Obserwuj mnie

Zamknij
Jakoś tak się najczęściej zdarzało, że kiedy przyjeżdżałem, ogrody Kapiasa w pełnej krasie pokazywały właśnie, co potrafi jesień. Dominowały beże, żółcie, gdzieniegdzie pojawiała się plama purpurowych liści i przygaszona już zieleń. A nad wszystkim unosił się lekki nastrój nostalgii, właściwy zbliżającemu się nieuchronnie finałowi wegetacji. Tym razem po raz drugi zawitałem wiosną. Można było się […]
Czytaj dalej
Żyjemy w czasach nieustannej mody na różnego rodzaju specyfiki pochodzenia naturalnego o niezwykłych, wręcz cudotwórczych właściwościach. Gdyby poważnie traktować te liczne sensacyjne odkrycia, szpitale opustoszałyby całkowicie, wydziały medycyny przestałyby przyjmować studentów. Ludzie umieraliby z nudów, na pewno nie z chorób. Jestem na takie fantastyczne rewelacje odporny. Poza jednym wyjątkiem, który zrobiłem przed laty. Chodzi o […]
Czytaj dalej