Obserwuj mnie

Zamknij
Lubię przyglądać się słowom. Odkąd pamiętam, ciekawią mnie ich pokręcone koleje losu. Efektami poszukiwań często dzielę się na blogu. Tym razem pora na określenia osób płci żeńskiej. Wygląda na to, że pochodzenie nie dość, że potrafi zaskoczyć to jeszcze i wprawić w niemałą konsternację. No bo jak – kobieta od kobyły? A dziwka ma związek […]
Czytaj dalej
Choć wyda się dziwne, ale ze wszystkich rzeczy, o których za chwilę napiszę, najmniej nieprawdopodobne jest, drogi Czytelniku, że się właśnie zakochałeś. Skąd śmiały koncept? Najkrócej mówiąc, bierze się z upływu czasu. Trudno bowiem sobie wyobrazić, a w zasadzie jest to niemożliwe, jak radykalnie i kategorycznie zmieniła się od epoki pradziadków sfera obyczajowości, dotykająca materii […]
Czytaj dalej
Gdyby to była umiejętność dana wszystkim, życzenia w postaci gotowych tekstów i wierszyków na każdą okazję, nie wylewałyby się z wyszukiwarek. A wystarczy wpisać hasło: „życzenia urodzinowe”, by wyskoczyło prawie dziewięć milionów wyników. Sam należę do mało wylewnych. Tych, co zdecydowanie krócej niż dłużej, zaś szczytem lapidarności pozostają życzenia składane braciom i vice versa. Krótko […]
Czytaj dalej
Jeśli komuś przyszłoby do głowy pomarzyć o przeniesieniu się do początków XX wieku, jedno powinien brać pod uwagę. Normy obyczajowe były wtedy tak odmienne od współczesnych, że ich realizacja w praktyce przypominała bardziej teatr niż normalne życie. Mówię oczywiście o lepszych sferach, pospólstwo jakimś cudem radziło sobie samo. Każda dziedzina została wtedy opisana w niezliczonych […]
Czytaj dalej
Dwa i pół miliona wyników po wpisaniu w wyszukiwarce słowa „pocałunek”. Porady, przemyślenia, cytaty, nawet przepisy kulinarne. W końcu chodzi o wyjątkowy symbol potwierdzający głębszą więź z drugim człowiekiem. Głębszą, ale nie zawsze pozytywną, czego dowodzi choćby pocałunek judaszowy. I kiedy już mi się wydawało, że więcej nie można i w tych milionach wszystko, wpadła […]
Czytaj dalej
A tak coś bliżej, mniej tajemniczo? Otóż, całkiem niedawno pisałem o starej fotografii, pochodzącej z 1926 roku. Może i typowej dla tamtych czasów, poza jednym – dziewczyna w samym centrum grupy kilkunastu osób wręcz magnetycznie przykuła mój wzrok. Sprawiała wrażenie, jakby zjawiła się z innej epoki. Zachęcam do poznania tego artykułu. Jego dzisiejsza kontynuacja jest […]
Czytaj dalej
Stara fotografia, o której wiem tyle, ile zapisano z tyłu drżącą ręką – 1926. Widzę ogromną, jak na wiejskie warunki, chałupę. Solidną, z dużymi oknami, szerokim wejściem. Już murowaną, ale jeszcze pokrytą strzechą. Świadectwo cywilizacyjnego awansu w połowie drogi. Siedlisko przytłaczająco dominuje. Na tym tle grupa dwunastu osób z główną bohaterką – dziewczyną z przyszłości.
Czytaj dalej
„Dzieci, jutro przyjedzie pan fotograf. Powiedzcie w domu, żeby was ładnie ubrano.” No i wreszcie jest. Zadowolony, bo tego wrześniowego dnia 1933 roku pogoda dopisała wybornie. Można było rozstawić ciężki statyw na pobliskiej łączce nie martwiąc się o brak światła. Ochronka dla najbiedniejszych dzieci mieściła się w ponurym budynku, z jeszcze bardziej ponurymi salami. Dobrze, […]
Czytaj dalej