WNĘTRZA, W KTÓRYCH POMYSŁ, SENS I KOMINEK


Do niedawna nieco senne przedmieście dużego miasta. Spokój znowu tu wróci, a na razie wystarczy rzut oka, by się przekonać, że boom budowlany trwa w najlepsze. Przede mną roztaczał się widok kilkudziesięciu domów dopiero co zamieszkałych, na ogół nieźle zaprojektowanych, choć zawsze trafi się ktoś, kto chce, żeby o nim mówiono. Z reguły nie bierze pod uwagę, że wściekle żółte ściany, niebieski dach albo „antyczne” kolumienki świadczą bardziej o upiornym guście niż oryginalności. Ogólnie jest jednak coraz lepiej. A nawet bywa i bardzo dobrze, o czym się przekonałem, oglądając wnętrza jednego z niedawno zbudowanych w tym miejscu, już wykończonych, domków jednorodzinnych.

W fotografii architektury wrogiem jest z pewnością monotonia, która jak mało co obnaża brak wyobraźni projektanta. W czasach mody na skandynawskość, przy braku inwencji na podorędziu projektant ma „dyżurne” hektary białych ścian, fragmenty z cementu, mebelki z IKEI i ogólną sterylność. Będzie to jednak powielenie po raz milionowy wyświechtanej i opatrzonej koncepcji.

Na szczęście, wnętrza, które przyjechałem fotografować odbiegają od sztampy i dowodzą, że dobrą koncepcję, czyste wykonawstwo można smakować i odkrywać jak dawną architekturę – z różnych miejsc, kątów i w zmieniającym się oświetleniu.

 

Trzysta metrów kwadratowych w jednopiętrowym domu to dużo, ale daje też spore pole do popisu. Architekt postanowił, zgodnie z sugestiami właścicieli, na piętrze umieścić sypialnię, trzy pokoje dla dzieci oraz dwie łazienki, zaś cały parter stanowi całość, w której miejsce znalazła część kuchenna, stołowa, rekreacyjna i łazienka.

 

Centralny punkt parteru stanowi kominek. Dzięki pomysłowemu rozkładowi szyb na trzy strony, widoczny z każdego miejsca. Przez połowę roku daje nie tylko ciepło, ale i tworzy atmosferę. Potwierdza się, że żaden z nowych wynalazków nie tworzy jej w takim stopniu jak żywy ogień, trzaskające polana i delikatny zapach ogniska w całym pomieszczeniu.

 

We współczesnej kuchni, jeśli już pojawia się ogień, to z palników gazowych, choć mam wrażenie, że przegrywają one wyraźnie z płytami indukcyjnymi. Co prawda oglądałem już kilka nieźle zaprojektowanych pieców na brykiety z piekarnikiem i fajerkami, ale to pomysł dla odważnych. Rekompensatą za pewne niedogodności jest z pewnością zapach i smak upieczonych chlebów i ciast, które trudno oddać za sprawą nowoczesnego, naszpikowanego elektroniką sprzętu. Wiem o czym mówię, bo w dzieciństwie, piec – jeszcze na węgiel – stał w kuchni rodzinnego domu.

Przyrządzając posiłki w części kuchennej prezentowanego domu można przenosić wzrok znad blatu na kominek. To tworzy udane nawiązanie do dawnej funkcji ognia, bez którego nie można było przygotować gorącego jedzenia, ale również tworzącego centrum domu. Nie na darmo używa się do dzisiaj zwrotu ognisko domowe jako synonimu ciepłej atmosfery, bezpiecznych i pełnych zaufania relacji rodzinnych.

 

Z kolei ten sam kominek widoczny z części stołowej daje poczucie szyku i elegancji,

 

a w najobszerniejszej – umownie oddzielonej drewnianą podłogą – wypoczynkowej części z obszernymi kanapami, pozwala poczuć atmosferę odprężenia i relaksu.

 

Zauważmy, całe wnętrze nabiera wyrazistości dzięki powtarzającej się w kilku miejscach (również na klatce schodowej) wielobarwnej mozaice.

Łazienka na parterze, najmniejsza z trzech, zdominowana została przez szarość i nienachalny brąz.

Z kolei dwie pozostałe, położone piętro wyżej, mają zupełnie odmienny wystrój. Spójrzmy na łazienkę obok sypialni. Jej wnętrze zostało precyzyjnie, w detalach przemyślane. Właściwie każdy obrót aparatu na statywie, zmiana wysokości i kąta odkrywały nowe kadry, które – skupiając się wyłącznie na całości – można by pominąć. Z pewnością to jeden z ciekawszych projektów, jakie ostatnio widziałem.

Jasna i duża łazienka dziecięca jest za to bardzo energetyczna i „popkulturowa”. Dzięki bohaterom komiksów i stylizowanym tytułom na płytkach, naturalnym drewnie i mocnej czerwieni szafek tworzy atmosferę beztroskiej zabawy.

Czy do wieczornej kąpieli dzieci walczą o pierwszeństwo w kolejce? A powinny, w końcu posiadanie do własnej dyspozycji takiej łazienki to, ani chybi, marzenie większości rówieśników.

 

Bez dwóch zdań, ciekawe i bardzo inspirujące wnętrza. Zaprojektowany parter może być podręcznikowym wręcz przykładem, jak sporą, ponad stumetrową przestrzeń można „oswoić” umiejętnie balansując barwą, kształtem i światłem.

A projekt kominka z podnoszonymi szybami i świetne usytuowanie, dzięki któremu nienachalnie „organizuje” on całość – to już odrębna kategoria uznania.

 

Wnętrza zaprojektowało Biuro Architektoniczne ARW Projekt 

Architekt Jakub Wypchałowski



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

CZYM SIĘ ZAJMUJĄ ABSOLWENCI AKADEMII SZTUK PIĘKNYCH
06.06.2019
KUCHNIA. JEST W DOMU WAŻNIEJSZE MIEJSCE?
21.03.2019
MODERNIZM W KATOWICACH. WYCIECZKA PIERWSZA
17.01.2019
STARE MIESZKANIE JAK NOWE, CZYLI PRZED I PO
16.10.2018
TO BRZYDKIE SŁOWO: TRENDY
06.08.2017
ŚWIĘTO DIZAJNU JESZCZE BARDZIEJ ŚWIĄTECZNE
20.02.2017
PRZYGARNIJ MAGICZNE DRZEWO, CZYLI KRZESŁA SŁUŻĄ NIE TYLKO DO SIEDZENIA
20.11.2016
DESIGN 32, CZYLI STUDENT ŚMIAŁO PROJEKTUJE
18.04.2016
DIZAJN. CZYLI WŁAŚCIWIE CO.
15.02.2016