Obserwuj mnie

Zamknij
Jeśli podzielić kategorie kierowców na tych, którzy nie lubią jeździć, którzy prowadząc samochód emocji nie odczuwają i wreszcie tych, dla których to frajda i niekończące się spełnianie dziecięcych marzeń, to bez cienia wątpliwości należę do tej ostatniej. Pomyślałem ostatnio, że chętnie pojeździłbym samochodem po Polsce lat międzywojennych – okresie, który od dawna budzi moją fascynację. […]
Czytaj dalej
Tuż po zdanym egzaminie na prawo jazdy, przejęty prowadziłem samochód już bez instruktora. To był Fiat 126p. Do domu pozostało kilka kilometrów. Pięćdziesiąt na wskaźniku prędkości. Silnik wyje. Nic dziwnego, bo na dwójce. Na nieśmiałą sugestię usłyszaną z tylnego siedzenia: „może wrzuć trójkę”, odpowiedziałem wtedy całkiem poważnie: „już się nie opłaca”. Przypomniałem sobie mój wyczyn, […]
Czytaj dalej