TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZ. XV)


Skupiam się dzisiaj na trzech parach słów brzmiących bardzo podobnie i właśnie dlatego sprawiających kłopot. Czy zdanie: Felernego piątku feralne auto znów odmówiło posłuszeństwa, ma sens? A kolejne: Przejeżdżał często na czerwonym, aż podwinęła mu się noga? I co z hobbystą (hobbistą)? Zobaczmy, gdzie język polski zastawił pułapki.

 

POWINĄĆ CZY PODWINĄĆ

W zasadzie wszystko powinno być jasne, ponieważ oba wyrażenia znaczą coś zupełnie innego. Niestety, nie jest i w rezultacie pojawia się dość często błąd: komuś podwinęła się noga. O ile z błędami językowymi nieraz jest tak, że trudno wyjaśnić, skąd się biorą to akurat tutaj problemu nie ma.

Rzecz bowiem w tym, że na co dzień używamy słowa podwinąć w znaczeniu zagiąć pod spód albo do góry. Tymczasem sprawca pomyłki: powinąć jest archaizmem – chciałoby się powiedzieć, w czystej postaci – bo używanym już dzisiaj wyłącznie w jednym tylko wyrażeniu: powinęła się komuś noga, czyli ktoś popełnił błąd, nie udało mu się.

No dobrze, ale co znaczyło kiedyś owo tajemnicze powinąć? Można je wyjaśnić dwojako: poślizgnąć się lub, jeśli ktoś woli – pośliznąć się (oba zwroty poprawne), czy też potknąć. I jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, przenośne znaczenie frazeologizmu w zdaniu: nawet największemu cwaniakowi powinie się w końcu noga, staje się takie oczywiste.

Za to w podwiniętym rękawie, nogawce, sukience – czysta, zgrzebna dosłowność. I w tej dosłowności nawet noga też może się czasem podwinąć, np. kiedy siedzimy po turecku z podwiniętymi nogami.

 

FELERNY CZY FERALNY

Wyglądają prawie identyczne, ale tylko felerny wywodzi się z niemieckiego Fehler (wada, błąd). Mówiąc wprost, felerny zawsze ma jakiś feler. Tyle mniej więcej wie każdy.

A feralny? Pochodzi od łacińskiego feralis i – kto by pomyślał – oznacza w tym języku pogrzebowy. Pech pechem, ale żeby od razu tak żałobnie?

Zygmunt Gloger w swojej Encyklopedii Staropolskiej z początku XX wieku, umieszcza pod literą F hasło Feralne i szczęśliwe dni, po części nadzwyczaj aktualne. Czytam w nim: Przesąd o dniach feralnych, zwanych w staropolszczyźnie „ciężkiemi”, sięga,  jak wiele innych przesądów dzisiejszych,  jeszcze starożytnych czasów rzymskich. Feralia były to uroczystości pogańskiego Rzymu, na cześć zmarłych (w lutym) odprawiane, podczas których nikt się wówczas nie żenił, spraw ważnych nie rozpoczynał, małżonkowie żyli w rozdzieleniu, świątynie były pozamykane, a ołtarze bez ognia i kadzidła. (…) Ze wszystkich dni w tygodniu przodkowie nasi uważali sobotę za dzień najszczęśliwszy, a poniedziałek za najcięższy.

Akurat w tym względzie nic od czasów przodków się nie zmieniło.

Dwa podobne słowa, kompletnie różne znaczenia. Lepiej wymiennie nie stosować, a przy skłonnościach do ich mylenia, najlepiej zapamiętać synonimy: felernywadliwy,  feralnypechowy.

 

HOBBYSTA CZY HOBBISTA

Po pierwsze, zawsze przez dwa b. Po drugie, obie formy są poprawne, choć pisana z literą i jest rzadsza. Co ciekawe, jeszcze nie tak dawno, dużo w tej kwestii zależało od gustu językoznawcy. Jedni opowiadali się za y, pozostali za i. Dopiero najnowsze słowniki dopuszczają obie formy, choć wszystko wskazuje, że ostatecznie „wygra” hobbysta.

Dlaczego jednym z synonimów angielskiego hobby jest w polszczyźnie konik? Na Wyspach Brytyjskich od wieków popularna była dziecięca zabawka, dość rozpowszechniona i w pozostałej części Europy, składająca się z kija z końską głową (ostatnio widziałem taką na targu staroci w Pszczynie). Nazywano ją właśnie hobby, a dokładniej hobby-horse.  Przypuszcza się, że słowo pochodzi od zdrobnienia imion Robert lub Robin. Z czasem, a dokładniej od XVIII wieku, znaczenie hobby rozszerzono na różne pasje, więc horse musiał odpaść.

Hobby się nie odmienia, inaczej niż hobbysta. Ogólnie, polszczyznę warto potraktować hobbystycznie. Dużo w tym frajdy, a przy okazji w efekcie mniej felernych wypowiedzi i rzadziej językowo powinie się noga.



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZ. XVI)
14.09.2018
TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZ. XIV)
03.08.2018
CZES’C’! O WYMOWIE MŁODYCH (KOBIET)
24.07.2018
TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZ. XIII)
17.07.2018
TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZ. XII)
29.06.2018
CZESKI BŁĄD DO KOSMICZNEJ POTĘGI
22.06.2018
BŁĘDY ORTOGRAFICZNE MNOŻĄ SIĘ, ŻE HO (CHO?)!
15.06.2018
MIESZKAM W CHLEWIE? ROZTERKI (TYLKO) JĘZYKOWE
05.06.2018
TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZ. X)
18.05.2018