Obserwuj mnie

Zamknij
Zakładam, że moi czytelnicy znają język polski w stopniu zaawansowanym i nie robią błędów, które zdarzają się nieszczęśnikom – cudzoziemcom, dla których jedyna logiczna odmiana czasownika pracować brzmi: pracowam, pracowasz, pracowa. A od słowa świeży, przez tak niby oczywistą analogię do łatwy – łatwiejszy, tworzą stopniowanie świeżejszy. Tak czy inaczej, okazji do popełniania pomyłek pozostaje […]
Czytaj dalej
Sezon w pełni. Odmian bez liku. Gałęzie przydrożnych drzew jeszcze niedawno wprost uginały się pod soczystym ciężarem. Czy mi się zdaje, że tylko ja to zjawisko zauważam i w czasie, na przykład rowerowych eskapad robię przerwy na degustację owoców dostępnych na wyciągnięcie ręki? Ciekawe, nikt nie zrywa, nie zjada. Objawy klęski urodzaju, a może chodzi […]
Czytaj dalej
Jeszcze rozumiem, co mówią. Trudno mi tylko pojąć, dlaczego akurat w taki sposób. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że wiele osób zjawiska w ogóle nie zauważa, a z kolei spora grupa dostaje szału i bezradnie szuka przyczyn. O czym mówię? O wymowie, którą można roboczo nazwać „zalotnym seplenieniem”. Coraz bardziej rozpowszechnionej, zwłaszcza wśród młodych kobiet […]
Czytaj dalej