Obserwuj mnie

Zamknij
Pora na drugą część wspomnieniowej relacji o największym samolocie świata. Kiedy sześć lat temu ją publikowałem, kto mógł przypuścić, że wrócę do niej w obliczu trwającej okrutnej wojny, a czas teraźniejszy zastosowany w opisie trzeba będzie sobie zmienić na przygnębiająco przeszły. Czy był sens budować tak olbrzymie monstrum spalające osiemnaście ton paliwa na godzinę? Ilość […]
Czytaj dalej