ŚLĄSKI OGRÓD BOTANICZNY W RADZIONKOWIE. JAKI PO PIĘCIU LATACH?


Dwanaście, sześć i pięć lat temu. Co oznaczają te przedziały czasowe? Otóż 2009 roku postanowiono, że na dziewiętnastu hektarach na terenie Księżej Góry w górnośląskim Radzionkowie powstanie ogród botaniczny. Sześć lat temu Śląski Ogród Botaniczny otwarto, a rok później odwiedziłem go po raz pierwszy i opisałem w relacji.

Do ponownej wizyty doszło niedawno, kiedy spóźniona wiosna  ekspresowo próbowała nadrobić zaległości. Jakie wrażenia po pięciu latach? Dla przydomowego ogródka podobny czas to sporo i w większości zmiany są  łatwo zauważalne na pierwszy rzut oka. A w jednym z najmłodszych ogrodów botanicznych w Polsce również? Nie tak, powiedziałbym, spektakularnie. Rzecz bowiem w tym, że Śląski Ogród Botaniczny jest ogrodem siedliskowym, nastawionym na ochronę roślin w ich środowisku naturalnym.

 

Tak więc ingerencja człowieka, inaczej niż na przykład w Ogrodzie w Wojsławicach, ma tutaj zasięg o wiele bardziej programowo ograniczony. Co nie znaczy, że zaskoczeń w trakcie spaceru nie było. Jedno pozostaje szczęśliwie niezmienne: wejść do Ogrodu można od zmierzchu do świtu, nadal gratis, a miejsca na parkingu nie brakuje.

 

Od razu po przekroczeniu bramy rzuca się w oczy większa niż dawniej liczba kwiatów. Wiosna w tym roku marudziła, więc coś mi się zdaje, że to pewnie tylko zapowiedź tego, na co możemy liczyć za kilka tygodni. Choćby łąka kwietna objawi się w swojej pełnej krasie. Już teraz jest co podziwiać (i fotografować). Zwłaszcza sporą kolekcję azalii, różaneczników i roślin cebulowych. Miłośnicy róż muszą jeszcze trochę poczekać; na terenie rosarium wkrótce będą mogli oglądać około czterystu odmian tych kwiatów.

 

Uwagę przyciągają tajemnicze namioty z folii. To element prowadzonych w Radzionkowie badań naukowych Instytutu Fizjologii Roślin Polskiej Akademii Nauk w Krakowie dotyczących wpływu zmian klimatycznych na łąki.

 

W Ogrodzie znalazło się też miejsce na kilka zbiorników wodnych. Niewielkich, ale dodających uroku, a nawet tajemniczości temu miejscu. Często z zalanej słońcem ścieżki lub łąki wchodzi się półmrok ocienionego starymi drzewami stawu z nieruchomą taflą wody.

 

Piknik na łonie natury? Z takiego miejsca pewnie nie chce się wracać. Jasne, że o rozpaleniu ogniska, czy o grillu nie ma mowy, ale w końcu udane popołudnie nie musi oznaczać konieczności zjedzenia pieczonej kiełbaski.

 

Ericarium, czyli kolekcja roślin wrzosowatych ułożona w formie schodkowej od razu stało się jednym z moich ulubionych miejsc. Już teraz cieszy oczy, ale trzeba będzie koniecznie zobaczyć to miejsce jesienią.

 

Czy wprowadziłbym jakieś zmiany? Z pewnością dwie.  Choć lubię jeździć na rowerze, wzorem innych tego typu ogrodów, moim zdaniem, powinno się wprowadzić zakaz jazdy po tym terenie. Pagórkowaty teren sprawia, że niektórzy zapaleńcy traktują go jako szkoleniowy poligon, na którym testują refleks. Ryzykowny pomysł tam, gdzie spacerują rodziny z maluchami i starsze osoby. Zaś dla dobra wszystkich warto byłoby zainstalować dużo więcej ławek; zwiedzający „skazani” są na dość długie odcinki spaceru. Rzecz jasna nic w tym złego, w końcu to ogród botaniczny. Jednak chwila wytchnienia na zatrzymanie kadru i kontemplowanie widoku, posłuchanie ptaków, lekturę, czy mały posiłek z pewnością urozmaici pobyt i pozwoli dłużej cieszyć się tym pięknym i spokojnym miejscem.

 

Mam wrażenie, że Śląski Ogród Botaniczny w kategorii popularności ciągle nie może stanąć w szranki z  Ogrodami w Mikołowie, czy Ogrodem zabrzańskim. To prawda, tamte są okrzepłe, w pewnym stopniu skończone. Ten, młodziutki, ciągle się stwarza. Ale to naprawdę wielka frajda obserwować ten proces.

 

O tym, jak bezcenne jest oderwanie od wielkomiejskiego zgiełku i pobyt w oazie zieleni z ptasim chórem nad głową nawet nie wspominam.



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

DZIKA PROMENADA W PSZCZYNIE. NAPRAWDĘ DZIKA?
16.09.2021
CZY WYŻEJ JEST PIĘKNIEJ? O FOTOGRAFII Z DRONA
25.08.2021
MARCIN WRONA „WRONĄ PO STANACH” (RECENZJA)
22.04.2021
NA ROWER! O DZISIEJSZEJ FRAJDZIE I DAWNYCH PRZEPISACH
15.04.2021
BAZYLIKA PIEKARSKA NA FOTOGRAFIACH I WE WSPOMNIENIACH
01.04.2021
MARIUSZ SZCZYGIEŁ „OSOBISTY PRZEWODNIK PO PRADZE”
11.03.2021
OJCOWSKI PARK NARODOWY MA JUŻ 65 LAT
04.02.2021
SZWAJCARIA RACHOWICKA. GDZIE I DLACZEGO TAK WARTO
15.10.2020
ŚWIERKLANIEC. CHOĆ PIĘKNIE, A JEDNAK ŻAL
01.10.2020