Obserwuj mnie

Zamknij
Babcia mawiała przy obiedzie tonem nie znoszącym sprzeciwu: wszystka sałata ma zniknąć. I bez marudzenia trzeba było zjadać. Dlaczego więc, skoro słowo kołacze mi w pamięci (a niechęć do sałaty pozostała), oferta zauważona na drzwiach sklepu zrobiła na mnie takie wrażenie? Pomijając desperackie 5 złotych (garnitur w tej cenie?), trudno przejść obojętnie wobec zaimka wszystka.  […]
Czytaj dalej
Niedawno portale obiegła wieść o pewnym Czechu, który za pomocą banera na brzegu Olzy w czeskim Cieszynie wyznał miłość Agnieszce, mieszkającej po drugiej stronie granicy. „Agnieszko, moje princezničko, vezmeš si mne?”, co w tłumaczeniu brzmi: „Agnieszko, moja księżniczko, wyjdziesz za mnie?”. Czy oświadczyny zostały przyjęte, nie wiadomo. Żaden afisz z odpowiedzią po naszej stronie dotąd […]
Czytaj dalej
Słyszałem ostatnio o teorii, jakoby „obłożenie się” kotami lub psami miałoby odsunąć ryzyko zarażenia wirusem (ciekawe, czy jednymi i drugimi naraz, wzmacnia ten efekt). Aż chciałoby się powiedzieć, no jaka szkoda, że do tak wielu ta informacja nie zdążyła dotrzeć. Mając w należytym poważaniu podobne sensacje, które w czasach kryzysu zawsze trafią na podatną glebę, […]
Czytaj dalej
Co się dzieje w języku polskim, kiedy w życiu mamy do czynienia ze zjawiskiem nie znanym, takim jak teraz? Ani chybi pojawiają się słowa rzadko wcześniej używane. Tak też się dzieje obecnie, gdy przychodzi walczyć z wirusowym potworem, jeszcze niedawno traktowanym pobłażliwie, bo był daleko. Stojąc u naszych progów, wymusza znalezienie się w nowej sytuacji, […]
Czytaj dalej
Pamiętasz swój ostatni kontakt z poezją? Kiedy to było – dzisiaj, przed tygodniem, dwadzieścia lat temu? Trudno nas zaliczyć do namiętnych wielbicieli wierszy. Jeszcze trudniej liczyć na przywołanie z pamięci przynajmniej jakichś fragmentów (naturalnie, poza Inwokacją z Pana Tadeusza). Ale jest jedno takie miejsce, gdzie miliony Polaków mają żywy kontakt z Kochanowskim, Karpińskim, Potockim, Lenartowiczem, […]
Czytaj dalej
– Ludzie potrafią usiąść na fotelu i otworzyć usta, z których zionie smród niedawnego zjedzonego czosnku albo nieprzetrawionego piwa – żali się znajoma dentystka. Dodaje – I tak chyba mam lepiej niż kolega dermatolog za ścianą. Ten dopiero się nawdycha. Niedawno pacjent z raną cukrzycową lewej stopy, na zwróconą mu uwagę, dlaczego nie umył też […]
Czytaj dalej
Widuję ją często. Nie mam złudzeń,  że mnie, przechodzącego tuż obok, kiedyś zauważyła. O ile zauważa cokolwiek z tego, co się wokół niej dzieje. Na przystanku stoi w tym samym miejscu, zawsze z pochyloną głową. W zimowe, ciemne poranki jej twarz podświetla siny odblask ekranu. I jeszcze prawy kciuk, jedyna poruszająca się część ciała, zawsze […]
Czytaj dalej
Lubię przyglądać się słowom. Odkąd pamiętam, ciekawią mnie ich pokręcone koleje losu. Efektami poszukiwań często dzielę się na blogu. Tym razem pora na określenia osób płci żeńskiej. Wygląda na to, że pochodzenie nie dość, że potrafi zaskoczyć to jeszcze i wprawić w niemałą konsternację. No bo jak – kobieta od kobyły? A dziwka ma związek […]
Czytaj dalej
Choć wyda się dziwne, ale ze wszystkich rzeczy, o których za chwilę napiszę, najmniej nieprawdopodobne jest, drogi Czytelniku, że się właśnie zakochałeś. Skąd śmiały koncept? Najkrócej mówiąc, bierze się z upływu czasu. Trudno bowiem sobie wyobrazić, a w zasadzie jest to niemożliwe, jak radykalnie i kategorycznie zmieniła się od epoki pradziadków sfera obyczajowości, dotykająca materii […]
Czytaj dalej