SECESJA W KATOWICACH POTRAFI OLŚNIĆ (CZ. I)


Prawda, nawet patriota lokalny, darzący Katowice miłością bezgraniczną, nie powinien przekonywać, że można się tu poczuć jak w Wiedniu czy Budapeszcie. Z drugiej strony, wystarczy krótki spacer po centrum z zadartą głową (dlaczego, o tym później), by wrócić z niego oszołomiony bogactwem form, motywów, ornamentów. No więc jak, jest ta secesja w stolicy Górnego Śląska czy jej nie ma.

Stereotyp mówiący, że Katowice są miastem szarym i przemysłowym mamy wreszcie za sobą. Nadeszła pora rozprawiać się z kolejnym. Nadal bowiem pokutuje przekonanie, że godna uwagi jest tylko nowa architektura (fakt, są przykłady olśniewające), a dawna pozostaje nijaka i szkoda na nią czasu. Co ja na to? Proponuję przejść się ulicami i w skupieniu oglądać kamienice, koniecznie pamiętając o podniesieniu wzroku.

 

Miasto w zawierusze wojennej na szczęście nie odniosło większych ran (Rosjanie w styczniu 1945 roku zajęci gwałtami, zdążyli spalić „jedynie” południową pierzeję rynku i kilka budynków w centrum). Przedwojenni mieszkańcy bez trudu odnaleźliby się w dzisiejszych realiach miasta. A że wiele kamienic zostało starannie w ostatnich latach odrestaurowanych, poczuliby się jak u siebie. Stoją na przykład, świetnie zachowane obie kamienice przy Krzywej i Gliwickiej, w których mieszkał mój ojciec jako dziecko. Podobnie z wszystkimi adresami paczki jego szkolnych kolegów, z którą w beztroskich latach przedwojennych wyruszał na pierwsze, pełne przygód, wyprawy do Parku Kościuszki.

 

Domy te, budowane najczęściej pod koniec XIX wieku i na początku XX, sporo mówią o gustach właścicieli. A ci, jakby to powiedzieć, nie mogli się zdecydować. Kamienice mieszczańskie są raczej zlepkiem różnych stylów, choć przełom wieków to apogeum stylu, który przez 20 lat święcił triumfy. Nazywał się różnie: Jugendstil (w Niemczech i Skandynawii), modernismo (we Włoszech oraz w Hiszpanii), Szkoła chicagowska (w USA), Modern Style (w Wielkiej Brytanii). W Polsce przyjęła się nazwa Secesja, przejęta z Austrii (Sezession).

 

Katowiccy kamienicznicy budowali w stylu eklektycznym, stąd zauważymy bardzo niewiele kamienic secesyjnych w czystej formie. Stawiali za to na wyrafinowany detal. Ten potrafi zachwycić dzisiaj nawet wytrawnego znawcę tematu. Szkopuł w tym, że z reguły omiatamy wzrokiem jedynie partery, a dopiero nad tymi wszystkimi Rossmannami, Żabkami i Deichmannami dzieją się cuda. Innymi słowy, bez zadarcia głowy nie zobaczymy wiele.

Jeśli przyjąć tę metodę oglądania, secesja ma w Katowicach wszystko, co stanowi istotę jej definicji. A więc silną inspirację naturą, stąd specyficznie stylizowane rośliny (lilie, orchidee, irysy, nenufary i oczywiście drzewa), pokazywanie zwierząt (łabędzie, pawie, motyle, koniki polne i szczególnie ulubione ważki) oraz ludzie, jakże często przybierający postać smukłej dziewczyny albo przynajmniej jej głowy z rozwianymi szeroko włosami.

 

Przyjrzyjmy się kwiatowym ornamentom, akcentom florystycznym, asymetrycznym formom. Zauważmy dziwne, niepokojąco pofalowane linie najczęściej widoczne w obramowaniach okien, na elewacjach szczytów i ozdobnie kutych balustradach balkonów.

 

Jest tych elementów na budynkach wcale sporo, choć nie w takiej ilości jak choćby w Łodzi, jedynym polskim mieście wpisanym do Związku Miast Secesyjnych (Réseau Art Nouveau Network). Czy to ma oznaczać, że spacer szlakiem katowickiej secesji należy sobie darować?

 

Przeciwnie, już choćby dla podobnych odkryć jak ta fasada budynku z 1904 roku, warto tu przyjechać. Wygodne obuwie wskazane.



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

BADYHALA, A INACZEJ – PERŁA WŚRÓD PŁYWALNI
17.09.2020
GEOSFERA. NAUKA I RELAKS W JEDNYM
27.08.2020
ŚWIĘTOCHŁOWICE SĄ BARDZO DZIWNYM MIASTEM
06.08.2020
POJEZIERZE PALOWICKIE. TO NA PEWNO GÓRNY ŚLĄSK?
02.07.2020
STARANNOŚĆ POPŁACA. OGRODY KAPIASA W GOCZAŁKOWICACH
18.06.2020
KATOWICKA SECESJA NA DŁUGI SPACER (CZ. 2)
04.06.2020
TYCHY MAJĄ NAJCIEKAWSZY KOŚCIÓŁ W POLSCE?
26.03.2020
POWSTANIA ŚLĄSKIE. W TYM MUZEUM ŻYWE
27.02.2020
REZERWAT SEGIET. TAKI SPACER DOPIERO ZA ROK
07.11.2019