TYNIEC – RADOŚĆ ŚREDNIOWIECZA (I)


Roześmiani, odprężeni Włosi okupują kilka ławek na dziedzińcu. Widać, że czują się w tym miejscu dobrze i swobodnie. Jak u siebie. Nic dziwnego, też się tak zawsze czuję, kiedy tu przyjeżdżam. Tyniec, gdyby nie położony na jego terenie najstarszy klasztor w Polsce, byłby dziś mało znaną dzielnicą Krakowa, położoną trzynaście kilometrów od centrum. A tak, przybywają doń goście z całego świata. Wysiadają z samochodów, autokarów i w jednej chwili z hałasu wielkomiejskiego  i zgiełku autostrady biegnącej niedaleko przenoszą się w świat historii i duchowości średniowiecznego opactwa benedyktynów.

Ta data musi robić wrażenie. Jan Długosz wskazał bowiem rok 1044 jako czas założenia klasztoru. Książę Kazimierz Odnowiciel miałby się stać jego fundatorem. Najstarszy dokument przechowywany w opactwie z roku 1124 potwierdza otrzymane posiadłości. Zawirowania historii nie omijały jednak i tego miejsca. Najpierw w połowie XIII wieku Tyniec zniszczyły oddziały Mongołów, potem w czasie Potopu dotarli tu Szwedzi, a w 1772 roku bronili się przed wojskami rosyjskimi Konfederaci Barscy. I wioska, i klasztor zostały prawie całkowicie zrujnowane. Wreszcie w 1816 władze zaboru austriackiego opactwo kasują.  Wydaje się wtedy, że to jego definitywny koniec. Trzeba było czekać aż sto dwadzieścia trzy lata, do trzydziestego lipca 1939 roku, na powrót pierwszych mnichów i powolną, powojenną odbudowę z ponad wiekowych ruin.

opactwo benedyktynow w tyncu

opactwo benedyktynow w tyncu

opactwo benedyktynow w tyncu

opactwo benedyktynow w tyncu

opactwo benedyktynow w tyncu

Prace zakończono niedawno, a efekt jestem w stanie docenić dopiero wtedy, gdy oglądam wystawę fotografii z odbudowy. Inaczej nie da się powiedzieć – na początku była… kupa gruzu. Muzeum związane z historią Opactwa to tylko oczywiście jedno z wielu miejsc do zobaczenia. Znajduje się tu jeszcze dobrze zaopatrzona księgarnia, restauracja „Mnisze co nieco” /warto spróbować pierogów na bazie mąki orkiszowej/ i kawiarnia z tarasem widokowym, skąd można podziwiać dostojnie płynącą Wisłę. Niżej, na poziomie dziedzińca znajdziemy  sklep z produktami benedyktyńskimi. Nie trzeba od razu kupować całego kosza nalewek benedyktyńskich za 220 złotych, polecanych przez ojca Zygmunta, ale już na Maślaki w zalewie nowicjackiej, Konfiturę niewiernych z cytryn lub słynną Brzytewkę – wiśnie z rumem, nie ma co żałować. Muszę kiedyś sprawdzić, co w tym miejscu oznacza sprzedawany Susz pustelnika za trzynaście złotych. Nazwa, przyznaję, niepokoi, ale wierzę, że na pewno między wyrazami „susz” a „pustelnika” nie ma przyimka „z”.

opactwo benedyktynow w tyncu

opactwo benedyktynow w tyncu

opactwo benedyktynow w tyncu

Zakupy warto jednak zostawić na koniec. Nie wspomniałem przecież jeszcze, że na terenie Opactwa znajduje się przede wszystkim kościół św. Apostołów Piotra i Pawła, moich imienników, więc darzony przeze mnie szczególnie ciepłymi uczuciami.

opactwo benedyktynow w tyncu

opactwo benedyktynow w tyncu

Jest to obecnie trójnawowa świątynia. Nawa główna utrzymana w stylu barokowym, a prezbiterium w gotyckim. Znajduje się tu ołtarz z czarnego marmuru i stalle z XVII wieku, z wizerunkami świętych. Warto też zwrócić uwagę na czarno-złotą barokową ambonę w kształcie łodzi.

opactwo benedyktynow w tyncu

opactwo benedyktynow w tyncu

opactwo benedyktynow w tyncu

Mnisi zapraszają od pewnego czasu na rekolekcje i warsztaty. Wtedy dopiero można doświadczyć atmosfery średniowiecznego klasztoru, a wieczorami usłyszeć rozbrzmiewający chorał gregoriański i, w stopniu ograniczonym regułą, uczestniczyć w codziennym rytmie życia zakonników. A w dni powszednie plan dnia benedyktyna przedstawia się tak:

5.30 – dzwonek na budzenie

6.00 – Jutrznia (modlitwa poranna)

6.30 – Msza święta konwentualna

czas na medytację, dziękczynienie

7.30 – śniadanie

8.30 – 12.30 – czas pracy

12.50 – Modlitwa południowa

13.00 – obiad

13.30 – czas na odpoczynek (sjesta) / praca

17.00 – Nieszpory (po łacinie)

18.30 – kolacja

19.30 – Wigilie (Godzina czytań z następnego dnia i Kompleta)

Oglądam plan rekolekcji. Jeśli sądzicie, że jest monotematyczny to posłuchajcie: Rekolekcje z postem wg. św. Hildegardy, Medytacje z poezją, Tajemnice ziół, Rekolekcje z Norwidem, Od ikony na desce do ikony w sercu, Biblia – odczytać więcej. A to tylko mały wycinek. Rok kalendarzowy kończy pięciodniowy Antysylwester.

opactwo benedyktynow w tyncu

opactwo benedyktynow w tyncu

Poza tym znajduję w ofercie m.in. Warsztaty chorałowe, Skryptorium – kaligrafia i iluminacje, Warsztaty skutecznego przywództwa czy Tynieckie warsztaty relaksacyjno – medytacyjne. Cały aktualny program możesz znaleźć tu:

http://kultura.benedyktyni.com/rekolekcje/

opactwo benedyktynow w tyncu

opactwo benedyktynow w tyncu

opactwo benedyktynow w tyncu

Zapomniałbym. Czasem na dziedzińcu, w okolicach zabytkowej studni, spotkać można zawsze uśmiechniętego ojca Leona Knabita, który również, jakże by inaczej! prowadzi rekolekcje.

opactwo benedyktynow w tyncu

Tyniec – znasz wiele podobnych miejsc z tyloma atrakcjami? Miejsc, które będziesz zawsze niechętnie opuszczał, tak jak się niechętnie żegna wszystko, co świeci odbitym blaskiem średniowiecza? Bez sprawdzenia nie uwierzysz.

 



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

KALWARIA ZEBRZYDOWSKA. WYSTARCZY RAZ, ŻEBY POWRACAĆ (CZ. I)
11.09.2018
CZERNA. WSZYSTKO NA MIEJSCU
22.05.2018
JAK SIĘ ŻYŁO W ŚREDNIOWIECZNYM MIEŚCIE?
10.03.2018
TOMASZ GAŁUSZKA OP „INKWIZYTOR TEŻ CZŁOWIEK” (RECENZJA)
04.01.2017
ZAMEK MIRÓW. BĘDZIE NOWY? JAK NOWY?
17.10.2016
rotunda swietego mikolaja w cieszynie
ŚREDNIOWIECZE ALBO O ŻYCIU I BARDZIEJ O ŚMIERCI
20.01.2016
TYNIEC ODBITY (II)
17.10.2015
Zamek w Będzinie
MIASTO KRÓLEWSKIE BĘDZIN
16.08.2015
Średniowieczne mury obronne w Olkuszu
DLACZEGO TĘSKNIĘ ZA ŚREDNIOWIECZEM
28.07.2015