Obserwuj mnie

Zamknij
Okrzyk radosnego zdumienia Osła z filmu „Shrek” towarzyszy mi za każdym razem, kiedy uruchamiam dron, wzbijam się szybko na wysokość kilkudziesięciu metrów i rozglądam wokół. Mam za sobą pierwsze tygodnie oswajania się ze tym sprzętem, a już wiem, że połknięty bakcyl szybko mnie nie opuści. No chyba, że pozbędę się samego sprzętu, co jest wyjątkowo […]
Czytaj dalej
Taka niby prosta recepta. Wystarczy przekroczyć czterdziestkę, przypomnieć sobie szczenięce lata, beztroskie wypady pod namiot i marzenia o podróżach, aby zacząć je żywiołowo i często spełniać. Zapytacie, „a koszty?”. No właśnie od tego jest Jakub Porada z praktycznym przewodnikiem „Porada da radę. Tanie latanie”. I choć z tym lataniem to nie do końca prawda, bo […]
Czytaj dalej
Mglista, odrealniona aura. Za szybami samochodu szaro, z resztkami barw po niedawnym święcie złotej polskiej jesieni. Mijana tablica z napisem Dębowiec przypomniała mi w czasie podróży po Śląsku Cieszyńskim o tej niedużej, ale głośnej ostatnio wiosce. Zatrzymałem się na krótki, nieplanowany rekonesans. Pora na eskapadę z prawdziwego zdarzenia przyjdzie wiosną. Czy pochmurna pogoda ogranicza fotografa? […]
Czytaj dalej
Przejeżdżałem ostatnio na Opolszczyźnie przez wieś Zimna Wódka. Zapytałem kilkulatka: „Wiesz, jak nazwać mieszkańców?”. Bez większego zastanowienia odparł: „No, zimnewódki i chyba zimniwódkowie”. Utalentowana lingwistycznie młodzież rzadko się poddaje, nawet jeśli nie zawsze podąża właściwym tropem. Jedno jest pewne, śmieszne nazwy miejscowości w Polsce to bezmiar twórczej inwencji, poczucia humoru i powodów do drwin z […]
Czytaj dalej
Nic nie zwiastuje, że za chwilę przekroczę progi najstarszej na świecie fabryki zapałek. O zmierzchu okolice Ogrodowej w Częstochowie z pewnością lepiej omijać. Okna wielu domów i sklepików zamurowano, obawiając się dzikich lokatorów. Z kolei przy budynkach zamieszkałych wolałem przyspieszyć kroku. Nie ma wątpliwości, że to część miasta w stanie daleko posuniętej degradacji. Dochodząc do […]
Czytaj dalej
Na wyprawę mogłem poświęcić cały dzień. Zapowiadano świetną pogodę i wszystko układało się (do czasu) po mojej myśli. Pojadę, pozwiedzam, wieczorem wrócę. Wreszcie, bo Szwajcaria marzyła mi się od dawna. Pozostało jeszcze sprawdzenie w kalkulatorze odległości, ile czasu zajmie przejazd. Wpisałem Katowice i jakieś miasteczko w nadgranicznym kantonie. Wyszło dziewięć godzin czterdzieści minut. Razem ponad […]
Czytaj dalej
Minęła druga wolna niedziela. Poziom narodowej piątkowo-sobotniej mobilizacji najlepiej da się określić przymiotnikiem – maksymalny. W kampaniach informacyjnych hipermarkety na wyścigi informowały o tysiącach dodatkowych pracowników rzuconych na front, o wydłużonych do nocy godzinach otwarcia, zapewniały o swojej wrażliwości na potrzeby skrzywdzonego konsumenta. „Będzie ci, człowieku, ciężko, ale nie zostawimy cię samego” – brzmiało przesłanie […]
Czytaj dalej
Najpierw pani z polskiego, a w piątej klasie dołączyła do niej historyczka, z zatroskaniem spoglądały na niesfornego kolegę, z którym siedziałem w jednej ławce całą podstawówkę. – Stasiu, Stasiu, z takim nazwiskiem, a ty tak się zachowujesz – narzekały. Nikt z nas nie miał wówczas pojęcia, cóż tak niezwykłego jest w nazwisku Odrowąż. No może […]
Czytaj dalej
Biegnie od zachodniej granicy aż do województwa podkarpackiego. Droga krajowa 94. Bezpłatna alternatywa dla autostrady A4. Nic dziwnego, że nieustanny potok jadących samochodów przedzielił Czeladź na dwie, niemal równe, części. Ciekawe, czy to dla najstarszego w Zagłębiu Dąbrowskim miasta dobrodziejstwo, czy niechciany prezent. Sam jeżdżę tą trasą dość często, aż wreszcie wpadło mi do głowy: […]
Czytaj dalej