POSZETKA Z BUTONIERKĄ W JĘZYKOWYM STARCIU


Dlaczego ta pomyłka jest tak powszechna? Co prawda, nie wpływa ona na losy czegokolwiek, ale wyobraźmy sobie, że wskazując na krawat z uporem maniaka mówimy mucha. Słowo nie nazywa właściwej rzeczy. Gdzie prowadzi nasz trop? Ano tam, gdzie poszetka i butonierka.

Jedna z dobrych mód ostatnich lat to wielki powrót eleganckiego dodatku męskiego stroju – poszetki, czyli ozdobnej chustki wkładanej do kieszeni marynarki. Na początku noszenie  wymaga często odrobiny bohaterstwa (tak było w moim przypadku), ale rychło okazuje się, że jej brak daje poczucie niekompletności stroju.

Poszetka w brustaszy

Poszetkę (fr. pochette – chustka) można uszyć samodzielnie, ale trzeba wiedzieć, jak (wprawa niezbędna) i z czego, bo to nie chustka do nosa. Właśnie ręcznie szyte, z charakterystycznym rulonikiem na brzegach, w wymiarach około 40×40 cm są najbardziej cenione. Wybór w sklepach odzieżowych coraz większy, a rozpiętość cenowa duża. Nie ma się co oszukiwać – taniość poszetki jest z reguły widoczna.

I oto w jednym z dobrych salonów mody męskiej usłyszałem:

– Proponuję do tej butonierki jedną z takich poszetek.

Błąd nadal niezwykle powszechny. Butonierka (fr. button – guzik) to bowiem nie górna kieszeń marynarki, a tę właśnie miała na myśli sprzedawczyni, tylko dziurka umieszczona w lewej klapie. Kiedyś umożliwiała zapięcie na naszyty z drugiej strony guzik. Dziś pełni funkcję ozdobną, czasem aż nadto. Widziałem już na klapie cztery butonierki, każda w innym kolorze. Bywa, że w garniturze ślubnym wkłada się do butonierki kwiatek.

W takim razie, jeśli nie do butonierki, to gdzie wkładana jest poszetka? Umieszcza się ją w brustaszy (niem. brust – pierś, tasche -kieszeń) – zewnętrznej kieszeni, umieszczonej po lewej stronie. Skądinąd, czy to nie dziwne, że wśród francuskiej zwiewności leksykalnej znalazł się ten niemiecki czołg wyrazowy. Warto przy okazji dodać, że jeśli nie decydujemy się na noszenie poszetki to brustasza nie może pełnić funkcji przybornika biurowego na długopisy albo futerału na okulary. Pozostaje wtedy pusta.

Brustasza - górna kieszeń marynarki

A co w literaturze na temat butonierki? Przykład znajdziemy w dwudziestoleciu międzywojennym. Bruno Jasieński pisał wtedy w jednym z wierszy:

„Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE”

Czy to tylko typowa dla futuryzmu prowokacja? A może, o zgrozo, i w poezji wykryłem częstą dzisiaj nieznajomość tematu i pomylenie pojęć. Wzruszam się, gdy pomyślę, że udaje mi się odpowiedzieć na niezastąpione szkolne pytanie – co autor miał na myśli:

„Idę młody, genialny, niosę BUT W BRUSTASZY”

Tak, panie Bruno. Buty i poszetki nosimy wyłącznie w brustaszy. Nigdy w butonierce.

 



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ