Obserwuj mnie

Zamknij
Włączam napęd. Płyta gramofonowa miarowo rozpędza się do prędkości 33 1/3 obrotu na minutę. Nawet obie wartości są swojskie i do wyobrażenia. Nie liczone w abstrakcyjnych tysiącach i ułamkach sekund. Ramię powoli i delikatnie obniżane. Igła lekko dotyka brzegu połyskującej powierzchni usianej setkami mikroskopijnych rowków. Słyszę lekki trzask, który po chwili niknie. Rozbrzmiewa muzyka.
Czytaj dalej