Obserwuj mnie

Zamknij
Gdzież by się podziała radość z nieustannego odkrywania ojczystego języka, gdyby wszystko było jasne i oczywiste. Nie wyczerpiemy możliwości popełnienia w nim błędów, ale małymi krokami można przecież zmierzać do lepszego poznawania, cichej satysfakcji i nieosiągalnej doskonałości. A to frajda pełna przygód. W XVIII części „Codziennych rozterek…” o pośle, amazonce i „skróconym” doktorze. A czereśnie […]
Czytaj dalej
Małe, dokuczliwe błędy, które – mimo gorących apeli językoznawców – mają się wciąż całkiem dobrze i ani myślą ustępować. Na temat „wynalazków” typu: półtorej tygodnia albo w roku dwutysięcznym drugim już kiedyś pisałem. Dziś pora na brzydkie: w cudzysłowie. I cztery inne rozterki językowe. Czy podobnego kalibru? INSTRUKTAŻ CZY INSTRUKTARZ Wyraz instruktaż zna każdy. To […]
Czytaj dalej
Z siedmiu rozwikłanych wątpliwości, show – jak wynika z przeprowadzonego przeze mnie skromnego sondażu – najbardziej zaskakiwał. Warto zobaczyć, jak ewoluuje e-mail oraz dlaczego mówimy niepoprawnie módl się za nami. Proponuję też sprawdzić kilka pozostałych propozycji, ku wspólnej radości z niekończącej się nauki polskiego. PIĘKNY SHOW CZY PIĘKNE SHOW Zapytałem kilka osób i nikt nie […]
Czytaj dalej
Z czterech dzisiejszych przykładów, dwa zasłyszałem (głośne rozmowy przez telefon w miejscach publicznych to niewysychające źródło dla tego cyklu), jeden przytaczam z gazety, a jeden uważam za podchwytliwy. I od niego zaczynam. NOTABENE CZY NAWIASEM MÓWIĄC Najpierw kilka wyjaśnień, potem zaskoczenie. Czytam w Słowniku Języka Polskiego: notabene – wyraz wtrącony w tekst zdania, poprzedzający jakąś […]
Czytaj dalej