Obserwuj mnie

Zamknij
Pora na jubileuszowe obchody. Oto przed Państwem dwudziesty piąty odcinek serii poświęconej rozwikłaniu znaczeń frazeologizmów. I pomyśleć, zaczynało się wszystko trzy lata temu od Zabłockiego. Nie przypadkiem więc dzisiejsze wyrażenia dotyczą spełniania toastów na różne sposoby. Wyłamują się ciepłe kluchy, ale kto by się nimi przejmował. Co jednak nie do końca – o czym za […]
Czytaj dalej
Z siedmiu rozwikłanych wątpliwości, show – jak wynika z przeprowadzonego przeze mnie skromnego sondażu – najbardziej zaskakiwał. Warto zobaczyć, jak ewoluuje e-mail oraz dlaczego mówimy niepoprawnie módl się za nami. Proponuję też sprawdzić kilka pozostałych propozycji, ku wspólnej radości z niekończącej się nauki polskiego. PIĘKNY SHOW CZY PIĘKNE SHOW Zapytałem kilka osób i nikt nie […]
Czytaj dalej
W żywym języku, takim jak polski, dzieje się dużo, dynamicznie i w sposób najczęściej niekontrolowany. Słowa, całe wyrażenia, wycofują się w cień, by po latach uzyskać etykietę archaizmów. Na powierzchnię wypływają całkiem nowe i rzadko wyraża ktoś zdziwienie, że wyskoczyły jak filip z konopi. W tej publikacji prezentuję stare słowa, od dawna nie używane. Co […]
Czytaj dalej
Z czterech dzisiejszych przykładów, dwa zasłyszałem (głośne rozmowy przez telefon w miejscach publicznych to niewysychające źródło dla tego cyklu), jeden przytaczam z gazety, a jeden uważam za podchwytliwy. I od niego zaczynam. NOTABENE CZY NAWIASEM MÓWIĄC Najpierw kilka wyjaśnień, potem zaskoczenie. Czytam w Słowniku Języka Polskiego: notabene – wyraz wtrącony w tekst zdania, poprzedzający jakąś […]
Czytaj dalej
Lubię słowo kobiałka. Przypomina mi wieś, wakacje, staruszkę żwawo przemierzającą codzienny szlak do sklepu GS-u ze starym wiklinowym koszykiem. Staje się ono okazją do wędrówki w krainę dzieciństwa. Skojarzenie uświadamia mi jednak, że wybierając piękne słowa w polszczyźnie nie jesteśmy obiektywni, ponieważ – oprócz brzmienia miłego dla ucha – liczy się też (a czasem nawet […]
Czytaj dalej
Po miesięcznej rozłące czas na kolejne spotkanie z kilkoma frazeologizmami. Tym razem więcej będzie przeczuć, domysłów i teorii niż pewników. Tak to już bywa z zamierzchłą polszczyzną. ŚMIEJE SIĘ JAK GŁUPI DO SERA – ŚMIEJE SIĘ BEZMYŚLNIE, GŁUPIO Skąd wziął się ten ser? Dobrych wieści nie mam, ale jeśli ktoś czytuje relacje z moich śledztw […]
Czytaj dalej
Nowy rok na blogu zaczynam od kolejnej części cyklu o pułapkach, jakie zastawia uroczysta niekiedy, a zawsze narowista mowa ojczysta (o rymach będzie innym razem). Owe zasadzki nie decydują ani o wielkich, ani o małych sprawach (choć kto wie?), ale potrafią zdenerwować. Rozterki językowe zwalczam u źródła, czyli w słownikach, publikacjach językoznawców i z pomocą […]
Czytaj dalej