kwiat

Mieczyk gladiola kwiat

Mieczyk gladiola kwiat

Mieczyk gladiola kwiat

Mieczyk gladiola kwiat

Mieczyk gladiola kwiat

                         Wszystkie fotografie powyżej /oprócz tytułowej/ wykonałem opisywanym obiektywem Canon 50mm f /1.8

 



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

MIESZCZUCHY! MAKI KWITNĄ, ZBOŻA DOJRZEWAJĄ, LATO ZA CHWILĘ!
19.06.2018
negatyw barwny
FOTOGRAFIA JEST PROSTA. I CO Z TEGO.
18.11.2015