Obserwuj mnie

Zamknij
Gdzież by się podziała radość z nieustannego odkrywania ojczystego języka, gdyby wszystko było jasne i oczywiste. Nie wyczerpiemy możliwości popełnienia w nim błędów, ale małymi krokami można przecież zmierzać do lepszego poznawania, cichej satysfakcji i nieosiągalnej doskonałości. A to frajda pełna przygód. W XVIII części „Codziennych rozterek…” o pośle, amazonce i „skróconym” doktorze. A czereśnie […]
Czytaj dalej
Trzeba przyznać, że niezdecydowani też w tym „procederze” biorą udział. To jednak mniejszość. Dominują postaci ze świata polityki, biznesu, kultury, a zdecydowanie – ludzie młodzi, którym zależy, aby być cool i trendy. Dołożyć trzeba „ściankowych” celebrytów, choć oni są raczej od pokazywania siebie, a nie (z wielkim pożytkiem dla pozostałych) od mówienia. Krótko mówiąc, nastała […]
Czytaj dalej
Artysta życiowy pozna kobietę, która umie panować nad sobą. Oferty: „Arystokrata ducha”. Gdzież się podziały dawne ogłoszenia matrymonialne. Z wpisanymi westchnieniami naszych prababć, marzeniami za kobiecym ideałem naszych pradziadków. Pisane przez osoby skromne i cierpliwe albo przeciwnie – z wybujałym ego, a nawet jawnie interesowne. W czasach pozbawionych internetu, najpopularniejszym sposobem na spotkanie towarzysza/towarzyszki życia […]
Czytaj dalej
Krótkie wyjaśnienie pierwszego członu tytułu. Kozera (tak, to naprawdę rzeczownik rodzaju żeńskiego) pochodzi z łacińskiego causari i oznacza w tym języku przyczynę, rację, a u nas dawniej również awanturę, kłótnię. Współcześnie w języku polskim słowo pozostało w użyciu wyłącznie w jednym zwrocie. Właśnie w „nie bez kozery” – nie bez przyczyny, nie bez powodu (nie […]
Czytaj dalej
Życzenia, życzenia –  obficie składane na zbliżający się nowy rok, choć najczęściej sprowadzają się do powtarzanych w nieskończoność wyświechtanych kilku słów. Tym, którzy chcieliby się wyróżnić na bezbarwnym tle, podsuwam – jako przerywniki – zestaw niepospolitych. Prosto z książki „Jak winszować. Zbiór powinszowań imieninowych, noworocznych i okolicznościowych”, wydanej w 1929 roku we Lwowie. Brzmią uroczo […]
Czytaj dalej
Nie tylko siarczyste mrozy, siarczysty może być przecież i policzek, który ktoś komuś wymierzył. W przeszłości siarczysty był młodzieniec, oberek, koń. Siarczysta fantazja i gorzałka, a Sienkiewicz pisał w „Krzyżakach” o siarczystej Jurandowej krwi. Jeszcze łagodne przekleństwo: „siarczyste pioruny”. Pomyśleć, że to wszystko ma niezrozumiały dziś dla nas związek z siarką. Nie ma rady, trzeba […]
Czytaj dalej
Zakładam, że moi czytelnicy znają język polski w stopniu zaawansowanym i nie robią błędów, które zdarzają się nieszczęśnikom – cudzoziemcom, dla których jedyna logiczna odmiana czasownika pracować brzmi: pracowam, pracowasz, pracowa. A od słowa świeży, przez tak niby oczywistą analogię do łatwy – łatwiejszy, tworzą stopniowanie świeżejszy. Tak czy inaczej, okazji do popełniania pomyłek pozostaje […]
Czytaj dalej