TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (CZĘŚĆ V)


Nowy rok na blogu zaczynam od kolejnej części cyklu o pułapkach, jakie zastawia uroczysta niekiedy, a zawsze narowista mowa ojczysta (o rymach będzie innym razem). Owe zasadzki nie decydują ani o wielkich, ani o małych sprawach (choć kto wie?), ale potrafią zdenerwować. Rozterki językowe zwalczam u źródła, czyli w słownikach, publikacjach językoznawców i z pomocą własnej językowej praktyki.

ZOSTAWIĆ (KOGOŚ) SAMOPAS CZY PUŚCIĆ SAMOPAS

W „Słowniku języka polskiego” pod red. W. Doroszewskiego czytam, że samopas oznacza „w pojedynkę, pojedynczo, osobno, oddzielnie, osobnie”. Z kolei ponad stuletni „Słownik języka polskiego” pod red. J. Karłowicza, W. Kryńskiego, W. Niedźwiedzkiego mocno zawęża znaczenie do archaicznego: „pasąc się sam, bez pasterza”. Współcześnie słowo pojawia się coraz rzadziej, a szkoda, bo ładne.

Odpowiadam – można używać obu form. W literaturze istnieje wystarczająco dużo przykładów w przeróżnych wariantach na potwierdzenie tej tezy.

Zajechali na nocleg do karczmy obszernej, samopas stojącej przy wielkim trakcie. Rzewuski

Jeżeli już wziął tę sprawę w swoje ręce, to nie na to, żeby dać potoczyć się jej samopas. Dąbrowska

Wiatr hulał tam samopas gwiżdżąc przenikliwie (…). Konopnicka

Lubiła błąkać się samopas po ulicach. Żeromski

Nie mógł zostawić samopas statku. Sieroszewski

KROIĆ POMIDORA CZY KROIĆ POMIDOR

Wiem, że nie będzie łatwo zapamiętać, ale tak już jest, że w języku polskim, biernik rzeczowników męskich, które nie oznaczają istot żywych, jest równy mianownikowi, czyli ma końcówkę zerową. Co oznacza w praktyce, że formy w mianowniku, bierniku wyglądają po prostu tak samo. I tu, i tu: rower, ołówek, dom, portfel. 

A więc poprawna jest forma kroić pomidor, podobnie jak czyścić parkiet, wiązać but, zjeść kotlet, wysłać SMS.

W języku potocznym możemy pokroić pomidora i ogórka, a potem zjeść kotleta i wysłać e-maila.  Kiedy jednak wpadniemy na pomysł napisania książki kulinarnej, proponuję do sałatki kroić pomidor, ogórek i zjadać kotlet.

Niestety, muszę wspomnieć o kilku wyjątkach. Mam na myśli niektóre jednostki monetarne, marki samochodów, czy tańce. Mają one biernik równy nie mianownikowi, a dopełniaczowi:

Mianownik – rubel, ford, walc

Dopełniacz – rubla, forda, walca

Biernik – rubla, forda, walca

NA KAZIMIERZ CZY DO KAZIMIERZA

Przyimek na bywa przyczyną masy błędów (idę na warsztat, siedzę na kasie, jadę na hurtownię). Wiele z nich dotyczy nazw dzielnic. Jak często bywa, praktyka językowa i tu lubi się rozmijać z teorią. O co chodzi? Otóż, z nazwą dzielnic (nie miast!) wiąże się przyimek na. Wyjątkiem są jednak te dzielnice, które powstały z przyłączenia dawnych wsi. Konia z rzędem temu, kto będzie się zagłębiał w dzieje miasta, by mieć pewność, że użyje właściwej formy.

Powinniśmy więc „poprawnie” zdążać do niegdyś podkrakowskiego Kazimierza, do Nowej Huty, do Białołęki, do Mokotowa. A  zwyczajowo jedziemy na Kazimierz, na Nową Hutę, na Białołękę, na Mokotów.

Przejrzałem wypowiedzi językoznawców na ten temat. Odpuścili. Zwyczaj językowy jest tak silny, że nie zamierzają ze zjawiskiem walczyć. Innymi słowy – mówmy, jak nam się podoba.

KSIĘDZU OKO CZY KSIĘDZU OCE

Kilka już razy pisałem o lekkiej irytacji, kiedy słyszę księży w trakcie czytania intencji mszalnych konsekwentnie rezygnujących z odmiany nazwisk. Słyszałem, że nie do końca to ich wina. Bywa, że ludzie się obrażają, kiedy nazwiska są odmieniane, bo to niby obniża oficjalność. Nie do wiary!

Znana jest anegdota, chętnie przytaczana przez Michała Rusinka, sekretarza Wisławy Szymborskiej, jak to zadzwoniła  kiedyś pani z banku i zapytała, czy rozmawia „z panem Michałem Rusinek”. Odpowiedział uprzejmie, że tak i dodał: „ale ja się deklinuję”. Na co ona: „A, to przepraszam. Zadzwonię później”.

Nigdy dość przypominania, że nazwiska w polszczyźnie należy odmieniać. A w razie wahań sprawdzać poprawność. Przykładem choćby kłopotliwe nazwisko często cytowanego w mediach kapłana.

Mógłbym poprzestać na stwierdzeniu, że odmienia się ono identycznie jak Kościuszko, Moniuszko. O ile jednak Moniuszce, Kościuszce brzmi naturalnie, to Oce z pewnością nie. Jaka na to rada? Wystarczy w takich sytuacjach poprzedzić odmieniane nazwisko imieniem, funkcją albo tytułem. Od razu lepiej, czytelniej i jeszcze pojawia się wybór:

M. ksiądz Oko

D. księdza Oki (lub Oko)

C. księdzu Oce (Oko)

B. księdza Okę (Oko)

N. księdzem Oką (Oko)

M. księdzu Oce (Oko)

Na marginesie, jak państwo Kościuszkowie, tak państwo Okowie.

W SZPILKACH CZY NA SZPILKACH

Jeśli chodzi o nazwę typu obuwia – zawsze buty na szpilkach, ale panie mogą chodzić zarówno w szpilkach, jak i na szpilkach.

Jak to możliwe? Pierwsze ma szerszy zakres. Ogólnie nawiązuje bowiem do rodzaju obuwia. Mówimy przecież: chodzi w sztybletach, w gumowcach, w trampkach, i chodzi też w szpilkach, czyli w butach na bardzo wysokim obcasie.

Natomiast zwrot na szpilkach kieruje uwagę na fragment obuwia – cienki, wysoki obcas. Co nie jakimś ewenementem; można nosić buty na niskich obcasach, na koturnach, na słupku, na platformie, itd.

Pewne jest jedno. Z męskiego punktu widzenia, buty na szpilkach są najbardziej wyjątkowym, intrygującym i hipnotyzującym rodzajem obuwia.



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

WAHANIA JĘZYKOWE CODZIENNE I TE RZADKIE
18.02.2021
NAGA PRAWDA IDZIE JAK W DYM I NIE LEJE KROKODYLICH ŁEZ
17.12.2020
ZABŁOCKI NA MYDLE, CZYLI GŁUPI JAK BUT (Z LEWEJ NOGI)
12.11.2020
SZARAPOVA CZY SHARAPOWA I INNE MANOWCE
22.10.2020
OŚCIĄ W GARDLE. JASNE, ŻE O KOŚCIACH TEŻ BĘDZIE
24.09.2020
DUŻĄ LITERĄ, MAŁĄ LITERĄ. WIEDZA TAJEMNA? (CZ. 2)
10.09.2020
PISOWNIA RELIGIJNA, CZYLI DYLEMATY NIE TYLKO ŚWIĄTECZNO-ŚLUBNE (CZ. 1)
03.09.2020
KARTOFEL I ZIEMNIAK. KTO RZĄDZI W TYM ZWIĄZKU?
20.08.2020
ROZMAITOŚCI JĘZYKOWE Z KOŚCIOŁA, SPORTU I KUCHNI
13.08.2020