WSZYSTKA PO 5 ZŁOTYCH! UPUST (OPUST?) NADZWYCZAJNY


Babcia mawiała przy obiedzie tonem nie znoszącym sprzeciwu: wszystka sałata ma zniknąć. I bez marudzenia trzeba było zjadać. Dlaczego więc, skoro słowo kołacze mi w pamięci (a niechęć do sałaty pozostała), oferta zauważona na drzwiach sklepu zrobiła na mnie takie wrażenie? Pomijając desperackie 5 złotych (garnitur w tej cenie?), trudno przejść obojętnie wobec zaimka wszystka.  Użyty właściwie w rodzaju żeńskim, bo (ta) odzież, jednak osobliwie uwiera.

Od razu spieszę wyjaśnić – napis na kartce jest jak najbardziej poprawny. Skąd więc moja reakcja? Otóż zaimek wszystka w liczbie pojedynczej należy do archaizmów niezmiernie rzadko wydobywanych na światło dzienne we współczesnej polszczyźnie. Brzmi w nim coś wyraźnie niedzisiejszego.

Zaraz, zaraz,  jest przecież takie miejsce, w którym można go usłyszeć „na co dzień”. To kościół i czytane w nim Pismo Święte:

A była wszystka ziemia jednego języka, i jednej mowy.

Kłaniajcie się Panu w ozdobie świętobliwości; niech się lęka oblicza jego wszystka ziemia.

A wszakże, jako Ja żyję, i napełniona jest chwałą Pańską wszystka ziemia.

Słowo to pojawia się również w często śpiewanej XIX-wiecznej pieśni kościelnej:

Wszystka moja nadzieja u Boga mojego,
Nie boję się nieszczęścia i smutku żadnego:
Bóg zasmuci, Bóg pocieszy,
Bo jest Panem wszelkiej rzeczy,
Także i moim.

Z kolei sięgając do klasyki, Zagłoba w „Panu Wołodyjowskim” tak się refleksyjnie nastroił:

Każden ma inną naturę. W jednego, owo, tak nieszczęście uderzy, jakobyś kamień w rzekę wrzucił. Nibyć to woda po wierzchu płynie, a przecie on tam na dnie leży, a bieg przyrodzony hamuje, a zawadza, a tak okrutnie rozdziera, i będzie leżał, będzie rozdzierał, póki wszystka woda do Styksu nie spłynie! (…) ale takim gorzej na świecie, bo w nich i boleść, i pamięć nie mija.

To były przykłady dawne, nowych (oprócz witrynowego „rodzynka” darmo szukać). Co wcale nie znaczy, że oferta ze sklepu użyta została niepoprawnie. Kto zabroni używać archaizmów. Może chodziło o cel marketingowy, przykucie wzroku, zwrócenie uwagi? Jak widać udało się.

Załóżmy teraz, że wiedziony pokusą zrobienia interesu życia i kupienia garnituru za 5 złotych, wchodzę do sklepu i przymierzam coś Bossa lub Gucciego. Pytanie: wkładam garnitur czy ubieram? Warto rzecz wyjaśnić, bo chodzi o jeden z często spotykanych błędów.

Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego wskazuje, że czasownik wkładać użyty jest poprawnie w znaczeniu ‘umieszczać coś, zwykle ubranie na sobie’. Innymi słowy, należy formułować zdania: Nowe buty, które włożyłem są za ciasne. Włożyła futro, a na ręce wiśniowe rękawiczki. Wkładam okulary, płaszcz i kapelusz. Po co wkłada ten brzydki sweter. Te same zdania te z czasownikiem ubiera byłby niepoprawne. Dlaczego?

Czasownik ubierać oznacza w polszczyźnie ‘wkładać na kogoś lub na coś ubranie’, np. Kuzynki godzinami ubierały swoje lalki. Nadeszły chłody, ubieram synów w ciepłe swetry. Wujek ubrał żebraka od stóp do głów. Pielęgniarka ubrała chorą w świeżą piżamę.

Warto pamiętać – garnitur, spódnicę, buty, czapkę, kurtkę, spodnie zawsze na siebie wkładamy. Ubieramy natomiast lalkę, obłożnie chorego, dziecko. I oczywiście choinkę. A nawet tort bezowy leśnymi owocami.

Nie oddalając się od spraw związanych z handlem. Zobaczyłem gdzieś ulotkę: Z tym kuponem 20% opustu. I co? Też można; w Nowym słowniku poprawnej polszczyzny PWN zarówno rzeczownik upust, jak i opust są równie dopuszczalne. Słownik uznaje opust za wyraz używany w handlu, definiuje go jako „obniżkę ceny udzielaną kupującemu przez sprzedawcę, rabat”, upust natomiast kwalifikuje jako wyraz środowiskowy (również handlowy) i wyjaśnia również jako „obniżka”. Wychodzi na to, że są synonimami.

Choć z drugiej strony bardziej jednoznacznie zabrzmi kierowany do sprzedawcy apel: Opuści mi pan coś? niż Upuści mi pan coś? Zwłaszcza w sklepie żelaznym.



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

MIŁOŚĆ W CZASACH ZARAZY. POWRÓT DO LISTÓW?
23.04.2020
KORONAWIRUS. NA PEWNO FORMA POPRAWNA?
16.04.2020
NAJDŁUŻSZE POLSKIE SŁOWO? NIE, NAPRAWDĘ NIE TO
09.04.2020
CO MI DAJE INTERNET W CZASIE „POZAMYKANEJ” KULTURY
02.04.2020
SPIRYTUS, SKLEP, ZAPASY I INNE MODNE SŁOWA
19.03.2020
GORZKIE ŻALE PRZYBYWAJCIE. O PIĘKNIE SMUTKU
05.03.2020
OKOŁO 3,68. TEN PODSTĘPNY POLSKI LICZEBNIK
20.02.2020
MYCIE SKRACA ŻYCIE (ALE RACZEJ RZADKO)
13.02.2020
MAIL. JAK GO NIE ZACZYNAĆ I JAK NIE KOŃCZYĆ
30.01.2020