Obserwuj mnie

Zamknij
Żaden z poetów nie dał mi większej przyjemności intelektualnej, głębszego wzruszenia, poczucia obcowania z przekazem czystym i uczciwym niż Zbigniew Herbert. Pomyśleć tylko, że pierwsze literackie z nim spotkanie było katastrofalnie złe. Doszło doń, a jakże, na śmiertelnie nudnej lekcji polskiego w liceum. „Zniszczony” ulubionym pytaniem polonistki, zadawanym w trakcie wszystkich bez wyjątku interpretacji: „co […]
Czytaj dalej
Rysiek był klasowym skarbem na nudnych lekcjach języka polskiego. Przed maturą nadszedł czas na „przerabianie” twórczości współczesnej polskiej awangardy. Wszyscy siedzieliśmy szczególnie otępiali, spoglądając bezsilnie na ledwo pełzające minuty. Pamiętam, Miron Białoszewski znalazł się wówczas na samym niechlubnym szczycie polonistycznej nudy. Pani profesor chciała się od nas stale, koniecznie i precyzyjnie dowiedzieć, co autor miał […]
Czytaj dalej