Obserwuj mnie

Zamknij
Zdarzyło mi się kupić książki dla okładki. Nie pamiętam już, czy pożałowałem decyzji. Inny powód, na pozór równie mało sensowny, to kupowanie tylko dlatego, że pierwsze zdanie zawładnęło bez reszty wyobraźnią, emocjami. Przyznaję, tak bywa. Odczytuję je po wielokroć, skupiam się tylko na nim i doprawdy, czasem dopiero po dłuższej chwili spostrzegam, że jest drugie […]
Czytaj dalej
Nie tylko możliwe, ale prawdziwe. Oba wyrazy znaczą to samo. Ten drugi z potrzebnym, ze zrozumiałych względów, uzupełnieniem – „językowy”, używany jest dziś sporo rzadziej, a kiedyś miał wyłączność na oznaczanie nowo utworzonego słowa. Tak czy inaczej, pojęcia nie mamy, jak często w ciągu każdego dnia neologizm jest przez nas wykorzystywany. Siedzisz na czacie i […]
Czytaj dalej
Z Lechem, kolegą z podstawówki, wymieniamy czasem zdawkowe uwagi na temat pogody. Sposób, w jaki trzema najczęściej używanymi wulgaryzmami potrafi ze znawstwem opisać nadciągające fronty, zbliżające się ochłodzenie, skoki ciśnienia i swoje własne, w związku z działaniami natury, samopoczucie zahacza o wirtuozerię. Do pełnej komunikacji ze światem wystarcza mu pewnie jakaś setka słów. Przypadek skrajny, […]
Czytaj dalej
Kołaczą nam w głowach tytuły, może pojedyncze cytaty. Umieszczamy postać mniej lub bardziej udanie w epoce literackiej. Temu wszystkiemu towarzyszą często wspomnienia z lekcji polskiego, kiedy to z wnętrza naszych umysłowych trzewi z mozołem wydobywaliśmy karłowatą odpowiedź na sakramentalne pytanie: „co chciał autor przez to powiedzieć”. Dzisiaj uważamy, że w zabieganym świecie te strzępy wiadomości […]
Czytaj dalej