RYNEK W KATOWICACH. POWAB, PALMY I POTOK


Kiedy to ostatni raz narzekałem, że różne Szczeciny, Poznanie, Bydgoszcze pięknieją w oczach, a Katowice trwają w letargu? Gdzieś tak ze cztery lata temu. Od tamtej pory chwalę. Miasto zmieniło się wprost niesłychanie i dzisiaj zaliczane jest do rozwijających się najbardziej dynamicznie w kraju. Widać gołym okiem. Wystarczy przejść reprezentacyjny deptak – ulicę 3 Maja mijając obłą bryłę Galerii Katowickiej z odbiciami secesyjnych kamienic. Potem, na rynku „prosto spod igły”, skręcić w stronę ronda ze Spodkiem i Galerią Sztuki w kształcie przeszklonej kopuły, stamtąd po kilkuset metrach dotrzeć do Strefy Kultury z siedzibą Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, futurystycznym Muzeum Śląskim i równie niezwykłym Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Co mogę zagwarantować proponując taki szlak? Dwukilometrowy spacer i serię szokujących zaskoczeń, jeśli miasto nadal kojarzy się wyłącznie ze smutną szarzyzną. Dziś z tej marszruty wybieram nowy rynek w Katowicach. Pamiętasz może stary?

Przygnębiający, słabo oświetlony plac, poszatkowany siecią kolejowych szyn. W nocy do wyboru było przejście w poprzek na jedną z ulic po drugiej stronie lub czekanie na tramwaj. W dzień… to samo.

rynek w katowicach jpg.

Gdyby komuś wtedy oznajmić, że będzie mógł w tym miejscu odpocząć pod palmami słuchając szemrzącego potoku, popukałby się w czoło. I miałby rację, mam ochotę dopisać. Bo ten obraz, wiele już razy oglądany na żywo, wciąż wydaje mi się nierealny.

rynek w katowicach jpg.

Sztuczna Rawa płynie dość wartko niecką wybudowaną na śladzie płynącej pod rynkiem prawdziwej rzeki Rawy. Nad całością górują majestatycznie cztery pięciometrowe palmy wypożyczone z gliwickiej Palmiarni Miejskiej.

Ten fragment, także za sprawą rozgłosu w internecie, stał się wprost oblegany. Z oglądaniem i korzystaniem ze śródziemnomorskiego cienia trzeba się pospieszyć – palmy postoją tylko do końca września, a wrócą dopiero w maju.

rynek w katowicach jpg.

rynek w katowicach jpg.

rynek w katowicach jpg.

rynek w katowicach jpg.

Tuż obok palm bardziej swojski widok – park z platanami  i soczystą trawą dający ochłodzenie w największy nawet letni skwar. Muszę przyznać, że park na rynku to jednak rzadkość. Podobnie jak całkiem spory plac zabaw czekający na najmłodszych.

Co ciekawe, nie odnoszę wrażenia, że wszystkie te atrakcje upchnięto. Przeciwnie, czuje się spójną wizję już na etapie projektowania. Rynek w Katowicach (na razie?) skutecznie opiera się szpecącej inwazji budek, straganów, automatów. Ogólnie – elegancka sterylność, ale przyjazna ludziom.

rynek w katowicach jpg.

rynek w katowicach jpg.

Trzeba uwierzyć! Ścisłe centrum miasta może i tak (na szczęście) wyglądać.

_MG_8437a

rynek w katowicach jpg.

Do rynku prowadzi aż dziewięć ulic. Od dawna najbardziej lubię najkrótszą, świętego Jana, która nazwę wzięła od figury z 1816 roku, przedstawiającej świętego Jana Ewangelistę. Proponuję test na wyobraźnię – właśnie tu kiedyś znajdowało się rozdroże dróg w centrum wsi Katowice. A tuż obok niego – wielki staw i kuźnia.

rynek w katowicach jpg.

Właśnie tak to miejsce wyglądało ponad sto osiemdziesiąt lat temu. A dzisiaj? Szerszą perspektywę – z ledwo widocznym pomnikiem świętego Jana w górnym, lewym rogu – pokazuje fotografia nad tytułem reportażu.

katowice XIX wiek jpg.

Dopiero po uniesieniu wzroku ujawnia się wyjątkowa uroda kamienic. Od dawna wiem, że najciekawsze fragmenty każdego miasta znajdują się od pierwszego piętra w górę. No, chyba że na parterze widzę napis „Cukiernia”.

rynek w katowicach jpg.

Dla wielu katowiczan świadomość, że na nowym rynku można odpocząć, wypić kawę, zobaczyć wystawę, pojeździć na rowerze nadal wydaje się mało oczywista. Cóż, po latach mizerii nie od razu można przywyknąć.

rynek w katowicach jpg.

rynek w katowicach jpg.

rynek w katowicach jpg.

Dwóch starszych panów zmierzało w stronę domu handlowego „Skarbek”:

– Powiedz Stasiu, udał się nam nowy rynek w Katowicach.

– Nie wierzę, że dożyłem.

– Ja też – dodałem mijając ich.

I tak połączył nas międzypokoleniowy uśmiech porozumienia „rynkowego”.

Muzeum Śląskie w nowych Katowicach.

Muzeum Śląskie. Schodzimy.


 


TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

zameczek w Michałkowicach
„ZAMECZEK” W MICHAŁKOWICACH. CZYLI GDZIE?
25.09.2018
UMARŁ STALIN. NIECH STALINOGRÓD WIECZNIE ŻYJE!
03.03.2018
W NIKISZOWCU CZY W ARKADII? (cz. II)
08.07.2016
NIKISZOWIEC – PERŁA KATOWIC (CZ. I)
01.07.2016
KATOWICKI GISZOWIEC, CZYLI WSI SPOKOJNA…
13.05.2016
galeria sztuki polskiej w muzeum śląskim
MUZEUM ŚLĄSKIE W KATOWICACH. SCHODZIMY /II/
07.09.2015
Muzeum Śląskie w Katowicach - widok z szybu h
NOWE MUZEUM ŚLĄSKIE W NOWYCH KATOWICACH /I/
30.08.2015