Obserwuj mnie

Zamknij
Najlepiej śląskie wice, czyli dowcipy, opowiadał mój wujek, nomen omen, Wicenty, którego przy okazji wpisów poświęconych gwarze Górnego Śląska ciepło już nieraz wspominałem. Dialekt tego obszaru staje się powoli modny, a na pewno akceptowany, co jeszcze nie tak dawno było mało oczywiste. Wciąż jednak brakuje dobrego słownika polsko-śląskiego, stąd wiedza opierana jest na wspomnieniach z […]
Czytaj dalej
Wszedłem do lasu. Widać, że byle jak sklecony szałas od dawna nie jest zamieszkały. Wygasłe ognisko, obok kości pozostawione po sutej uczcie. Łupiny orzechów. Tak wyglądało obozowisko na terenach dzisiejszego Śląska przed wynalezieniem rolnictwa. Dopiero w neolicie, jakieś siedem i pół tysiąca lat temu, po raz pierwszy w dziejach człowiek zaczął hodować zwierzęta, uprawiać rośliny. […]
Czytaj dalej