Obserwuj mnie

Zamknij
Pierwsze wrażenie po otwarciu książki „Mistrz absolutnie. Wspomnienia o Wojciechu Młynarskim”? Bierz ją, jeśli jeździsz wieczorami kolejką podmiejską, w której światło jarzeniówki co chwilę przygasa i ledwo widzisz twarze sąsiadów. Przeczytasz wszystko bez najmniejszego problemu. Czcionka wielkości dwuzłotówki, niewiele mniejsze odstępy i olbrzymie marginesy, ale się udało. Bo dwieście dwadzieścia stron to już prawdziwa książka, […]
Czytaj dalej
– To Młynarski umarł? Patrz pani, a taki młody. – Ten zasłyszany fragment rozmowy dwóch starszych pań wcale mnie nie zdziwił. W gruncie rzeczy, na wiadomość o śmierci artysty zareagowałem podobnie. Obraz chudego dwudziestokilkulatka wyraziście, z precyzyjną dobitnością i zaangażowaniem śpiewającego swoje piosenki, z taką siłą utkwił mi w pamięci, że kilkudziesięciu następnych lat zwyczajnie […]
Czytaj dalej